Nadzwyczajna kasta wpadła w panikę. Przeraził ich wniosek ministra Ziobry!

minister Zbigniew Ziobro / Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska

  

Sędziowie z Sądu Apelacyjnego w Krakowie zaatakowali ministra Zbigniewa Ziobro w związku ze skierowanym przez niego do Trybunału Konstytucyjnego wnioskiem ws. TSUE. Stanowisko krakowskich sędziów opublikowało na swojej stronie internetowej stowarzyszenie sędziów Themis.

Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro 5 października wniósł do Trybunału Konstytucyjnego (TK) o uznanie za niekonstytucyjną regulacji prawa europejskiego w zakresie dopuszczalności występowania przez polskie sądy z pytaniami do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) w sprawach dotyczących sądownictwa. Chodzi o ocenę konstytucyjności treści normatywnych zawartych w art. 267 Traktatu o funkcjonowaniu UE, który dotyczy procedury pytań prejudycjalnych.

Wniosek prokuratora generalnego w tej sprawie to rozszerzenie poprzedniego jego wniosku do TK z sierpnia br. Wówczas Ziobro skierował do TK wniosek dotyczący przepisów, na podstawie których SN na początku sierpnia zawiesił niektóre zapisy nowej ustawy o SN.

Sędziowie podnieśli lament i zaczęli lansować narrację, jakoby rząd dążył do wyprowadzenia Polski z unijnych struktur.

„Jako sędziowie polscy jesteśmy zarazem sędziami unijnymi, podobnie jak obywatele Polski są zarazem obywatelami Unii Europejskiej, co daje im możliwość m.in. swobodnego podróżowania i podjęcia pracy na terenie całej Europy” – napisali w uchwale sędziowie Sądu Apelacyjnego w Krakowie.

Ich zdaniem utrzymanie obszaru UE bez granic wewnętrznych jest możliwe wtedy, kiedy we wszystkich państwach członkowskich jest podobny, wysoki poziom ochrony praw i wolności obywatelskich, gwarantowanych przez niezależne i apolityczne sądownictwo.

„Drastycznie obniżając standardy w tej dziedzinie, Polska prędzej czy później znajdzie się poza Unią Europejską” – czytamy w uchwale.

Według sędziów krakowskiej apelacji minister sprawiedliwości kwestionując skuteczność orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości UE wobec Polski podważa istotę członkostwa Polski w Unii Europejskiej.

„Tego rodzaju działanie jest wyraźnym krokiem w stronę polexitu, gdyż nie sposób pozostawać we wspólnocie europejskiej w sytuacji, gdy kwestionuje się jedną z podstawowych wartości, na których jest ona oparta, którą jest niezależność i apolityczność wymiaru sprawiedliwości” – podkreślono.

Sędziowie zaznaczyli, że nie są upoważnieni do oceny politycznych, społecznych i ekonomicznych skutków ewentualnego wystąpienia Polski z Unii Europejskiej, jednak czują się zobowiązani do zwrócenia uwagi opinii publicznej, że skutkiem takiego działania będzie opuszczenie przez Polskę kręgu europejskiej kultury prawnej.

„Będzie to oznaczało dalsze i znaczące obniżenie poziomu ochrony praw i wolności obywatelskich w Polsce gwarantowanego obecnie przez Kartę Praw Podstawowych, oraz inne akty prawa pierwotnego i pochodnego Unii Europejskiej” – czytamy w poniedziałkowej uchwale.

Minister Ziobro podkreślał w ubiegłym tygodniu, że nieprawdą jest jakoby jego wniosek do TK był próbą wyprowadzenia Polski z UE i próbą kwestionowania kompetencji TSUE. Ocenił także, że ws. jego wniosku jest wiele dezinformacji.


Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział, że "pewne sprawy dotyczące zakresu obowiązywania polskiej konstytucji i relacji do niej regulacji UE muszą być wyjaśnione".

- To nie ma nic wspólnego z żadnymi polexitami, ani z żadną antyeuropejskością – podkreślał prezes PiS.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ktoś zastrasza ukraińskich VIP-ów?

/ Tohaomg [CC BY-SA 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)]

  

Zwolennicy reform na Ukrainie stali się celem kampanii zastraszania, która ma "sparaliżować ich działania" i ich "uciszyć" - alarmuje ukraiński bank centralny w oświadczeniu wydanym po spaleniu się domu byłej szefowej tego banku, Walerii Hontariewej.

"To już nie jest seria incydentów, to jest TERROR. Na celu ma zastraszyć zwolenników reform, dawnych i obecnych, sparaliżować nasze działania, uciszyć nas. Nie będziemy cicho"

- głosi oświadczenie banku centralnego.

Komunikat pojawił się dzień po tym, jak położony pod Kijowem dom byłej prezes tej instytucji całkowicie spłonął w poniedziałek wieczorem. Policja przekazała we wtorek, że bada sprawę pod kątem podpalenia.

Hontariewa od dawna twierdziła, że otrzymuje pogróżki od ukraińskiego oligarchy Ihora Kołomojskiego. Kierowała ona bankiem centralnym w 2016 r., czyli wtedy, gdy należący do Kołomojskiego PrivatBank został znacjonalizowany z powodu stwierdzonych przestępstw finansowych.

To trzeci już podejrzany incydent dotyczący Hontariewej, obecnie współpracowniczki londyńskiego think tanku Institute of Global Affairs. Pod koniec sierpnia została ona potrącona w Londynie przez przejeżdżający samochód, a wcześniej w tym samym miesiącu samochód zarejestrowany na jej synową został podpalony w Kijowie.

Ponadto w ostatnim czasie policja przeszukała dom Hontariewej w ramach dochodzenia wobec urzędników odpowiedzialnych za nacjonalizację Privatbanku.

Kołomojski twierdzi, że nie ma związku z tymi zajściami. Przekonuje też, że jego słowa z wcześniejszego wywiadu o tym, że "pomoże" Hontariewej w powrocie z Londynu do kraju, nie stanowiły groźby.

Rzeczniczka prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, Julia Mendel, napisała na Twitterze, że szef państwa "oczekuje od odpowiednich służb niezwłocznego zbadania tej prowokacji". Podkreśliła, że sprawa podpalenia powinna być przez służby traktowana priorytetowo.

W 2016 r. rząd ukraiński znacjonalizował PrivatBank, największego pożyczkodawcę w kraju, gdy regulatorzy uznali go za niewypłacalny w wyniku oszustw na kwotę 5,5 mld dol. Władze wszczęły postępowanie wobec właścicieli banku - Kołomojskiego i Hennadija Boholubowa, ci zaś zaskarżyli decyzję o nacjonalizacji. Nieoficjalne rozmowy w sprawie ugody, zawieszone za prezydentury poprzedniego szefa państwa Petra Poroszenki, zostały wznowione, gdy wiosną br. prezydentem Ukrainy został Zełenski - podał "Financial Times".

Premier Ukrainy Ołeksij Honczaruk, cytowany przez "FT", powiedział, że Zełenski będzie dążył do kompromisowego rozwiązania w sprawie PrivatBanku. Jak zauważa gazeta, słowa te prawdopodobnie wzmogą obawy zachodnich państw popierających rząd Zełenskiego, wywołane siecią powiązań między nowym prezydentem a Kołomojskim, które kładą się cieniem ma reformatorskich planach nowego szefa państwa i jego wysiłkach na rzecz odprężenia w relacjach z Rosją.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl