Sąd Okręgowy w Krakowie oddalił dziś wniosek prezydenta miasta Jacka Majchrowskiego złożony w trybie wyborczym przeciwko premierowi Mateuszowi Morawieckiemu.

Ubiegający się o reelekcję prezydent Krakowa domagał się szczegółowego sprostowania w mediach tradycyjnych i społecznościowych wypowiedzi premiera, który mówił podczas konwencji PiS, że władze miasta "nie zrobiły nic lub prawie nic", jeśli chodzi o politykę na rzecz czystego powietrza.

Wassermann powiedziała dziś dziennikarzom, że postanowienie sądu "przyjmuje z dużą satysfakcją". W jej ocenie jest ono "bardzo sprawiedliwe społecznie".

To dopiero rząd Mateusza Morawieckiego zwrócił uwagę na problem czystego powietrza w skali kraju. Dał ogromne pieniądze i napisał ogromny program, który ma pomóc w walce (ze smogiem) nie pojedynczym, lokalnym organizacjom (...), tylko to jest działanie na szczeblu państwowym, które - mam nadzieję - w przeciągu dwóch, trzech lat doprowadzi do tego, że będziemy oddychać czystym powietrzem

- podkreśliła posłanka PiS.

- Dzisiaj chyba nie jest źle, bo mieliśmy bardzo silny wiatr. Zaczął się sezon grzewczy, normy powietrza przekroczone wielo-, wielokrotnie. Przed nami bardzo trudne pół roku, tych dni wietrznych pewnie nie będzie tak dużo i za chwilę wrócimy do przekroczenia 300, 400, 500 proc. To pokazuje, że bardzo dużo pracy przed nami - zauważyła kandydatka na prezydenta Krakowa.