Po wykonaniu zadania zniszczenia wyrzutni rakiet przeciwnika, w godzinach porannych 20 października oddział rajdowy rozpoczął marsz powrotny „Drogą Hannibala” z Białej Góry w kierunku Świętoszowa, realizując tym samym cel szkoleniowy związany z działaniem wojsk w terenie przygodnym, obszarze neutralnym, przynależnym do sfery stricte cywilnej. Sama trasa przemieszczenia w obie strony wymagała wielu uzgodnień, począwszy od rozmów z przedstawicielami Dyrekcji Lasów Państwowych, nadleśnictw, administracji terenowych, kolei państwowych, skończywszy na właścicielach prywatnych terenów, przez które przemieszczały się wojska. Istotne było również to, aby nie narażać na zniszczenie infrastruktury, takiej jak lokalne odcinki dróg, mosty, czy przepusty - informuje oficjalny portal 11. Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej. 

Aby nie dopuści do ich zniszczenia ciężkim sprzętem, przekraczanie takich miejsc wspierały wydzielone siły inżynieryjne z 5. Kresowego batalionu saperów, bądź wykorzystywany był występujący w składzie oddziału rajdowego most towarzyszący „Biber”. Ważną rolę w zabezpieczeniu przemieszczenia odegrali żołnierze 2. Kompanii regulacji ruchu z Oleśnicy, organizując bezkolizyjne przekraczanie dróg, odcinków miejscowości Strużka i Janiszowice. W godzinach popołudniowych kilkanaście jednostek ciężkiego sprzętu, w tym czołgi leopard 2A4, czy transportery Bradley powróciły do ugrupowania 10. Brygady Kawalerii Pancernej i rozpoczęły odtwarzanie zdolności bojowej - czytamy.

Konsekwencją przeprowadzonego w miniony czwartek w Starostwie Powiatowym w Żaganiu spotkania, dotyczącego zaistniałej, podgrywanej w ćwiczeniu sytuacji kryzysowej, była konieczność ewakuacji szpitala do pobliskiego Bolesławca. Dwa dni później, 20 października przystąpiono do praktycznej realizacji tego przedsięwzięcia. Istotą sprawnego przebiegu procesu ewakuacji było współdziałanie wojska ze szpitalnym personelem. W ramach tego współdziałania pluton z 12. Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej zabezpieczył rejon przyległy do szpitala oraz regulował rozmieszczeniem pojazdów sanitarnych. W tym samym czasie jeden z lekarzy żagańskiego szpitala oraz pielęgniarka koordynująca kierowali procesem ewakuacji pacjentów z poszczególnych kondygnacji budynku - podaje 11. LDKPanc.

W pierwszej kolejności wojskowe zespoły ewakuacji medycznej z 10 i 34 Brygady Kawalerii Pancernej oraz 11 batalionu dowodzenia wyprowadzały ze szpitala pacjentów mogących poruszać się samodzielnie, w następnej kolejności chorzy przenoszeni byli na noszach. Kiedy ostatni z nich został przetransportowany w wyznaczone miejsce, kolumna wojskowych oraz cywilnych pojazdów sanitarnych ruszyła w kierunku bolesławieckiego szpitala. Tak przedstawiał się kolejny epizod niekinetycznych działań podczas ćwiczenia Borsuk-18. Innym, nie mniej ważnym zadaniem realizowanym tego dnia było praktyczne wykonanie procedury „Masscal” (ang. mass casualties), czyli podegrane zdarzenie ze znaczną liczbą poszkodowanych, przekraczającą możliwości udzielenia im pełnej pełnej pomocy medycznej, dostępnej na miejscu - podaje lubuska dywizja.