Prezes TSUE grozi Polsce? „Ignorowanie decyzji Trybunału to proces podobny do Brexitu”

Unia Europejska, Polska / wiget/freeimages.com

  

Prezes Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej Koen Lenaerts stwierdził, że „rządy nie mogą ignorować orzeczeń TSUE. Kraj, który nie jest gotowy do podporządkowywania się orzeczeniom Trybunału „wpisuje się w proces podobny do brexitowego” - oświadczył. Dodatkowo Lenaerts podkreślił, że prawo wspólnotowe jest nadrzędne wobec prawa krajowego i musi być respektowane.

Wypowiedź padła podczas wtorkowego spotkania z grupą dziennikarzy w Luksemburgu, gdzie siedzibę ma najwyższy sąd UE. Dziś przytacza ją serwis Deutsche Welle.

Kraj, który nie stosuje się do decyzji Trybunału Sprawiedliwości UE, stawia się poza unijnym porządkiem prawnym

– powiedział Lenaerts. Podkreślił, że TSUE to "kręgosłup, na którym opiera się cały porządek prawny UE", dlatego każde państwo członkowskie musi przestrzegać jego decyzji zarówno na poziomie europejskim, jak i krajowym.

- Państwo, które nie jest gotowe do dalszego podporządkowywania się orzeczeniom TSUE, wpisuje się w proces podobny do brexitowego, w proces wyjścia. To decyzja o tym, czy być, czy nie być (w UE – red.) - powiedział przewodniczący unijnego sądu. Przypomniał, że przystępując do Wspólnoty, wszystkie kraje UE zobowiązały się do przestrzegania takich samych wartości i reguł.

Tylko absolutna wspólnota tych wartości i reguł pozwala zagwarantować jednolite stosowanie prawa unijnego we wszystkich państwach członkowskich.

Jak mówi Lenaerts, ta sama zasada odnosi się także do organizacji systemu sądowniczego w Unii. - Dialog między sądami w całej UE opiera się na wzajemnym zaufaniu oraz na założeniu, że sądy krajów członkowskich są równe z perspektywy prawa unijnego, a unijni sędziowie niezawiśli i bezstronni. Nie mogą być na nich wywierane naciski zewnętrzne ani ze strony władzy, czy to ustawodawczej, czy wykonawczej, ani ze strony innych grup, takich jak media, politycy, grupy interesu, np. inwestorzy. Sędzia ma obowiązek utrzymywać równy dystans wobec wszystkich stron postępowania i nie faworyzować żadnej z nich, na tym polega zasada bezstronności. Tylko wtedy będzie mógł orzekać zgodnie z literą prawa – powiedział Lenaerts.

Deutsche Welle zwraca uwagę, że co prawda sędziowie TSUE nie mogą oficjalnie komentować spraw, które są w toku, ale Lenaerts, powołując się na inne postępowania, w tym sprawę Vaassen-Goebbels z 1966 r., podkreślił, że prawo wspólnotowe jest nadrzędne wobec prawa krajowego i musi być respektowane.

Trybunał Sprawiedliwości UE podjął w piątek decyzję o zastosowaniu tzw. środków tymczasowych i zawieszeniu stosowania przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym.

Chce m.in. przywrócenia wysłanych na emeryturę sędziów. Zgodnie z postanowieniem TSUE Polska ma też powstrzymać się od wszelkich środków mających na celu powołanie nowego pierwszego prezesa czy osoby pełniącej jego obowiązki.

Decyzja zabezpieczająca, tzw. środki tymczasowe, obowiązuje państwo członkowskie natychmiastowo po jej wydaniu. Nie ma od niej odwołania, ale nie jest ona ostateczna. W ciągu kilku tygodni odbędzie się bowiem rozprawa w Trybunale, podczas której Polska i Komisja Europejska przedstawią swoje argumenty. Po niej sąd wyda ostateczną decyzję co do zawieszenia przepisów o Sądzie Najwyższym.

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans kilkakrotnie stawiał pytanie, czy Polska dostosuje się do tego orzeczenia; jego zdaniem do tej pory nie padło takie zapewnienie. Wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł mówił w środę w Sejmie, że rząd podejmie odpowiednie kroki prawne w celu wdrożenia nakazów płynących z postanowienia TSUE.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Będzie korekta programu "Za życiem"

Zdjęcie ilustracyjne / www.gov.pl

  

Pewne rozwiązania w programie "Za życiem" należy zaktualizować; zmiany dotyczyć będą m.in. opieki wytchnieniowej - podkreśla w dzisiejszym "Naszym Dzienniku" wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Krzysztof Michałkiewicz.

Wiceszef MRPiPS przypomniał, że od 2017 do 2021 roku na realizację programu "Za życiem" przeznaczono 3,1 mld zł. Wskazał jednak, że praktyka pokazała, że pewne rozwiązania należy zaktualizować.

"Przygotowujemy propozycje w tym zakresie. Będą one dotyczyć np. opieki wytchnieniowej. Chcemy ją poszerzyć, na co pozwoli finansowanie ze środków Solidarnościowego Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych. Zamierzamy zorganizować miejsca, w których opiekunowie będą mogli umieścić na określony czas niepełnosprawnego członka rodziny, którym na co dzień się zajmują"

- powiedział wiceminister w rozmowie z gazetą.

Zapewnił, że takie miejsca będą w pełni dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych, a opiekę będzie sprawować wykwalifikowana kadra.

"Wszystko to, by opiekunowie mogli odpocząć, mając świadomość tego, że ich dziecko jest bezpieczne" - dodał Michałkiewicz.

Przyznał, że mimo podniesienia od listopada ub.r. o 100 zł kwoty zasiłków dla opiekunów dorosłych osób niepełnosprawnych (z 520 zł), to jest ona bardzo niska.

"Zdajemy sobie sprawę, że kwota tego świadczenia jest zbyt niska. Zastanawiamy się, jak w aktualnej sytuacji najlepiej pomóc tym osobom"

- dodał wiceminister.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl