Sławomir Nowak nie daje zapomnieć o sobie i o sferze, która pogrążyła go jako ministra, posła Platformy Obywatelskiej. Polityk, który „zasłynął” w aferze zegarkowej teraz wraca do tematu. I to jeszcze jak!

Przypominamy, że w listopadzie 2014 roku Sławomir Nowak został skazany przez sąd ws. tzw. afery zegarkowej.

Uznaję go za winnego ws. zatajenia w oświadczeniu majątkowym posiadania zegarka o wartości powyżej 10 tys. złotych – powiedziała wtedy sędzia, czytając wyrok.

Pół roku później warszawski sąd apelacyjny uchylił wyrok. Sąd nie oczyścił jednak Nowaka z zarzutów. Po tzw. aferze zegarkowej Nowak zrezygnował z członkostwa PO i nie ubiegał się o mandat poselski.

Dziś Nowak jest szefem ukraińskiej państwowej agencji drogowej Ukrawtodor. Ma też ukraińskie obywatelstwo.

Ostatniej nocy postanowił w swoim stylu przypomnieć o zmianie czasu na zimowy. Komu jak komu, ale jemu w tej kwestii powinna zapalić się „czerwona lampka”. Jednak nie.

Uwaga 'prawdziwi patrioci'! Słuchajcie tępe cepy! Dzisiaj z 3 (trzy) na 2 (dwa) przesuwacie wskazówki zegarków (to co dostaliście na komunię)! Normalni to wiedzą z automatu. Poza tym dobra wiadomość polega na tym, że możecie o jedną godzinę dłużej nienawidzieć!

 – napisał na Twitterze (pisownia oryginalna).

W komentarzach zaczęto mu wypominać, że zaliczył wpadkę. Napisał „nienawidzieć”, chodziło mu zapewne o „nienawidzić”.

Nowak wpis skasował. I zaczął się tłumaczyć, że tweeta usunął ze względu na „zbyt mocny przekaz”.

Szanowni obrażeni moim wcześniejszym wpisem*, a miłujący bliźniego w stylu: „wy kanalie/zdradzieckie mordy”itp., dla was wersja light: uprzejmie przypominam o zmianie czasu. Macie o godzinę więcej na krzewienie swojej wizji świata! * usunięto ze względu na zbyt mocny przekaz ;)

– czytamy na Twitterze Nowaka.