Neofaszyzm i neonazizm w Polsce? Oczywiście! Tak twierdzi sama Róża Thun. I... pisze rezolucję

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Parlament Europejski na tapetę znowu bierze Polskę. Tym razem domaga się "zakazu działalności grup neofaszystowskich i neonazistowskich" w tym kontekście wymieniając m.in.... marsz niepodległości. Żeby było jeszcze bardziej pikantnie autorką rezolucji jest sama Róża Thun. Z dokumentu dowiadujemy się również, jak wielka ksenofobia panuje na stadionach piłkarskich.

Parlament Europejski wydał dzisiaj rezolucję zgodnie z którą domaga się "zakazu działalności grup neofaszystowskich i neonazistowskich w UE". Posłowie przestrzegają m.in. przed skutkami bezkarności, z jaką neofaszyści działają "w niektórych państwach członkowskich", wskazują na doniesienia o współdziałaniu polityków i organów ścigania z neofaszystami i neonazistami "w niektórych krajach", wzywają do "przeciwdziałania pladze rasizmu, faszyzmu i ksenofobii na stadionach piłkarskich".

W rezolucji posłowie zwracają szczególną uwagę na demonstrację w Katowicach z listopada 2017, podczas której członkowie „Narodowo-Radykalnego (ONR) zawiesili na symbolicznych szubienicach zdjęcia sześciu posłów do Parlamentu Europejskiego, którzy stanęli w obronie tolerancji, praworządności i innych wartości europejskich”. Choć dochodzenie jest w toku, nie postawiono zarzutów żadnemu z podejrzanych, wykazują.

Jako kolejny przykład neofaszyzmu z Polsce podają również listopadową, ubiegłoroczną demonstrację w Warszawie, zaplanowaną przez "skrajnie prawicowe organizacje".

Demonstranci nieśli banery z ksenofobicznymi hasłami takimi jak „biała Europa braterskich narodów”, a na niektórych widniała falanga, tj. symbol faszystowski z lat 30. XX wieku

- czytamy.

Żeby było bardziej pikantnie, projekt przyjętej rezolucji opracowany został przez samą Różę Thun. Dokument udowadnia, że "skrajnie prawicowe organizacje" cieszą się w POlsce wyjątkową bezkarnością, z której to przyczyny nasilają się akty przemocy wymierzone w mniejszości: "czarnoskórzy Europejczycy i osoby pochodzące z Afryki, Żydzi, muzułmanie, Romowie, osoby niebędące obywatelami UE, osoby LGBTI i osoby niepełnosprawne". 

Dlatego też, jak wynika z treści rezolucji, Parlament domaga się "utworzenia w siłach policyjnych jednostek do walki z przestępstwami popełnianymi z nienawiści". I idzie jeszcze dalej, wskazując na "niejawne powiązania przywódców politycznych, partii politycznych i organów ścigania ze środowiskami neofaszystów i neonazistów w niektórych państwach członkowskich".

Rezolucja wzywa również kluby piłkarskie, do... "przeciwdziałania pladze rasizmu, faszyzmu i ksenofobii na stadionach i w kulturze sportowej poprzez systematyczne potępianie i karanie osób promujących takie postawy". 

 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Włochy odwracają się od ślubnego kobierca. W 2018 roku więcej ślubów cywilnych niż...

/ zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/@pexels

  

We Włoszech pierwszy raz w historii liczba ślubów cywilnych przewyższyła liczbę małżeństw zawieranych w kościele. Te pierwsze stanowiły 50,1 proc. ogółu. Statystyki dotyczą ubiegłego 2018 roku.

Wykazują to dane ogłoszone w czwartek przez Włoski Instytut Statystyczny (ISTAT). W 1970 roku liczba ślubów cywilnych w stosunku do ogółu zawieranych małżeństw wynosiła 2,3 proc.

Włosi z roku na rok zawierają małżeństwa coraz później. Statystycznie rzecz biorąc mężczyźni żenią się w wieku 33,7 roku, a kobiety wychodzą za mąż w wieku 31,5 roku, podczas gdy w 2008 roku wchodzili w związki małżeńskie odpowiednio o 1,6 roku i 2,1 roku wcześniej.

Według ISTAT młodzi Włosi pozostają w domu rodziców wyjątkowo długo: 67,5 proc. mężczyzn w wieku od 18 do 34 lat mieszka z rodzicami; odsetek kobiet w tym przedziale wiekowym pozostających jeszcze w domu rodziców, to 54,4 proc.

ISTAT jako przyczyny tego zjawiska wskazuje brak pracy dla młodych i duży odsetek prekariuszy wśród zatrudnionych.

Zmiany zachodzące we włoskim społeczeństwie wynikają również z takich przyczyn jak ta, że co trzecie dziecko rodzi się ze związków niepołączonych ślubem, a 17,3 proc. małżeństw zawartych w 2018 roku to związki, w których jedno z partnerów jest cudzoziemcem.

Raport ISTAT ukazuje także utrzymujący się głęboki podział Italii na laicką północ i religijne, bardziej tradycyjne w swych obyczajach południe: podczas gdy w północnych Włoszech śluby cywilne to już 63,9 proc. wszystkich zawieranych małżeństw, na południu stanowią one przeszło dwa razy mniej - 30,4 proc.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl