Gwizdy zakłóciły galę w Operze Narodowej! "Popis" grupki widzów podczas zapowiedzi ministra Glińskiego

Teatr Wielki w Warszawie, siedziba Opery Narodowej / By MARELBU, CC BY 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=53855821

  

Dziś w Operze Narodowej minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński uhonorował śpiewaka Piotra Beczałę Złotym Medalem Zasłużony Kulturze - Gloria Artis. Jak relacjonuje nasza reporterka, obecna na recitalu, podczas zapowiedzi wręczenia odznaczenia przez wicepremiera Glińskiego, hałaśliwe grupki publiczności zaczęły głośno gwizdać. - Moim zadaniem, jako artysty, jest łączyć, przez śpiew, przez muzykę - skomentował skandaliczne zachowanie części publiki sam Beczała.

Piotr Beczała, światowej klasy śpiewak operowy, został dziś odznaczony złotym medalem Zasłużony Kulturze - Gloria Artis. Tenor wystąpił z recitalem, podczas którego akompaniował mu pianista Helmut Deutsch, a którego ukoronowaniem było wręczenie odznaczenia przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego, Piotra Glińskiego.

Jak relacjonuje obecna na recitalu reporterka portalu niezalezna.pl, uroczyste wydarzenie zmąciło skandaliczne zachowanie grupki osób na widowni.

Beczała zebrał gromki aplauz od publiczności, jednak gdy dyrektor Opery, Waldemar Dąbrowski, zapowiedział pojawienie się na scenie wicepremiera Glińskiego, wśród części publiczności rozległy się gwizdy, a zaraz potem hałaśliwa grupa opuściła widownię.

- Moim zadaniem, jako artysty, jest łączyć, przez śpiew, przez muzykę. Myślę, że ten dzisiejszy wieczór udowodnił znowu, że lepiej łączyć niż dzielić

- stwierdził Piotr Beczała, odbierając nagrodę i komentując tymi słowami oburzające zachowanie części widowni. Śpiewak podziękował ministrowi Glińskiemu za przyznane wyróżnienie.

Piotr Beczała jest artystą o międzynarodowej sławie i renomie. W ciągu swojej kariery występował m.in. w: Metropolitan Opera, Covent Garden Theatre, San Francisco Opera, w Hamburgu, wiedeńskiej i berlińskiej Staatsoper, Frankfurcie nad Menem, Monachium i mediolańskiej La Scali. Brał także udział w festiwalach np. w Salzburgu, Grazu, Lucernie. Posiada również pokaźny repertuar koncertowy oraz kameralny. Jest laureatem wielu nagród polskich i międzynarodowych, w tym International Opera Award w kategorii Najlepszy Śpiewak 2017 roku.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Moskwa tłumaczy się z groźnego incydentu

Zdjęcie ilustracyjne / Автор: Maxim Maksimov - http://russianplanes.net/EN/ID51728, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=16187177

  

Strona rosyjska przekazała władzom Korei Płd., że rosyjski samolot nie miał zamiaru naruszać jej przestrzeni powietrznej i że doszło do tego prawdopodobnie z powodu problemu technicznego – powiedział dzisiaj urzędnik pałacu prezydenckiego w Seulu Jun Do Han.

Według niego attache wojskowy Rosji w Seulu wyraził we wtorek "głębokie ubolewanie" z powodu incydentu. Prawdopodobnie błąd techniczny sprawił, że rosyjski samolot znalazł się w miejscu, do którego nie planował lecieć – miał powiedzieć przedstawiciel Moskwy urzędnikowi resortu obrony Korei Płd.

"Rosja przekazała, że jej ministerstwo obrony natychmiast rozpocznie dochodzenie i poczyni konieczne kroki" - oświadczył Jun na konferencji prasowej.

We wtorek władze Korei Płd. poinformowały, że rosyjski samolot wczesnego ostrzegania typu A-50 naruszył przestrzeń powietrzną tego kraju nad wyspami Dokdo na Morzu Japońskim, do których pretensje rości sobie również Tokio. Dwa rosyjskie bombowce Tu-95 i dwa chińskie H-6 miały natomiast bez ostrzeżenia wlecieć w strefę identyfikacji obrony powietrznej Korei Płd.

Zarówno Korea Płd., jak i Japonia poderwały myśliwce, by przechwycić rosyjskie i chińskie samoloty. Piloci południowokoreańscy oddali w kierunku rosyjskiego A-50 setki strzałów ostrzegawczych – informowały władze w Seulu, które przekazały Rosji oficjalny protest w tej sprawie.

"Moskwa oświadczyła, że gdyby samolot leciał pierwotnie wytyczoną trasą, do incydentu by nie doszło" - powiedział Jun. Dodał, że Rosja chce utworzenia planu współpracy kryzysowej z lotnictwem Korei Płd., by w przyszłości podobne incydenty się nie zdarzały.

"Rosja przekazała, że szanuje międzynarodowe i krajowe prawa Korei Płd. oraz że wtargnięcie nie było zamierzone. Ma nadzieję, że dwustronne stosunki z Koreą Płd. będą się rozwijać i nie będzie to utrudnione z powodu tej sprawy"

- zaznaczył urzędnik pałacu prezydenckiego w Seulu.

Rosyjskie i chińskie samoloty brały we wtorek udział w pierwszym wspólnym patrolu powietrznym tych dwóch krajów w rejonie Azji i Pacyfiku. Według resortu obrony ChRL patrol nie był wymierzony w żaden inny kraj, a chińskie maszyny nie naruszyły niczyjej przestrzeni powietrznej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl