Poinformowano o tym dziennikarzy dzisiaj przed rozpoczęciem w Katowicach nadzwyczajnego plenarnego posiedzenia Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego, poświęconego właśnie sytuacji rybnickiego szpitala.

Na tę chwilę bezpieczeństwo pacjentów nie jest zagrożone, jeszcze przez najbliższe dwa dni powinniśmy dać radę, ale jeśli tu się nic się nie wydarzy, najpóźniej do jutra będziemy podejmować decyzje dotyczące być może ewakuacji pacjentów. Żadne decyzje jeszcze jednak nie zapadły

– powiedział rzecznik szpitala Michał Sieroń.

Jak wyjaśnił, newralgicznym punktem jest obecnie szpitalna apteka, której większość załogi strajkuje, a przygotowuje się tam m.in. leki dla hospitalizowanych osób chorych onkologicznie.

To faktycznie staje się powoli dramatycznym problemem. Myśmy dzisiaj wystosowali apel do załogi, do strajkujących, żeby przynajmniej zmienić formę protestu, jeśli nie w całości, to w części dotyczącej apteki, żeby można było dalej te leki podawać

– dodał Sieroń.

W szpitalu przebywa obecnie około 230 pacjentów, placówka pracuje w trybie ostrego dyżuru, wstrzymano przyjęcia planowe. Nie określono na razie wysokości strat, jakie z tego tytułu poniesie szpital.

To jest kwestia tego, jak NFZ podejdzie do tej sytuacji. Myślę, że to pierwsza sytuacja w naszym województwie, kiedy strajkuje szpital będący w sieci szpitali. Nie wiemy jeszcze do końca, jak to będzie wpływało na rozliczenie ryczałtu

– wskazał rzecznik.


Pracownicy WSS nr 3 w Rybniku domagają się wzrostu płac o 1200 zł brutto. Związkowcy wskazują, że wynagrodzenia znacznej części osób zatrudnionych w placówce stoją w miejscu od ponad dekady. Spór zbiorowy trwa w rybnickim szpitalu od maja. W referendum przeprowadzonym w placówce na przełomie września i października zdecydowana większość głosujących opowiedziała się za rozpoczęciem akcji protestacyjnych ze strajkiem włącznie.

Wiesława Frankowska z komitetu strajkowego poinformowała przed rozpoczęciem posiedzenia WRDS, że związkowcy są skłonni rozłożyć w czasie realizację swojego postulatu – w tym roku załoga miałaby otrzymać 650 zł podwyżki, a 550 zł – w przyszłym roku.

O zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia WRDS już 11 października wnioskował szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz. Również jego zdaniem sytuacja w szpitalu jest obecnie poważna.