Przysięga żołnierzy WOT na Śląsku

Przysięga żołnierzy 13. Śląskiej Brygady Obrony Terytorialnej / facebook.com/Terytorialsi/

  

Blisko 60 członków 13. Śląskiej Brygady Obrony Terytorialnej złożyło dziś w Gliwicach przysięgę wojskową, stając się tym samym żołnierzami tej tworzącej się w całym kraju formacji. To druga przysięga „terytorialsów” w regionie - trzy tygodnie temu w Katowicach ślubowało ponad 70 żołnierzy.

13. Śląska Brygada Obrony Terytorialnej rozpoczęła formowanie w tym roku. Trwa nabór kandydatów do służby. W woj. śląskim docelowo powstaną cztery bataliony lekkiej piechoty, rozmieszczone w Gliwicach, Częstochowie, Cieszynie i w Kuźni Raciborskiej. Dowództwo brygady znajduje się w Katowicach, zaś w Bytomiu znajdą się m.in. kompania saperów i pluton medyczny.

Niedzielna uroczystość odbyła się na terenie jednostki wojskowej w Gliwicach. Przysięga była zwieńczeniem szesnastodniowego szkolenia podstawowego - tzw. szesnastki. Podczas ćwiczeń największy nacisk kładziono na naukę praktycznych umiejętności posługiwania się bronią i zasad zachowania na polu walki, czyli naukę taktyki. Kandydaci uczyli się też udzielania pierwszej pomocy oraz topografii.

Po 16-dniowym szkoleniu w koszarach i złożeniu przysięgi żołnierze wracają do swoich domów, by później kontynuować szkolenia co najmniej przez jeden weekend w miesiącu. Co roku będą też przechodzić dwutygodniowe szkolenie na poligonie. Zdolność bojową mają uzyskać po trzech latach systematycznych szkoleń.

Przez ostatnie 16 dni, poświęcając swój prywatny czas, uczestniczyliście w bardzo intensywnym szkoleniu wojskowym, w trakcie którego wasze postanowienie, aby zostać żołnierzem, było poddawane próbie

– mówił podczas przysięgi dowódca 13. Śląskiej Brygady Obrony Terytorialnej płk Tomasz Białas.

Musicie być przygotowani na to, że dalsze treningi, być może jeszcze cięższe, spowodują, że to, co dziś wydaje wam się trudne, za kilka miesięcy będzie przychodzić z łatwością. Każde szkolenie da wam poczucie pewności, ale także pokorę, gdy zdacie sobie sprawę, jak wiele jeszcze musicie się nauczyć

- dodał dowódca.

Obecnie w Wojskach Obrony Terytorialnej służbę pełni blisko 15 tys. żołnierzy, w tym 12,5 tys. ochotników oraz 2,5 tys. żołnierzy zawodowych. W 13. Śląskiej Brygady Obrony Terytorialnej odbyły się już dwa szkolenia podstawowe, a także tzw. szkolenia wyrównawcze dla osób, które już wcześniej służyły w wojsku i składały przysięgę.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ambasador Rosji przy ONZ wpadł w furię! Ależ dostało się Moskwie na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa

Rada Bezpieczeństwa ONZ / United Nations Photo/Flickr

  

Ambasador Rosji przy ONZ Wasilij Niebienzia zarzucił członkom Rady Bezpieczeństwa, że zwołane z inicjatywy Rosji posiedzenie Rady Bezpieczeństwa poświęcone problemom języka, przerodziło się w atak na jego kraj. Moskwę krytykowano za agresywną politykę wobec Ukrainy. Podczas sesji Rady doszło do spięcia między przedstawicielami Rosji i Ukrainy w związku z wchodzącymi w środę w życie przepisami, na mocy których ukraiński będzie jedynym oficjalnym językiem w sektorze publicznym Ukrainy. Przepisy nie zabraniają używania innych języków w obrzędach religijnych i do celów prywatnych.

Niebienzia zarzucił ukraińskim władzom próbę wykorzenienia języka rosyjskiego z ukraińskiej sfery publicznej przy użyciu drakońskich metod.

Nie mówię nawet, że jest to sprzeczne z jakąkolwiek konwencją o ochronie mniejszości narodowych i podstawowymi prawami człowieka. Mówię, że jest to sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem i podstawowymi normami cywilizowanego zachowania.
- oznajmił.

Uznał też, że przyjęcie nowej ustawy jest naruszeniem porozumień mińskich i dlatego powinno być przedmiotem obrad Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Stały przedstawiciel Ukrainy przy ONZ Wołodymyr Jelczenko podkreślił, że kraj, który przez wieki tłumił język ukraiński i wymuszał zastąpienie go językiem rosyjskim we wszystkich sferach życia publicznego, nie powinien dyktować, w jakim języku mają Ukraińcy mówić i pisać. Ocenił, że przywołując temat na cztery dni przed wyborami parlamentarnymi na Ukrainie, Kreml usiłuje dostarczyć politycznego wsparcia prorosyjskim partiom, a jednocześnie odwraca uwagę od rzeczywiście ważnych problemów.

Mimo porozumienia (…) w sprawie zawieszenia broni począwszy od 8 marca 2019 roku rosyjskie wojska okupacyjne w Doniecku i Ługańsku pogwałciły je blisko 200 razy. Zakazanej porozumieniami mińskimi ciężkiej broni, w tym czołgów, ciężkiej artylerii i moździerzy użyto ponad 777 razy. W wyniku tych prowokacji zginęło 36 ukraińskich żołnierzy, a około 200 odniosło rany.
- podkreślił Jelczenko.

Zastępca sekretarza generalnego ONZ ds. politycznych i pokoju Rosemary DiCarlo przypomniała o zapewnieniu władz Ukrainy, że przepis dotyczący języka pozostaje w zgodzie z konstytucją tego kraju, choć w jej opinii budzi jednak pewne obawy.

Przypomniała, że Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka, które śledziło proces legislacyjny zaleciło rządowi opracowanie przepisów dotyczących mniejszości narodowych dla utrzymania równowagi między ochroną prawa mniejszości i zachowania języka państwowego jako narzędzia integracji społeczeństwa.

Członkowie Rady krytykowali Rosję za kontynuowanie agresywnych działań wobec Ukrainy. Przypomnieli, że na skutek konfliktu na wschodzie Ukrainy zginęło około 13 tys. osób.

Ambasador RP Joanna Wronecka powiedziała, że naruszanie suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy stanowi bezpośrednie zagrożenie dla międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa.

Nawiązała do raportów specjalnej misji monitorującej OBWE na Ukrainie, które wskazują na setki przypadków naruszania zawieszenia broni, a także przytaczają przykłady rozmieszczania broni zakazanej porozumieniami mińskimi. Przypisywała to w większości wspomaganym i kontrolowanym przez Rosję nielegalnym formacjom militarnym w Donbasie.

Przypominając o rosyjskiej agresji, aneksji Krymu, łamaniu zakazu użycia siły, fikcyjnym referendum na Krymie, ataku rosyjskiej marynarki wojennej na ukraińską jednostkę w Cieśninie Kerczeńskiej i zatrzymaniu załogi, Wronecka uzasadniała, że Kijów ma prawo do promocji swego języka.

Polityczny koordynator stałego przedstawicielstwa USA przy ONZ Rodney Hunter przekonywał, że w obliczu rosyjskiej agresji i działań zmierzających do osłabienia Ukrainy, kraj ten staje się coraz bardziej zjednoczony, spójny, odporny i w ostatecznym rachunku - silniejszy.

Nasze sankcje związane z Krymem będą obowiązywać do czasu, gdy Rosja zwróci kontrolę nad półwyspem Ukrainie, a nasze sankcje wobec Rosji za agresję we wschodniej Ukrainie pozostaną w mocy do czasu pełnego wdrożenia porozumień mińskich.
- zadeklarował.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl