Sanktuarium Relikwii Krzyża Świętego - przyroda i historia

/ Kamilfoto

  

Sanktuarium Relikwii Krzyża Świętego położone w sercu Gór Świętokrzyskich ma fascynującą historię. Czym jest obecnie Częstochowa dla Polaków, tym Święty Krzyż był dla naszych przodków w dawnych wiekach. Do tego pięknego i świętego miejsca pielgrzymowali królowie, magnaci oraz polski lud.

Wyjątkowe położenie Świętego Krzyża
Łysiec, zwany również Łysą Górą, jest drugim co do wielkości masywem najstarszych polskich gór. Fascynuje oryginalną budową, urozmaiconą roślinnością i światem zwierzęcym. Niezalesione partie stoków niektórych szczytów zajmują wielkie rumowiska skalne zwane gołoborzami. Mniejsze leśne polany położone  od strony południowej były od dawna uprawiane przez klasztor, znajdowały się tam plantacje roślin leczniczych zaopatrujących sławną aptekę świętokrzyską.

Świętokrzyski Park Narodowy

 Na początku XX wieku narodziła się idea objęcia ochroną terenu Łysogór. W 1950 roku utworzono Świętokrzyski Park Narodowy. Obecnie teren Parku zajmuje obszar 7626,45 ha, a jego otulina 20786,07 ha. 

Czasy przedhistoryczne
Łysa Góra stała się miejscem kultu religijnego za czasów kultury łużyckiej (1300–400 p.n.e.). Żyzna okolica była gęsto zaludniona ze względu na przemysł hutniczy w okresie rzymskim i wczesnego średniowiecza. Trwałym śladem tego rozkwitu jest „krąg kultowy" – tajemniczy wał usypany z tłucznia kamiennego, długości około 2 km, dobrze zachowany od strony wschodniej.

Pierwsze ślady chrześcijaństwa
Na Łyścu zbudowano murowaną świątynie pod wezwaniem Trójcy Przenajświętszej. Data założenia klasztoru benedyktynów na Łysej Górze nie jest znana. Tradycja benedyktyńska, powtórzona przez Długosza w „Dziejach Polski”, przypisuje fundację Bolesławowi Chrobremu w 1006 roku. 
Współcześni historycy czas założenia opactwa przesuwają na początek XII wieku i twierdzą, że fundatorem był Bolesław Krzywousty. 

Wczesne dzieje opactwa
Kroniki opisują najazd Tatarów w 1259–1260 roku. Klasztor obrabowano, budynki spłonęły, część zakonników wymordowano. Relikwia Krzyża Świętego ocalała, prawdopodobnie ukryta została w skałach gołoborza. Zniszczony klasztor został odbudowany przez księcia sandomierskiego Bolesława Wstydliwego przed 1270 rokiem. 

Miejsce pielgrzymkowe
Magnesem, który przyciągał wiernych z całej Polski, były i są relikwie Świętego Krzyża. W tym bowiem klasztorze od niepamiętnych czasów przechowuje się znaczną część drzewa krzyża, na którym cierpiał i umarł Pan Jezus.
Największym czcicielem relikwii Krzyża Świętego był król Władysław Jagiełło. Już w 1386 roku wstąpił tutaj, jadąc do Krakowa po chrzest i koronę. Od tej pory nie udawał się na żadną wyprawę, dopóki tu pieszo nie odbył pielgrzymki. Następcy króla Władysława Jagiełły poszli śladem wielkiego przodka. Kazimierz Jagiellończyk odwiedził sanktuarium w 1448 i 1451 roku. Zygmunt I parokrotnie odwiedził Święty Krzyż. Zygmunt III, ciągnąc spod Guzowa, wstąpił do klasztoru łysogórskiego, by dziękować za odniesione zwycięstwo. Władysław IV również odwiedził to niezwykłe miejsce. W 1661 roku Święty Krzyż odwiedzili Jan Kazimierz z żoną. Wszystkie sławne rody: Kmitów, Oleśnickich, Odrowążów, Radziwiłłów, Tęczyńskich, Bogoriów, Siennickich, wyrażały cześć w ofiarowywanych wotach, które ongiś zdobiły kaplicę Świętego Krzyża. Do dziś ofiarność tę przypominają herby umieszczone w sklepieniach krużganków.

Okupacja szwedzka
Już w 1655 roku na Świętym Krzyżu zjawili się Szwedzi i Rakoczanie. Kościół i klasztor złupili. Ciała panów w grobach obnażyli, folwarki i wsie spustoszyli. Szwedzi opuścili klasztor dopiero po trzech latach. Jeszcze raz wojska szwedzkie zjawiły się na Świętym Krzyżu za czasów Augusta Mocnego w 1704 roku. 

Kasata
Po wojnach napoleońskich w Królestwie Kongresowym  zarządzono kasatę  47 klasztorów. Klęska ta dotknęła również benedyktyńskie opactwo Świętego Krzyża. 1 czerwca 1819 roku delegowani komisarze przybyli na Święty Krzyż i odczytali dekret kasacyjny. Po siedmiuset latach nieprzerwanej działalności świętokrzyskie opactwo przestało istnieć. Rozproszeniu uległy nagromadzone przez wieki kodeksy i książki, cenne dzieła sztuki, zabytki kultury i pamiątki narodowe.

Lata poniżenia
Od tej pory aż po rok 1942 Święty Krzyż, sławny i czcigodny klasztor, był naznaczony piętnem kary i odosobnienia.
W roku 1863 w Górach Świętokrzyskich gromadziły się oddziały powstańcze.  12 lutego główny obóz wojsk powstańczych i równocześnie klasztor zaatakowały wojska rosyjskie. Walka była ciężka, bo Rosjanie atakowali stanowiska Polaków gęstym ogniem artylerii, na co powstańcy odpowiedzieć mogli zaledwie kilku armatkami. Atak jednak odparto, zadając duże straty Rosjanom. Nieprzyjaciel się wycofał. Jednak z uwagi na nadciągające posiłki rosyjskie, powstańcy opuścili klasztor. 
W okresie międzywojennym było tu najcięższe więzienie w Polsce. We wrześniu 1939 roku, pod naporem wojsk hitlerowskich, zostało zlikwidowane. 

Druga wojna światowa
W pierwszych dniach wojny (6 września 1939) niemiecki nalot niszczy świętokrzyski zabytek. Jedna bomba rujnuje krużganek przylegający do kościoła, druga – północne skrzydło, dawną aptekę. Wybuch bomby wzniecił też pożar, który księża zdołali ugasić. 
Niemcy utworzyli na Świętym Krzyżu obóz jeniecki. O warunkach, jakie tu panowały, świadczyły ostrzegawcze napisy umieszczone na ścianach l korytarzy: „ludożerstwo będzie karane rozstrzelaniem”. Przeciętny stan liczebny obozu wynosił około dwóch tysięcy osób. Kilka razy go uzupełniano, wielu jeńców umierało z głodu i z powodu chorób zakaźnych. Obóz zlikwidowano w drugiej połowie 1942 roku. 

Powojenna odbudowa
Zaledwie skończyła się wojna, rozpoczęły się prace przy odbudowie zabytku. Warunki polityczne temu jednak nie sprzyjały, brakowało oficjalnego rozgraniczenia, która część budynku dawnego opactwa będzie należała do Kościoła, a która do państwa i które ministerstwo weźmie ją w posiadanie. 
W 1957 roku obchodzono 950-lecie założenia klasztoru, uroczystość zaszczycił prymas Polski, kardynał Stefan Wyszyński, przybywając w asyście księdza arcybiskupa Antoniego Baraniaka oraz biskupów: Kaczmarka i Lorka. Odbudowa zabytku kościelnego trwa nadal.

 
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Abp Głódź apeluje: "Jeśli się bijemy w piersi, to najpierw trzeba uderzyć własne, a nie cudze"

Abp Sławoj Leszek Głódź / Fotomag/Gazeta Polska

  

Nienawiść się nasyca. Tworzy pewne podłoże dla wszelkiego rodzaju upośledzeń i chorób. I to zjawisko jest bardzo niebezpieczne – mówił metropolita gdański arcybiskup Sławoj Leszek Głódź w „Gościu Wiadomości". Podkreślił, że zabójstwo Pawła Adamowicza to „wydarzenie bez precedensu w ostatnich dziesięcioleciach”.

Metropolita zaznaczył, że czas przed pogrzebem prezydenta Gdańska jest „wezwaniem dla wszystkich do miłości, pokoju, zgody, rachunku sumienia, a nade wszystko, do uderzenia się we własne piersi”. [polecam:https://niezalezna.pl/254646-sejm-uczcil-pamiec-pawla-adamowicza-minuta-ciszy-schetyna-zegnamy-kolege-i-przyjaciela]

Ciszej nad tą trumną. Mamy dość wojen, zarówno tych zewnętrznych, jak i wewnętrznych. Trzeba nam solidarności, spokoju, miłości. Trzeba zacząć od prostych słów, o których mówił papież Franciszek: dziękuję, proszę, przepraszam

– mówił abp Głódź.

Zwrócił również uwagę, że „prezydent Adamowicz ostatnie przesłanie skierował pod znakiem: dzielmy się dobrem, szukajmy dobra”. 

I z tym gestem wzniesionej ręki ze światłem do nieba, zakończył życie. Ale to jego przesłanie pozostaje dzisiaj jego testamentem dla nas wszystkich

– powiedział arcybiskup. 

Abp Głódź przypomniał, że rodzina zamordowanego prezydenta prosi, aby nie eskalować napięcia.

Wierzymy, że dobro jednak zwycięży to zło. Nie możemy bazować na negacji, bo negacja zawsze rodzi negację. Ona nie jest twórcza. I jeśli się bijemy w piersi, najpierw trzeba uderzyć własne, a nie cudze

– mówił. 

Nienawiść się nasyca. Tworzy pewne podłoże dla wszelkiego rodzaju upośledzeń i chorób. I to zjawisko jest bardzo niebezpieczne

– zauważył hierarcha.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl