Do szkół zbliża się lewicowa propaganda „Tęczowego Piątku”. Sprawdź, czy chcą zindoktrynować Twoje dziecko

"Tęczowy Piątek" ma odbyć się w wielu szkołach / pixabay.com/CC0/marybettiniblank

Maciej Marosz

Dziennikarz \"Gazety Polskiej\" i \"Gazety Polskiej Codziennie\".

Kontakt z autorem

  

W tym tygodniu Kampania Przeciw Homofobii przeprowadza w polskich szkołach akcję propagandową pod hasłem tolerancji dla mniejszości seksualnych. O tej akcji wielu rodziców nie wie, bo nikt nie pytał ich o zgodę. Na taki rozmach przedsięwzięcia zareagowała federacja organizacji kombatanckich, która w liście otwartym apeluje do dyrekcji i rodziców szkół o uchronienie dzieci przed praniem mózgów ze strony aktywistów lewicowych.

Ponad 200 szkół w Polsce opanować ma w piątek akcja prowadzona w szkołach całej Polski przez Kampanię Przeciw Homofobii. Szkoły biorące udział w wydarzeniu zostaną tego dnia oklejone tęczowymi plakatami z hasłami promującymi prawa mniejszości LGBT. Zamiast zwykłych lekcji mają odbyć się pogadanki o tolerancji i akceptacji dla innych orientacji seksualnych.

W tym roku KPH współdziała już nie tylko bezpośrednio z dyrekcją danej szkoły. Przyłączenie się do akcji, jak podaje organizacja, mogło nastąpić także za sprawą zgłoszeń ze strony uczniów czy rodziców.

Portal niezalezna.pl otrzymywał informacje, że w Liceum Ogólnokształcącym im. Jana III Sobieskiego w Warszawie „Tęczowy Piątek” przygotowywany jest wspólnie z Kampanią Przeciw Homofobii.

Wielu rodziców uczniów tej szkoły nie wiedziało dotąd o wydarzeniu. Jak twierdzą, nie dano im prawa głosu, ani możliwości podjęcia decyzji co do uczestnictwa ich dziecka w takich zajęciach. Rodzice są zaskoczeni, bo plan prelekcji, o jakich informuje KPH, wykracza poza program szkolny. O Tęczowym Piątku nie wiedzą też niektórzy wychowawcy tej szkoły.

Wobec takiej akcji wielu rodziców uczniów szkoły i rodziców jest przeciwnych. Rodzice nie zostali oficjalnie poinformowani o przedsięwzięciu KPH na terenie szkoły. Weszli w posiadanie wiedzy o tym jedynie przypadkowo. 

Rozmawialiśmy o tym z dyrektor LO Magdaleną Kochel. Dyrektor stwierdziła, że nie ma informacji o planowanej akcji, ale od razu wyraziła gorące poparcie dla jej przeprowadzenia. 

- Samorząd bierze udział w różnych przedsięwzięciach. Myślę, że uczniowie naszej szkoły mogą chcieć wziąć udział w takiej akcji

– stwierdziła Kochel.

Zapytaliśmy w takim razie, czy możliwe, by dyrekcja dopuszczała takie akcje samorządu, na którą mogą się nie godzić rodzice i sami uczniowie.

- Dlaczego taka decyzja samorządu mogłaby być niemile widziana przez szkołę?

- dziwiła się dyrektor.

- Absolutnie nie. Przecież to są działania związane z prawami człowieka. Z czwartą generacją praw człowieka. Nawet przecież Rzecznik Praw Dziecka mógłby wypowiedzieć się negatywnie, że szkoła zabrania tego typu działań. Gdyby szkoła stanęła naprzeciwko takiego przedsięwzięcia, byłoby to niezgodne z zasadami demokratycznego państwa prawa.  A my je póki co jeszcze mamy. Obowiązuje 2. art. Konstytucji (o RP jako demokratycznym państwie prawnym – dop. red.)

– wyłuszczała swoje stanowisko dyrektor.  

Pytaliśmy, czy rada rodziców wyraziła zgodę na przeprowadzenie działań KPH w szkole. 

- Nie wyobrażam sobie zwracać się o zgodę na tego typu sprawę do rady rodziców

– stwierdziła Kochel.

- Na pewno takiej akcji szkoła blokować nie będzie. Tak samo jak organizowane są w szkołach rekolekcje, Dzień Żołnierzy Wyklętych, tak samo, póki co, szanowane są w szkołach prawa mniejszości, pluralizm i wolność słowa

– pouczała dyrektor i dopowiadała dalej:

- Szkoła jest przecież apolityczna. Strzeże porządku demokratycznego państwa prawa. Ja nie dyskutuję z ustawodawcą. Stoję na straży przepisów prawa

– mówiła dyrektor Kochel. 

Na nasze pytanie, czy mieszanie tradycyjnych wartości z postępowymi nowinkami nie jest sianiem zamętu w głowach młodych osób, dyrektor stanowczo zaoponowała.

- To nie jest zamęt. To się nazywa tolerancja!

- mówiła oburzona dyrektor. 

Sprawdziliśmy, czy organizowana akcja ma jakiekolwiek oparcie w regulaminie samorządu. 

Dokument kreślący ramy działania samorządu uczniowskiego tej placówki wśród organizowanych imprez wymienia tylko takie, które mają charakter patriotyczny, kulturalny bądź rozrywkowy. Wygląda na to, że akcja KPH nie mieści się w szkolnym regulaminie, chyba że uznać, iż została potraktowana jako impreza kulturalna bądź rozrywkowa.

Akcja indoktrynacji lewicowej w szkołach spotkała się z odporem ze strony organizacji zrzeszającej bohaterów walki o niepodległą Polskę.

Weterani z Federacji Stowarzyszeń Weteranów i Sukcesorów Walk o Niepodległość RP apelują do rodziców i dyrektorów szkół by nie dopuszczono do dyskryminacji podstawowych wartości na rzecz homoseksualnego terroru. Członkowie federacji proponują, by 26 października był dniem kochającej się rodziny, a nie dniem akcji propagandowych przeprowadzanych wobec dzieci.

Organizacja przypomina dyrektorom, że wszelkie programy wychowawcze, w tym te, które zawierają treści praw mniejszości seksualnych, muszą być ustalane wspólnie z rodzicami i nauczycielami. Federacja prosi w apelu rodziców o czujność i nie zapominanie o swoich uprawnieniach.

Informujemy co może zrobić rodzic, który nie godzi się na homopropagandę w szkołach.

W takim przypadku powinien on zapytać dyrekcję szkoły, czy miała ona zgodę Rady Rodziców na wprowadzenie prelekcji dotyczących społeczności LGBT. Jeśli na taką akcję w szkole nie było pisemnej zgody Rady, rodzic może napisać skargę do Kuratorium Oświaty. Jeśli zaś Rada wyraziła zgodę, rodzice mogą wypisać dziecko z zajęć szkolnych „Tęczowego Piątku”. Może również wystąpić o udostępnienie wszelkich materiałów używanych podczas tego typu akcji materiałów „edukacyjnych”. Rodzicowi przysługuje też prawo uczestnictwa w takich prelekcjach o tolerancji i utrwalania ich treści.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Polska wybrana do Rady Praw Człowieka ONZ

Sala obrad Rady Praw Człowieka ONZ / By Ludovic Courtès - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=45464991

  

Polska została wybrana w czwartek do Rady Praw Człowieka ONZ. Będzie w niej zasiadać przez 2 lata od 1 stycznia 2020 roku. Zgromadzenie Ogólne ONZ wybrało w tajnym głosowaniu także 13 innych nowych członków Rady.

Z Europy Wschodniej o dwa miejsca w Radzie ubiegały trzy kraje. Ostatecznie, oprócz Polski, wybrana została Armenia. Mołdawia nie sprostała konkurencji.

Nowo wybrane kraje będą uczestniczyć w pracach Rady przez trzy lata. Według obowiązujących przepisów każde państwo może zasiadać tam przez dwie kolejne kadencje.

Rada Praw Człowieka odpowiada za promowanie i ochronę praw człowieka na całym świecie. Jest organem działającym w ramach systemu Narodów Zjednoczonych. Tworzą ją 47 państwa, których przedstawiciele pracują przez cały rok w Biurze ONZ w Genewie.

Według źródeł ONZ Rada ma m.in. uprawnienia do przeprowadzania misji informacyjnych i oraz powoływania komisji dochodzeniowych. Trzy razy w roku analizuje stan przestrzegania praw człowieka w państwach członkowskich ONZ. Tzw. Universal Periodic Review pozwala krajom zademonstrować działania na rzecz propagowania praw człowieka.

Do Rady Praw Człowieka dostały się także z Europy Zachodniej nie mające konkurentów Niemcy i Holandia oraz Libia, Mauretania, Namibia i Sudan z Afryki.

W głosowaniu wybrane zostały także Wenezuela i Brazylia z rejonu Ameryki Łacińskiej i Karaibów oraz Indonezja, Japonia, Wyspy Marshalla i Korea Północna reprezentujące kraje Azji i Pacyfiku.

Radę opuszczą Chorwacja i Węgry z Europy Wschodniej oraz Islandia i Wielka Brytania z Europy Zachodniej. Z rejonu Afryki odejdą Egipt, Rwanda, Republika Południowej Afryki i Tunezja, a z państw Azji i Pacyfiku Chiny, Irak, Japonia i Arabia Saudyjska. Dobiega też końca kadencja Kuby z rejonu Ameryki Łacińskiej i Karaibów.

Reelekcja Brazylii pozwoli jej zasiadać w Radzie przez kolejne trzy lata.

Od pierwszego stycznia zasiądą w Radzie: Armenia, Bułgaria, Czechy, Polska, Słowacja i Ukraina (Wschodnia Europa). Towarzyszyć im będą Austria, Dania, Niemcy, Włochy, Holandia oraz Hiszpania (Europa Zachodnia).

Spośród państw afrykańskich w Radzie znajdą się Angola, Burkina Faso, Kamerun, Demokratyczna Republika Konga, Erytrea, Libia, Mauretania, Namibia, Nigeria, Senegal, Somalia, Sudan oraz Togo.

Rejon Azji i Pacyfiku reprezentować będą: Afganistan, Bahrajn, Bangladesz, Fidżi, Indie, Indonezja, Japonia, Wyspy Marshalla, Korea Południowa, Nepal, Pakistan, Filipiny oraz Katar.

Państwa Ameryki Łacińskiej i Karaibów reprezentować będą Argentyna, Bahamy, Brazylia, Chile, Meksyk, Peru, Urugwaj oraz Wenezuela.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl