Konferencja prasowa PKW - długo wyczekiwana - miała pierwotnie odbyć się o godz. 21. Następnie przełożono ją na godz. 22.

Wreszcie zniecierpliwieni dziennikarze i telewidzowie mieli dowiedzieć się, jakie były oficjalne wyniki wyborów. Niestety, nic z tego. Najpierw przewodniczący PKW Wojciech Hermeliński zafundował oglądającym go Polakom usypiający seans polegający na wyczytywaniu wszystkich 649 gmin i miast, w których odbędzie się II tura wyborów. 

Gdy wszyscy myśleli, że to tylko przygrywka do podania ostatecznych wyników, Hermeliński ogłosił. że "pozostałe wyniki - czekamy jeszcze na obwieszczenia komisarzy, co do sejmików - chcemy ogłosić dzisiaj, czy dzisiejszej nocy, w najbliższych godzinach, trudno powiedzieć, kiedy to będzie - czy to będą jeszcze dwie czy cztery godziny".

"Niezależnie od pory dnia i nocy, jak tylko dostaniemy wyniki dotyczące sejmików niezwłocznie je ogłosimy, żeby można było jak najszybciej całą tę procedurę wyborczą zakończyć. Jest to już końcówka liczenia, ale nie chcę powiedzieć, ile czasu to zajmie, żeby nie było jakichś obietnic, na których państwo będziecie polegać"

- dodał.

Komentarze w internecie mówią same za siebie: