Co naprawdę grozi nam w cyberprzestrzeni?Jest się czego bać!

cyberbezpieczeństwo, zdjęcie ilustracyjne / TheDigitalArtist; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

W obliczu rosnącej cyberprzestępczości i szpiegostwa prowadzonego przez różne kraje coraz bardziej odczuwalne są braki umiejętności ochrony cyberbezpieczeństwa. Mimo wdrożenia najnowocześniejszych technologii ochrony zespoły ds. bezpieczeństwa często nie mają wystarczająco dużo personelu lub umiejętności, aby skutecznie monitorować zagrożenia i reagować, a tym bardziej by tropić zagrożenia w celu głębszego poznania ich mechanizmów i wzmocnienia ochrony przed kolejnymi atakami. Braki te są szczególnie dotkliwe w mniejszych firmach, w których brakuje specjalnych zespołów ds. bezpieczeństwa. Na wyzwania zwiazane z cyberprzestępczością zwraca uwagę Nick Lantuh, CEO firmy Fidelis Cybersecurity.

Kilka miesięcy temu firma Fidelis zleciła badanie stanu zespołów ds. bezpieczeństwa, które potwierdziło podejrzenia, jak bardzo te zespoły są obecnie przeciążone. Ponad 60% respondentów przyznaje, że nie są w stanie sklasyfikować nawet jednej czwartej otrzymywanych na co dzień alertów. Jakie to są alerty i dlaczego jest to takie trudne do klasyfikacji?
Nick Lantuh: Alerty są trudne z powodu wdrożonych systemów. Obecny sposób zapewnienia bezpieczeństwa opiera się na narzędziach Security Information and Event Management (do zarządzania informacją dotyczącą bezpieczeństwa i zdarzeniami). To co my robimy inaczej, to korzystanie z nieprzetworzonych danych sieciowych. Czyli umiejętność jasnego, pewnego, dokładnego i szybkiego patrzenia ‒ możemy spojrzeć na całość zawartości sieci, całość danych z sesji związanych z atakami, metadane. Mając to wszystko możemy zareagować na wszystkie przychodzące ataki z perspektywy detection and response (wykrywania i reagowania) i zareagować na dane opuszczające sieć z perspektywy detection and response.

Czy i jak można ustalić, czy dany dokument lub plik wykonywalny był już wcześniej w danym środowisku, jakiego typu jest to plik, kto jest jego twórcą, kto otrzymał jego kopię i kto był zalogowany na komputerze, z którego wysłano ten plik?
Tak, nasza technologia umożliwia wgląd w zawartość, dokumenty i stwierdzenie czy wiąże się  z nimi ryzyko. Możemy bez problemu odpowiedzieć na pytania: kto, co, gdzie, kiedy, jakie rzeczy się działy. Jeżeli ma Pani informacje, które nie powinny trafić poza organizację, my mamy możliwość ich zastrzeżenia/klasyfikacji i wykrycia. Możemy podjąć działania, aby zapobiec wyjściu tego typu informacji poza organizację.

Dla każdego pliku?
Dla każdego rodzaju pliku, dla wszystkich rodzajów danych.

Kto jest twórcą tego oprogramowania?
Twórcą jest spółka Fidelis Network Security. Istniejemy od 16 lat i zabezpieczamy część najwrażliwszych danych na świecie dla największych organizacji, zarówno rządowych, jak i wielkich globalnych koncernów. Robimy to dla sieci, punktów końcowych, środowisk w chmurze, środowisk hybrydowych. Zajmujemy się tym już od dawna.

W jaki sposób firmy czy spółki mogą zapewnić sobie wsparcie w zakresie bezpieczeństwa teleinformatycznego?
Najlepszym sposobem na wsparcie jest posiadanie rozwiązań, które dają prędkość i dokładność w przypadku rzeczywiście występujących zagrożeń. W dzisiejszym świecie klienci są zalewani alertami i nie wiedzą, które są dobre, a które złe. W niektórych przypadkach organizacje dostają miliony alertów dziennie i naprawdę nie mogą ocenić, co jest dobre, a co złe. Docierają jedynie do bardzo, bardzo małego odsetka. Dzięki technologiom jakie dostarcza spółka Fidelis możemy dotrzeć do informacji, które stanowią podstawę działania, we wszystkich rodzajach środowisk, wszystkim klientom.

Czym jest technologia dezinformacji?
Technologia dezinformacji została stworzona, żeby spowolnić atakującego. Wytwarzamy środowisko interesujące dla atakującego, ale tak, żeby następnie nie mógł uzyskać żadnych informacji od organizacji. Polega to na zbudowaniu i uruchomieniu emulowanego środowiska sieciowego, które odzwierciedla obecne i działa identycznie z nim. Kiedy to robimy, odkrywamy i klasyfikujemy całość zasobów sieciowych spółki, potrafimy zidentyfikować Shadow IT, rzeczy spółki, które są podłączone i uruchomione: drukarki, aparaty, skanery, rutery, inne urządzenia związane z Internetem rzeczy. Następnie budujemy emulację, która wygląda tak samo, jak sieć. Zostawiamy ślad z okruszków w sieci istniejącej, który zachęci atakujących do wejścia do środowisk emulowanych i podglądania ich. Są one przynętą: kiedy atakujący w nie wejdzie, będzie można zaobserwować ruchy poziome wewnątrz organizacji, śledzić atakującego i zapobiegać eksfiltracji danych.

Co zapewnia Fiedelisowi szczególne miejsce na rynku?
Jesteśmy bardzo innowacyjni, korzystamy zarówno z własnej innowacji, jak i przejęć. Ekosystem, który stworzyliśmy działa jako środowisko dostarczające organizacjom pełnego wglądu. Chodzi tu nie o perspektywę bazującą na logach czy na protokole NetFlow, ale o perspektywę bazującą na zawartości, metadanych i analizie sesji. Zbieramy wszystkie nieprzetworzone dane z punktu końcowego, nieprzetworzone dane z sieci, mamy wgląd dla całego przedsiębiorstwa: lokalnie, ale też w centrach danych i chmurze. Taki wgląd we wszystkie porty i protokoły w całym środowisku hybrydowym jest naprawdę wyjątkowy i bardzo się cieszymy, że możemy to wprowadzić na rynek.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, procontent.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Co w praktyce oznacza wynik wyborów do Senatu? Gowin: Od znaków zapytania pobolewa głowa

Jarosław Gowin / fot. Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

  

- Nigdy do tej pory nie było takiej sytuacji, żeby obóz rządowy - mający większość w Sejmie - nie miał większości w Senacie. Co to oznacza w praktyce - czy to nie będzie paraliżować funkcjonowania rządu, instytucji państwowych - to są duże znaki zapytania - tak wyniki wyborów do Senatu RP ocenia lider Porozumienia, Jarosław Gowin.

Dzisiaj w programie Tłit Wp.pl wicepremier Jarosław Gowin mówił o wynikach wyboru do Senatu.

- Tu nie mamy większości, to bardzo komplikuje proces rządzenia. Polska wkracza na ziemię nieznaną. Nigdy do tej pory nie było takiej sytuacji, żeby obóz rządowy - mający większość w Sejmie - nie miał większości w Senacie. Co to oznacza w praktyce - czy to nie będzie paraliżować funkcjonowania rządu, instytucji państwowych - to są duże znaki zapytania. Mnie troszkę od tych znaków zapytania głowa pobolewa

 - powiedział.

Pytany, czy zna w Senacie kogoś, kto byłby w stanie przejść na stronę PiS, Gowin odpowiedział:

- Nie jest tajemnicą, że wysoko cenię - również w kampanii wyborczej dobrze oceniałem - działanie Władysława Kosiniaka-Kamysza. Ale to nie oznacza, że PSL czy w wymiarze sejmowym czy senackim może być koalicjantem. Na razie deklaracje liderów PSL są jednoznaczne - chcą pozostać częścią obozu opozycyjnego.

[polecam:https://niezalezna.pl/293254-senator-po-pochwalil-sie-propozycja-objecia-teki-ministra-szef-kprm-cos-mu-przypomnial]

Zdaniem Gowina, "jeżeli dojdzie do poszerzenia koalicji - czy w Sejmie, czy w Senacie - a prawdopodobnie poszerzenie koalicji wymagałoby uzgodnień i na poziomie sejmowym czy rządowym i na poziomie senackim - to najpierw musi być to porozumienie, poszerzenie programowe".

PiS uzyskał 48 mandatów w Senacie. Koalicja Obywatelska – 43 mandaty, PSL – trzy, a SLD – dwa. W Senacie zasiądą także Lidia Staroń (Komitet Wyborczy Wyborców Lidia Staroń – Zawsze po stronie ludzi) oraz Wadim Tyszkiewicz (Komitet Wyborczy Wyborców Wadim Tyszkiewicz), Krzysztof Kwiatkowski (Komitet Wyborczy Wyborców Krzysztofa Kwiatkowskiego) oraz Stanisław Gawłowski (Komitet Wyborczy Wyborców Demokracja Obywatelska).

[polecam:https://niezalezna.pl/293080-czego-boi-sie-schetyna-opublikowal-senacka-odezwe-napisal-w-niej-o-korupcji-politycznej]

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl