Kampania Przeciw Homofobii (KPH), współpracując z częścią placówek edukacyjnych w Polsce, zorganizuje dziś akcję agitacyjną, zatytułowaną „Tęczowy piątek”. Na korytarzach i w klasach szkolnych zawisną symbole nawiązujące do ruchów LGBT, a uczniom zostaną przekazane materiały poruszające tematykę orientacji seksualnej.

Jest to kolejna akcja zorganizowana przez środowisko propagujące ideologię gender

– powiedziała w programie „Minęła 8” na antenie TVP Info Dorota Kania, redaktor naczelna Telewizji Republika, wicenaczelna portalu niezalezna.pl.

Redaktor przypomniała, że kilka lat temu były propagowane w przedszkolach tego typu zajęcia.

W biedniejszych rejonach były oferowane pieniądze i wsparcie przedszkoli. Następnie okazało się, że nic nie ma za darmo. Jednym z warunków wejścia różnego rodzaju sponsorów, były właśnie zajęcia dotyczące gender. Gdy rodzice się zorientowali, że coś takiego ma miejsce – był ogromny protest. To się wówczas nie udało
– przypomniała.

Dorota Kania zwróciła uwagę, od czego zaczęło się zamieszanie w zw. z „Tęczowym Piątkiem”.

To zaczęło się od protestu rodziców. Zaczęli pisać w mediach społecznościowych, że nie ma na to zgody, że od własnych dzieci dowiadują się o całej akcji. Pojawia się pytanie, dlaczego jest to robione po cichu? Dlaczego rodzice nie mają wpływu na wychowanie swoich dzieci? Dlaczego nie są informowani kuratorzy i ministerstwo edukacji narodowej? Robi to pod swoją egidą Związek Nauczycielstwa Polskiego. To jest kolejny raz dość kontrowersyjne zachowanie i decyzje pana Broniarza, bo on jest szefem ZNP. Przypomnijmy sprawę nauczyciela roku, który zaprosił swojego partnera na galę i powiedział o nim gdy odbierał nagrodę. To było zapowiedzią, co się stanie dziś

– dodała.