Poznań: Już 45 protestów wyborczych

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/OpenClipart-Vectors

  

Do Sądu Okręgowego w Poznaniu wniesiono dotychczas 45 protestów wyborczych – poinformowało biuro prasowe poznańskiego sądu. Sąd Okręgowy nie jest jednak w stanie obecnie określić, ile protestów z tej liczby dotyczy wątpliwości w sprawie przebiegu i ważności głosowania.

„Dotychczas do poznańskiego sądu okręgowego wniesiono łącznie 45 protestów wyborczych związanych z niedzielnymi wyborami. Z tej liczby 21 protestów złożono bezpośrednio w samym Poznaniu, 22 w zamiejscowym wydziale poznańskiego Sądu Okręgowego w Pile, natomiast dwa - w wydziale zamiejscowym w Lesznie”

– powiedziała Katarzyna Błaszczak z biura prasowego poznańskiego sądu okręgowego. Poznański sąd podkreślił jednak, że nie jest w stanie obecnie określić, ile wniosków z tej liczby dotyczy protestów wyborczych związanych z samym przebiegiem głosowania i mogących wpłynąć na ważność wyborów samorządowych, ale ile dotyczy postępowań związanych z nieprawidłowościami jeszcze w trakcie kampanii wyborczej, czyli przed dniem głosowania 21 października.

Jak dodała Błaszczak, Sąd Okręgowy nie podaje informacji dotyczących zarzutów wskazanych we wniesionych protestach wyborczych.

W Poznaniu, jeszcze w poniedziałek, w trakcie przyjmowania protokołów przez Miejską Komisję Wyborczą w Poznaniu, jeden z protestów został przekazany bezpośrednio członkom komisji.

Jak tłumaczył przewodniczący Miejskiej Komisji Wyborczej w Poznaniu Piotr Majchrzak, „wniosek dotyczył zarzutu, że pan Waldemar Włodzimierz Witkowski miał w jednym z obwodów otrzymać jeden głos, w sytuacji, kiedy cztery osoby złożyły oświadczenie, że na niego głosowały (…) we wniosku było żądanie powtórnego przeliczenia głosów w tej komisji" – powiedział Majchrzak.

Dodał, że według Kodeksu wyborczego protesty wyborcze powinny być kierowane bezpośrednio do sądu, od którego zależeć będzie, czy wniosek odrzuci, zdecyduje o umorzeniu postępowania, czy o jego merytorycznym rozpoznaniu.

Majchrzak wskazał, że jeżeli sąd zdecyduje się rozpoznać protest, to zwróci się do miejskiej komisji o zajęcie stanowiska w tej sprawie. Sąd może również zarządzić sprawdzenie przebiegu głosowania w tym obwodzie. Przy rozpoznawaniu takich protestów wyborczych kluczową kwestią jest jednak to, czy jego uwzględnienie bądź nie mogłoby mieć rzeczywisty wpływ na wynik wyborów.

- W tym przypadku sąd musiałby rozważyć, czy te cztery głosy mogłyby mieć rozstrzygające znaczenie w odniesieniu do wyniku głosowania w obwodzie, a w dalszej kolejności do wyników wyborów w okręgu, czyli łącznych głosów oddanych na daną listę i konkretną osobę 

– tłumaczył Majchrzak.

Przewodniczący Unii Pracy Waldemar Witkowski startował w niedzielnych wyborach do sejmiku województwa wielkopolskiego. Był liderem listy Koalicyjnego Komitetu Wyborczego SLD Lewica Razem w okręgu obejmującym miasto Poznań. Według ostatecznego protokołu miejskiej komisji wyborczej w Poznaniu na listę KKW SLD Lewica Razem w stolicy Wielkopolski oddano łącznie 15 tys. 185 głosów, w tym na Witkowskiego – 8756. Według oficjalnych wyników wyborów, Witkowski nie otrzymał mandatu radnego.

W wyborach samorządowych istnieje domniemanie ważności wyborów - jeśli nie wpłyną protesty wyborcze lub żaden z protestów nie doprowadzi do uznania nieważności wyborów, wybory samorządowe są uznawane za ważne.

Protest wyborczy wnosi się do właściwego sądu okręgowego w terminie 14 dni od dnia ogłoszenia przez komisarza wyborczego zbiorczych wyników wyborów na terenie województwa. Protesty, które są wniesione wcześniej mogą zostać odrzucone przez sąd. W przypadku wyborów wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, protesty wnosi się po zakończeniu całej procedury wyborczej, czyli po drugiej turze wyborów.

Sąd okręgowy rozpoznaje protesty wyborcze w postępowaniu nieprocesowym, w ciągu 30 dni po upływie terminu do wnoszenia protestów. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Trzy rakiety spadły na Zieloną Strefę w Bagdadzie

/ Ambasada USA w Bagdadzie / By United States Department of State - http://diplomacy.state.gov/discoverdiplomacy/explorer/places/170159.htm, Public Domain, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=30720260

  

Trzy rakiety typu Katiusza spadły w poniedziałek późnym wieczorem na dzielnicę rządowo-dyplomatyczną w stolicy Iraku Bagdadzie, zwaną potocznie Zieloną Strefą - podały irackie źródła policyjne.

Jak pisze agencja Reuters źródła podały, że rakiety wystrzelono z dzielnicy Zafaranijah pod Bagdadem. Dwie z nich spadły w pobliżu ambasady USA.

Silnie ufortyfikowana Zielona Strefa powstała w 2003 r. Obejmuje obszar 10 km kw. Znajduje się tu wiele urzędów państwowych i zagranicznych ambasad, w tym USA oraz Wielkiej Brytanii. Na terenie tej drugiej swoją siedzibę ma również ambasada RP.

Podobny atak miał miejsce 8 stycznia. Wówczas w Zielonej Strefie spadły dwie tego samego typu rakiety. Atak nie spowodował wówczas ofiar.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts