Po sporządzeniu aktu oskarżenia Prokuratura Krajowa informowała w kwietniu, że według śledczych spółka zarządzana przez przedsiębiorcę z Warszawy Dariusza M. przejęła gminne nieruchomości gruntowe Połańca, które miały zostać włączone do starachowickiej SSE. Miało w tym chodzić o uzyskanie korzyści finansowych związanych z przynależnością do strefy, a także o uzyskanie pomocy finansowej na inwestycje związane z ekologicznymi źródłami energii.

Akt oskarżenia objął sześć osób, w tym byłego prezesa Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Kielcach Andrzeja P. (b. poseł PSL), przedsiębiorcę z Warszawy Dariusza M., burmistrza Połańca Jacka T., b. prezesa Specjalnej Strefy Ekonomicznej Starachowice Cezarego T., b. wiceprezesa tej strefy Zdzisława K. i byłą prokurent strefy Annę J.

Zarzuty dotyczą m.in. przekroczenia uprawnień funkcjonariusza publicznego w celu uzyskania korzyści majątkowej, powoływania się na wpływy w instytucjach samorządowych i państwowych oraz oferowania korzyści majątkowych w zamian za korzystne załatwienie spraw.

Sprawę Anny J., oskarżonej o składanie fałszywych zeznań, które miały służyć za dowód w postępowaniu karnym, sąd wyłączył do odrębnego postępowania.

W środę podczas pierwszej rozprawy procesu sąd odebrał oświadczenia oskarżonych w zakresie winy. Żaden nie przyznał się do zarzutów.

Andrzej P. oświadczył, że będzie składał wyjaśnienia po zeznaniach świadków (wyjaśnień nie składał także w postępowaniu przygotowawczym).

Burmistrz Połańca Jacek T. zgodził się na tym etapie postępowania odpowiadać na pytania własnego obrońcy. Sąd odczytał także jego wyjaśnienia ze śledztwa. T. mówił m.in., że warunków pierwszego przetargu na oddanie w użytkowanie wieczyste gminnych nieruchomości nie ustalał z Dariuszem M., którego firma planowała inwestycję. Jak wyjaśniał, ten przetarg unieważniono, bo zorientowano się, że uwzględniał błędne zapisy dotyczące miejscowego planu zagospodarowania, ograniczające prowadzenie tam dużych inwestycji – plan był w trakcie aktualizacji i dlatego ogłoszono nowy przetarg, z właściwymi zapisami. Podkreślał, że gmina dzięki funduszom unijnym uzbroiła te tereny dla potrzeb inwestorów, jeszcze zanim pojawił się propozycja inwestycji firmy M. Powiedział, że tego przedsiębiorcę poznał w Kielcach podczas spotkania z Andrzejem P. P. przekazał mu wcześniej informację, że jest przedsiębiorcą, który może zainwestować w regionie.

Cezary T. w krótkim oświadczeniu wygłoszonym przed sądem stwierdził, że przez niemal 16 lat pracy w zarządzie SSE Starachowice nigdy jego celem ani zamiarem nie było działania na szkodę interesu publicznego, Skarbu Państwa i spółki, jak również samorządów, z którymi współpracował. Dodał, że wydając zezwolenie na działalność w strefie dla firmy zarządzanej przez Dariusza M., działano zgodnie z prawem.

Do realizacji w Połańcu inwestycji przez firmę Dariusza M. ostatecznie nie doszło.

Śledztwo w tej sprawie prowadził Małopolski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie.

Według prokuratury w latach 2013-2014 Andrzej P. w rozmach z Dariuszem M. powoływał się na wpływy w urzędzie, a przede wszystkim u burmistrza Połańca i w zamian za obietnicę korzyści majątkowej podjął się załatwienia korzystnego dla przedsiębiorcy rozstrzygnięcia przetargu na użytkowanie wieczyste nieruchomości gminy Połaniec.

Andrzej P. miał się też podjąć pośrednictwa w uzyskaniu przez firmę Dariusza M. dofinansowania budowy farm fotowoltaicznych z pieniędzy Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie. Udzielona przez Dariusza M. obietnica korzyści majątkowej dotyczyła powołania Andrzeja P. na prezesa dwóch firm i wypłacenia mu 2 proc. prowizji od wartości dofinansowania z NFOŚiGW w Warszawie.

Kolejny zarzut wobec Andrzeja P. dotyczy przekroczenia uprawnień podczas przyjmowania i rozpoznawania wniosku o udzielenie dofinansowania z pieniędzy WFOŚiGW w Kielcach.

Burmistrz Połańca Jacek T. został oskarżony o przekroczenie uprawnień funkcjonariusza publicznego, w tym o organizowanie i przeprowadzenie przetargu z naruszeniem przepisów ustawy o gospodarce nieruchomościami.

B. prezes SSE Starachowice Cezary T. i b. wiceprezes Zdzisław K. zostali oskarżeni o przekroczenie uprawnień podczas wydawania zezwolenia dla firmy Dariusza M. na prowadzenie w strefie działalności gospodarczej i wydanie tego zezwolenia mimo wad uniemożliwiających jego wydanie.

Przedsiębiorcy Dariuszowi M. prokurator zarzucił oferowanie Andrzejowi P. korzyści majątkowych w zamian za załatwienie przez niego określonych spraw w instytucji państwowej i samorządowej.

W połowie czerwca 2017 r., po postawieniu zarzutów, prokuratura zawiesiła w czynnościach służbowych Andrzeja P. i burmistrza Połańca Jacka T. Obrońcy burmistrza zaskarżyli to postanowienie. Miesiąc później sąd postanowił o czasowym wstrzymaniu – do rozpoznania zażalenia – decyzji śledczych o zawieszeniu Jacka T. w czynnościach służbowych. T. wrócił do pracy w samorządzie. Wcześniej przez około dwa tygodnie jego obowiązki pełniła osoba wyznaczona przez premiera (burmistrz nie miał zastępcy, który mógłby wykonywać jego zadania). We wrześniu ub.r. sąd prawomocnie uchylił wcześniejsze postanowienie prokuratury o zawieszeniu T. w czynnościach służbowych.

Jacek T. w niedzielnym głosowaniu został wybrany burmistrzem Połańca na czwartą kadencję. Startując z własnego komitetu, uzyskał 52,17 proc. głosów, pokonując czterech kontrkandydatów.

W czerwcu ub.r. władze PSL zawiesiły "do czasu wyjaśnienia sprawy" w prawach członków partii osoby zatrzymane w związku ze śledztwem prowadzonym przez CBA.