Czuma dał niezły popis na komisji VAT. Jakimi przestępstwami się zajmował? „ŻADNYMI”!

Andrzej Czuma / twitter.com/screenshot/@KancelariaSejmu

  

Jakimi przestępstwami się pan zajmował jako prokurator generalny - odpowiedź: "Żadnymi" - tak zeznał podczas przesłuchania przed przed komisją śledczą ds. VAT Andrzej Czuma, były minister sprawiedliwości i prokurator generalny w rządzie Donalda Tuska. "Będąc ministrem sprawiedliwości nie otrzymałem informacji na temat jakichkolwiek przestępstw karno-skarbowych" - powiedział podczas przesłuchania

W trakcie mojego urzędowania w ministerstwie sprawiedliwości od końca stycznia do początku października 2009 r. nie otrzymałem żadnych wiadomości, nie powziąłem żadnych informacji na temat jakiegokolwiek przestępstwa z dziedziny przestępczości karno-skarbowej, a więc między innymi o czynach niedozwolonych, które przewidziane są w ustawie karno-skarbowej i innych przepisach rozsianych między innymi aktami prawnymi

- powiedział Czuma.

W związku z tym chcę oświadczyć, że nie dowiedziałem się niczego takiego, co mogłoby, jak sądzę, służyć komisji do rozjaśnienia tej ważnej i z pewnością potrzebnej dla naszego państwa pracy

- dodał.

Przewodniczący komisji Marcin Horała pytał, czy ktoś z rządu, zwłaszcza z ministerstwa finansów, kontaktował się z nim i informował o tym, że takie przestępstwa się nasilają.

Rozmawiałem wielokrotnie z ministrem finansów, wówczas panem Janem Vincentem Rostowskim, i dzieliliśmy się informacjami na temat rozmaitych, głównie budżetowych propozycji, które ja przedstawiłem, a które ministerstwo finansów musiało przejrzeć i potwierdzić. Wszelako nie pamiętam o niczym takim, jak przestępczość z dziedziny karno-skarbowej, o której rozmawiałem z panem ministrem finansów

- powiedział.

Poinformował, że także wiceminister finansów Andrzej Parafianowicz nie zwracał się do niego w tej sprawie.

"A czy ktokolwiek z rządu (...), sygnalizował taki problem?" - pytał Horała. "Nigdy coś takiego się nie zdarzyło, jak sięgam pamięcią" - odparł Czuma. Dodał, że nie pamięta też, aby ten problem pojawiał się na przykład na posiedzeniach rządu, w których uczestniczył.

Świadek pytany był także o to, czy będąc ministrem miał informacje na temat sporu w doktrynie dotyczącego tego, jak kwalifikować fałszowanie faktur; czy można je traktować jako przestępstwa z kodeksu karnego - co jest zagrożone wyższymi karami, czy też z kodeksu karnego-skarbowego o znacznie niższym zagrożeniu karami.

Czuma odpowiedział, że ten problem nie pojawił się.

Wszelako (...) w głowie mi się nie mieściło, aby ktokolwiek twierdził, iż odpowiedzialność za przestępstwa karno-skarbowe może być ponoszona tylko w wyniku zastosowania artykułów kodeksu karnego-skarbowego

- powiedział.

Zapytany jakimi przestępstwami się pan zajmował jako Prokurator Generalny, odpowiedział: "Żadnymi"

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Przedwyborczy skandal w Kanadzie. Wynajęto firmę doradczą, by dyskredytować konkurencję

Andrew Scheer, zdjęcie ilustracyjne / By Andre Forget - Andrew Scheer - https://www.flickr.com/photos/andrewscheer/33752905648/, CC0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=79002691

  

Ostatnia sobota kampanii wyborczej w Kanadzie przebiegła w atmosferze politycznego skandalu, gdy dziennikarze ujawnili, że konserwatyści wynajęli firmę doradczą, by zdyskredytować konkurencję. W poniedziałek Kanadyjczycy wybierają nowy parlament.

Dziennik „The Globe and Mail” podał w piątek wieczorem, że Konserwatywna Partia Kanady (CPC) Andrew Scheera, która w ostatnich sondażach dorównywała rządzącym Liberałom, a Scheer był wskazywany jako potencjalny premier, wynajęła znanego doradcę politycznego Warrena Kinsellę i jego firmę Daisy Group.

Celem było „dopaść i zniszczyć” - jak cytował dziennik, powołując się na dokumenty - Partię Ludową Kanady (PPC) Maxima Berniera. PPC to partia konserwatywna, odwołująca się do populistycznych haseł. Bernier założył ją we wrześniu ub.r., po odejściu z Partii Konserwatywnej, gdy przegrał z Scheerem wybory nowego lidera partii.

Informacje „The Globe and Mail” potwierdziła publiczna telewizja CBC, dodając, że z posiadanych dokumentów wynika, iż firma Kinselli, która stała za kampanią w mediach społecznościowych, miała wspierać kandydatów konserwatystów i rozpowszechniać informacje o ksenofobii kandydatów PPC.

„Dokumenty wskazują pracę wykonaną przez kilku pracowników Daisy Group na rzecz niewymienionego klienta. Źródło „przekazało CBC, że tym klientem była Partia Konserwatywna”

- napisano na portalu CBC. W tzw. „Project Cactus” za ostrymi atakami na Berniera stało czterech pracowników Daisy Group.

Podczas spotkań przedwyborczych Scheera dziennikarze domagali się w sobotę komentarza na temat skandalu. Scheer powtarzał, że „nie komentujemy istniejących bądź nieistniejących kontraktów”.

Bernier podczas sobotniej konferencji prasowej określił Partię Konserwatywną jako „moralnie i intelektualnie skorumpowaną” oraz poinformował, że złożył skargę do Elections Canada, kanadyjskiej komisji wyborczej.

W całej sprawie ważny jest nie tylko fakt czarnego PR, lecz także osoba Warrena Kinselli. To dawny polityk Partii Liberalnej. Z wykształcenia jest prawnikiem, działał w ruchach antyrasistowskich. Cztery lata temu bezskutecznie starał się o nominację Liberałów w jednym z okręgów w Toronto. Znany jest z niewybrednych ataków na polityków. Ostro krytykował Justina Trudeau, jeszcze w tym tygodniu powtarzał „nie głosuj na Trudeau”. W tym roku przez krótki czas, ku zdumieniu kanadyjskich komentatorów, był doradcą partii Zielonych.

O Kinselli mówiono wiele w lutym br., gdy przypisywano mu niepotwierdzony udział w skandalu, który dotknął Trudeau, pierwszym dużego skandalu przed tegorocznymi wyborami. W lutym br. dziennik „The Globe and Mail”, ten sam, który w piątek wieczorem pierwszy opisał skandal #Kinsellagate, napisał, że przedstawiciele kancelarii premiera mieli wywierać naciski na byłą minister sprawiedliwości Jody Wilson-Raybould, by zamiast kierować do sądu sprawę budowlanej firmy SNC-Lavalin oskarżanej o łapówki, wpłynęła na zawarcie ugody przez prokuratorów. Trudeau twierdził, że starał się uratować miejsca pracy, ale komisarz ds. etyki stwierdził naruszenie reguł. Ostatecznie sprawa SNC-Lavalin trafiła do sądu, a Wilson-Raybould odeszła z Partii Liberalnej.

Pojawiły się też spekulacje, że to Kinsella miał stać za aferą „brownface”, gdy pod koniec września br., amerykański „Time Magazine” opublikował zdjęcie z 2001 r., na którym Trudeau jest przebrany w kostium Aladyna i ma przyciemnioną twarz. Media i politycy oskarżyli Trudeau o rasizm, on sam wielokrotnie przepraszał. Do dziś nie jest jasne, dlaczego Michael Adamson, jakoby biznesmen z Vancouver, przekazał znalezione w lipcu br. zdjęcie do amerykańskiej gazety.

W sobotę późnym popołudniem Kinsella poinformował, że zamknął konta na Twitterze i Facebooku. W długim wpisie na swoim blogu podkreślał, że jest prawnikiem, dodając, że tylko klient może zwolnić z umowy o poufności.

„Jestem dumny z przeciwstawiania się fanatykom takim jak Bernier, czy to za pieniądze, czy też nie”

- napisał.

Przed dwoma dniami Kinsella zamieścił na blogu wyniki „głosowania” pracowników swojej firmy. On sam typował, że konserwatyści uzyskają 146 mandatów, a liberałowie – 135. PPC, według niego, ma nie wejść do parlamentu.

W ostatnich dwóch dniach w sondażach nieco zyskali Liberałowie. Wg sobotniego raportu Nanos Research, Liberałowie mogą liczyć na 32,6 proc. poparcia, Konserwatyści – 30,3 proc. Również wg CBC Poll Tracker, agregującego różne sondaże, wzrosło poparcie dla Liberałów – do 31,7 proc., spadło dla konserwatystów – do 31,4 proc. Te drobne zmiany przekładają się na liczbę miejsc w Izbie Gmin. Sobotnia prognoza dawała Liberałom 139 miejsc, a Torysom – 121. Do samodzielnego stworzenia rządu potrzeba 170 z 338 miejsc w parlamencie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl