Dlaczego tak trudno wprowadzić trwałe zmiany w życiu?

/ morissettes

  

Raczej nie ma osoby, która wciąż ma złudzenia co do bezbolesnej czy bezproblemowej przemiany stylu życia. Mijają lata pobożnych życzeń, a my wciąż jesteśmy w trakcie rzucania palenia, pozbywania się niechcianych kilogramów, poprawiania kondycji, przejścia na zdrowe odżywianie.

Stan naszego zdrowia to wypadkowa tego wszystkiego, co narzucamy naszemu organizmowi, oraz tego, czego mu odmawiamy. Nawyki są tak zakorzenione, że nawet w obliczu poważnych zagrożeń stanu zdrowia trudno jest nam dokonać istotnych zmian w trybie życia lub odżywianiu. Jednak jeśli stawką jest nasze życie, nie ma co czekać, aż będzie za późno.

O wiele łatwiej jest osiągnąć trwałą zmianę, jeżeli motywacja jest silna i płynie z naszego wnętrza, a nie jest jedynie narzuconą z zewnątrz cudzą sugestią.

Każdy dobrze zna dobre rady lekarzy: należy rzucić palenie, zacząć ćwiczyć, zrzucić zbędne kilogramy, zrewidować nasze nawyki żywieniowe. Doktor medycyny naturalnej Mark Sircus w swojej książce ,,Filary zdrowia" zadaje pytanie co zrobić skutecznie zmienić nasze życie tak byśmy odzyskali utracone zdrowie lub uniknęli niebezpieczeństwa jego szybkiej utraty.
Nie wystarczy samo podjęcie decyzji co do zmiany diety w aspekcie czasowej redukcji kalorii. Aby zmiana miała sens, musi być trwała. Dlatego też wszelkie odchudzanie na modłę krótkotrwałego, pospolitego ruszenia już samo w sobie jest klęską; rozsądniej jest znaleźć formułę pozwalającą na długotrwałą zmianę.

Jeżeli stajemy w obliczu konieczności zahamowania, czy nawet odwrócenia zmian cukrzycowych, rozprawienia się z chorobą refluksową przełyku, chorobą serca, musimy zdobyć się na heroiczny wysiłek zmiany trybu życia, choć niektórych może to przerastać.

Specjaliści z Harvard Medical radzą: dużym ułatwieniem w zrealizowaniu założeń jest wyznaczenie sobie konkretnego i osiągalnego celu. Przykład mogą stanowić kontrastujące ze sobą sformułowania: "codziennie znajdę czas na półgodzinny spacerlub "muszę zapewnić sobie więcej ruchu". Poza konkretnym łatwo mierzalnym celem ważnym czynnikiem jest zachowanie umiaru w ilości tych celów, gdyż nadmiar wyznaczonych zadań prowadzi do rozproszenia uwagi i osłabienia siły woli. 
Kolejna istotna wskazówka mówi o wymogu praktycznego planu realizacji celu zamiast osiągania go, jak gdyby w próżni – jeśli chcemy przerzucić się na dietę niskokaloryczną, powinniśmy pomyśleć o konkretnych sposobach poradzenia sobie z nieprzyjemnym ssaniem w żołądku, np. nie zapomnę o butelce z wodą, szklance z herbatą, na wszelki wypadek, zaopatrzę się w naturalną gumę do żucia.

Nie zniechęcajmy się, gdyż nawet osoby bardzo silnie zmotywowane problemami natury zdrowotnej prędzej czy później wracają do dawnych przyzwyczajeń, kiedy nagle pojawiają się jakieś nieprzewidziane trudności. Wszelkie strategiczne zmiany w kształcie diety są trudne, gdyż niełatwo zreformować coś, co zasiedziało się przez wiele lat. 

W sytuacji, gdy decydujemy się na leczenie metodami naturalnymi, fundamentem sukcesu będzie gotowość zaakceptowania faktu, że wzlotom będą towarzyszyły upadki, co pozwoli uchronić się nam przed zbyt wczesnym zniechęceniem. Równocześnie musimy uznać tę prawidłowość, że skala skutecznej reakcji organizmu dążącego do zwalczenia problemów zdrowotnych jest wprost proporcjonalna do ilości i rzetelności zmian poczynionych w naszym życiu.

Lekarze w zasadzie nie mają żadnej wątpliwości co do tego, że nastawienie pacjenta ma istotny wpływ na skuteczność procesu terapeutycznego. Preparaty farmakologiczne tak naprawdę nie przyczyny choroby, gdyż jedynym ich efektem jest przepoczwarzenie się w objawów w postać ukrytą, co w efekcie pogarsza stan chorego. Należy unikać podejścia w którym obierzemy kurs na leczenie wyłącznie objawowe – pomkniemy po receptę do gabinetu, żeby doraźnie wyeliminować objawy, to prędzej czy później się okaże, że leczenie nie wyeliminowało prawdziwej przyczyny dolegliwości.

Kluczem do zrozumienia potrzeby zmiany i odkrycia głębszej prawdy o naszym wnętrzu jest zgoda na to, by bliżej przyjrzeć się tym obszarom naszego życia, w które nawet nie chcemy się zapuszczać. To właśnie dlatego nie chcemy słuchać ludzi nam bliskich – jeśli chodzi o pewne sfery naszego życia, ich słowa uderzają w nas jak grochem o ścianę. Nie chcemy najmniejszej zmiany, więc unikamy bezpośredniej konfrontacji z zagadnieniami naświetlanymi przez innych. Kiedy któreś z nich sugeruje, że chyba przesadzamy z cukrem, bagatelizujemy problem i skrywamy to pod maską śmiechu – i właściwie komentarz jest wymazany z pamięci. 

Podświadomie wiemy, że te komentarze nie są od rzeczy, ale nie potrafimy zdobyć się na zmianę, gdyż zbyt dużo by nas to kosztowało. Po co nam wysiłek, odmiana – przecież można założyć klapki na oczy i uznawać tylko własny punkt widzenia.
Zmiana stylu życia jest procesem przebiegającym ewolucyjnie, powoli, gdzie postęp polega na przejściu przez każde kolejne stadium.

Niestety, nie wszystkie osoby z tzw. grup ryzyka potrafią zdobyć się na zmianę. Osoby zamknięte i mało elastyczne nie są zwykle dobrymi słuchaczami. A jednak musimy pamiętać, że jedną z najbardziej wymiernych form obdarowywania bliskich naszą miłością jest wsłuchiwanie się w to, co mają nam o nas do powiedzenia. Szczególnie gdy chodzi o rzeczy, które musimy zmienić, by na nowo
cieszyć się zdrowiem.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Toaleta za 600 tys. zł dla prezesa za rządów PO. Odsłaniamy szokujące fakty

zdjęcie ilustracyjne / fot. arch./d

  

Toaleta za 600 tys. zł dla prezesa, spotkania biznesowe w klubach go-go, zegarek dla „osobistości politycznej” za 50 tys. zł – zarząd grupy Azoty Police odsłania kulisy kierowania przedsiębiorstwem przez poprzednią ekipę w czasach PO-PSL. Do dziś Grupa Azoty ponosi największe konsekwencje z tytułu nietrafionej inwestycji poprzedniego zarządu w Senegalu.

Zarząd Grupy Azoty Zakłady Chemiczne Police wydał 20-stronicowe oświadczenie, które „stanowi odpowiedź na rozpowszechniane kłamliwe i nieprawdziwe informacje, szkodzące wizerunkowi Grupy Azoty”. Chodzi o publikacje prasowe z ostatnich tygodni, a także konferencję prasową posłów PO – Sławomira Nitrasa, Arkadiusza Marchewki (szef Platformy na Pomorzu Zachodnim) i Norberta Obryckiego. Parlamentarzyści twierdzą, że wartość spółki spada.

To są kłamstwa powielane już wielokrotnie.
- mówił Wojciech Wardacki, prezes Grupy Azoty.

Z kolei wiceprezes Włodzimierz Zasadzki dodaje, że aby zrozumieć dzisiejszą sytuację, trzeba wrócić do inwestycji w Senegalu dokonanej przez poprzedni zarząd. Zakupiono wówczas kopalnię, której fizycznie nie było.

Inwestycja miała wpływ na sytuację ekonomiczną spółki w 2018 r., gdy dokonaliśmy ostatnich odpisów z tego tytułu.
- mówi prezes Zasadzki i dodaje, że inwestycja była nietrafiona, a wręcz nosi znamiona przestępstwa.

W wyniku senegalskiej inwestycji w spółce dokonano odpisu na 381 mln zł. To dlatego inwestorzy tak oceniają tę sytuację.
- dodaje.

Grupa Azoty informuje też, że poprzedni zarząd nie liczył się z pieniędzmi spółki. Na toaletę, z której korzystał prezes, wydano np. 600 tys. zł. Przez cztery lata prezes Krzysztof Jałosiński wydał ze służbowej karty kredytowej 1,1 mln zł. Dla porównania prezes Wardacki w latach 2016–2017 wydał, płacąc służbową kartą, 5 tys. zł.

Poprzedni prezes służbowymi pieniędzmi płacił za pobyt w klubach erotycznych go-go. W oświadczeniu ujawniono również fragment zeznania Krzysztofa Jałosińskiego, który tak tłumaczył w Sądzie Okręgowym w Szczecinie konieczność spotkań w erotycznych klubach:

Używanie tego typu narządzi jest konieczne. W ten sposób można było wywalczyć lepsze kontakty.
- mówił.

Z karty kredytowej kupiono także kosztową biżuterię i zegarek za 50 tys. zł. Jałosiński tak tłumaczył zakupy:

„Zegarek kupiłem, jechałem na spotkanie z jedną z osobistości politycznych, od której zależała przyszłość spółki. Uważałem, że tego typu prezent czy gift był właściwy”.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl