Inteligencja zdrowotna, czyli jak żyć długo, zdrowo i szczęśliwie?

/ TaniaVdB

  

Oprócz inteligencji umysłowej, emocjonalnej, człowiek posiada także inteligencję zdrowotną. Ten rodzaj inteligencji wiąże się w pierwszym rzędzie ze znajomością swego organizmu, z wiedzą co jest dla nas zdrowe i pożyteczne, a co jest szkodliwe i destrukcyjne.

Zdrowe odżywianie, aktywny styl życia, budowanie i podtrzymywanie dobrych relacji, umiejętność kontroli swoich myśli i emocji, dojrzałe podejście do sytuacji stresowych – to wszystko przedłuża nam życie. 
Od stanu umysłu zależy nieprawdopodobnie wiele – to on decyduje w jaki sposób i jak się starzejemy. Nasze przekonania, wzorce kulturowe też mają duży wpływ na ten proces.

Pasterskie plemiona w Ameryce Południowej mają inne wyobrażenie na temat starzenia się niż Europejczycy. W miarę upływu czasu człowiek się doskonali i staje się coraz lepszy, mądrzejszy a nawet bardziej sprawny fizycznie, gdyż lepiej i mądrzej zarządza swoim organizmem, rozumie swoje ciało i świat, który go otacza. Badania tych plemion wykazały, że najszybszymi górskimi biegaczami na długie dystanse są mężczyźni 60 letni. Z badań wynika także, że społeczności te nie cierpią na choroby cywilizacyjne, ich członkowie umierają między 90 a 100 rokiem życia.

Właściwa dieta, zdrowy styl życia, umiarkowany wysiłek fizyczny i umysłowy, relaks aktywność seksualna i społeczna to sprawdzone sposoby osiągnięcia długiego życia.

Szczęśliwe i spełnione życie wymaga twórczego podejścia do każdego z życiowych etapów. W dużym przybliżeniu etapy naszego życia możemy określić w następujący sposób:
Buntownik – rozglądanie się za życiowymi celami - 10-20 rok życia,
Odkrywca – wyprawa w świat - 20-30 rok życia,
Człowiek czynu – realizowanie życiowych planów - 30-40 rok życia,
Krytyk – skupienie się na najważniejszych celach życiowych - 40-50 rok życia,
Myśliciel – zwrot ku życiu wewnętrznemu - 50-60 rok życia,
Człowiek przemieniony – dopełnienie życia - 60-70 rok życia,
Człowiek spełniony – życie w spełnieniu po 70 rok życia.

Każdy z etapów ma swoje dobre i słabe strony, ma swoje radości i smutki. Sztuka dobrego życia polega na właściwym dostosowaniu się do nich i cieszeniu się życiem w każdym jego stadium, odkrywaniu z pogodą ducha jego piękna.

Wykład zmarłego w 2017 prof. Jerzego Vetulaniego – psychofarmakologa, neurobiologa, członka Polskiej Akademii Nauk i Polskiej Akademii Umiejętności w interesujący sposób przybliża te zagadnienia.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Dorota Kania UJAWNIA szczegóły dekomunizacji MSZ. Jakie zmiany wprowadza nowela ustawy?

zdjęcie ilustracyjne / Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

31 grudnia 2018 rok. Media pracują w rytmie weekendowym: informują głównie o tym, że Polacy albo są zajęci przygotowaniami do sylwestrowego szaleństwa, albo spokojnie odpoczywają. O polityce mówią niewiele, podobnie jak w pierwszy dzień nowego roku. Informacja o tym, że prezydent Andrzej Duda właśnie podpisał 14 nowych ustaw, przechodzi niemal niezauważona, chociaż nowe regulacje mają niezwykle ważne znaczenie. Jedna z nich dotyczy oczyszczenia z MSZ ludzi, którzy mieli związki z komunistyczna bezpieką. Nowe przepisy, które wejdą w życie z końcem stycznia, ostatecznie rozwiązują sprawę lustracji w MSZ, z czym nie można było sobie poradzić od 1989 r.

Po 1989 r. do pracy w resorcie spraw zagranicznych trafiały głównie dzieci członków komunistycznego establishmentu i tych, którzy w 1968 z partią się pokłócili ale po Okrągłym Stole pogodziły się z bezpieką.
- zwraca uwagę dr Jerzy Targalski.

Podkreśla on, że to właśnie pracownicy MSZ byli cennym nabytkiem dla komunistycznych służb specjalnych.
 
Byli oni werbowani zarówno przez cywilną jak i wojskową bezpiekę. Trzeba pamiętać, że w MSZ funkcjonowały klany rodzinne mające korzenie w komunistycznym  establishmencie i służbach specjalnych. Dlatego lustracja i dekomunizacja w MSZ była w III RP niemożliwa
- mówił w programie „Koniec systemu” dr Targalski.
 
Nowelizację ustawy o służbie zagranicznej, która wprowadza negatywną przesłankę zatrudnienia w MSZ dla byłych współpracowników organów bezpieczeństwa z lat 1944–1990, prezydent Andrzej Duda podpisał 31 grudnia 2018 r. Zgodnie z nowymi przepisami, obowiązek złożenia oświadczenia lustracyjnego dotyczy nie tylko osób na kierowniczych stanowiskach w MSZ, ale wszystkich kategorii pracowników zatrudnionych w MSZ, polskich placówkach zagranicznych, a także w jednostkach nadzorowanych przez MSZ. Stosunki pracy osób, które przed dniem wejścia w życie nowelizacji ustawy z dnia 14 grudnia 2018 r. złożyły dokumenty potwierdzające pracę lub służbę w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracę z tymi organami, wygasną po upływie 60 dni od dnia wejścia w życie ustawy. Stosunki pracy osób, które na podstawie przedmiotowej ustawy złożą dokumenty potwierdzające pracę lub służbę w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracę z tymi organami, wygasną po upływie 30 dni od dnia złożenia dokumentów. Ustawa nałożyła na ministra spraw zagranicznych obowiązek przekazania prezesowi Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, w terminie 7 dni od dnia ogłoszenia ustawy, listy osób obowiązanych do złożenia stosownych dokumentów. Prezes IPN ma obowiązek w terminie 21 dni od dnia otrzymania listy, przekazać ministrowi spraw zagranicznych informacje o osobach, które złożyły dokumenty potwierdzające pracę lub służbę w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracę z tymi organami. Zgodnie z przepisem końcowym, ustawa wejdzie w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia, czyli 30 stycznia br.

Ta ustawa to pewien symbol. Kończymy z PRL-em, komuną, czyścimy szeregi MSZ. Ustawa obejmuje również placówki podległe MSZ-owi. To gruntowne wyczyszczenie resortu z cieni PRL-u, które pracowały dla służb. Nie rozwiązuje to jednak wszystkich problemów. Nadal mamy tam osoby, po tzw. „kuźni kadr” (Moskiewskim Państwowym Instytucie Stosunków Międzynarodowych  - MGIMO – przyp. red.). Mam swoje doświadczenia z jednym z takich dyplomatów [...]. Szczególnie bolesnym dla nas było to, iż na placówki konsularne kierowani byli, przez koalicję PO-PSL, wprost związani ze służbami komunistycznymi. Pracownicy konsularni są odpowiedzialni za współpracę z naszymi rodakami. Kierując osobę z powiązaniami PRL-owskimi do współpracy z ludźmi, którzy uciekli przed systemem, jest skrajnie nieodpowiedzialne. Takie sytuacje się zdarzały.
- mówiła w rozmowie z Dorotą Kanią poseł Małgorzata Gosiewska.
 
Zdaniem Gosiewskiej, skoro „wśród osób, które odpowiadały za merytoryczną pracę ministerstwa, za pracę placówek dyplomatycznych, pokazywanie wizerunku Polski, byli ludzie związani z dawnymi służbami oraz absolwenci moskiewskich szkół”, trudno byłoby oczekiwać, że „polityka zagraniczna służyłaby Rzeczpospolitej”.

Aby młodzi ludzie chcieli przyjść do MSZ-u, musi być jasno wskazana droga awansu, muszą być przewidziane rozwiązania. Młodzi ludzie mają dzieci, te muszą chodzić do przedszkoli. Jest mnóstwo czynników, które muszą zostać spełnione. Zmiany w ustawie o służbie zagranicznej to pierwszy krok do zmian tego gmachu.
- mówiła poseł Małgorzata Gosiewska.

Więcej na temat nowej ustawy o służbie zagranicznej w najnowszym numerze tygodnika "Gazeta Polska"

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Gazeta Polska, Telewizja Republika

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl