Trzaskowski zaciera ręce

/ Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

Z niecierpliwością czekam na potwierdzenie wyników wyborów - powiedział Rafał Trzaskowski, który według sondaży wygrał wybory na prezydenta w stolicy. Zapowiedział, że po ukonstytuowaniu się nowej rady miasta będzie wcielał w życie swój program, zwłaszcza dotyczący jakości życia mieszkańców. "Bardzo nam zależy na tym, żeby pokazać sprawczość, że od razu zajmiemy się, by te decyzje wcielać w życie" - dodał.

Według sondażu IPSOS Rafał Trzaskowski wygrał w pierwszej turze wyborów na prezydenta stolicy z wynikiem 54,1 proc. Drugie miejsce - według sondażu - zajął kandydat Zjednoczonej Prawicy Patryk Jaki z wynikiem 30,9 proc.

Trzaskowski mówił na konferencji prasowej, że z niecierpliwością czeka na potwierdzenie wyników prezydenckich, ale też czeka na wyniki do Rady Warszawy i wyniki dzielnicowe. "Wtedy dopiero będziemy mogli się do nich ustosunkować. Miejmy nadzieję, że te wyniki będą już dzisiaj" - mówił Trzaskowski.

Polityk dziękował wszystkim tym, którzy pomagali mu w kampanii wyborczej, w tym kandydatom Koalicji Obywatelskiej na radych. Największe podziękowania skierował jednak do warszawiaków za ich "olbrzymią mobilizację". Jak mówił, "wszyscy potwierdzają, że tak dużej frekwencji w Warszawie nie było od dawna". "Warszawiacy zdali sobie sprawę z tego, jak ważny jest ich głos" - mówił.

Trzaskowski zadeklarował, że po ukonstytuowaniu się nowej rady miasta będzie zajmował się wcielaniem w życie swoich propozycji programowych, zwłaszcza tych dotyczących jakości życia mieszkańców. Wymienił tu darmowe żłobki, pakiet senioralny i dopłaty do zajęć dodatkowych dla stołecznych uczniów. "Bardzo nam zależy na tym, żeby pokazać sprawczość, że od razu zajmiemy się, by te decyzje wcielać w życie" - dodał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wojskowi planowali zamach stanu

flaga Wenezueli / pixabay.com/Clker-Free-Vector-Images

  

Władze Wenezueli poinformowały o aresztowaniu 27 wojskowych, podejrzanych o próbę zorganizowania zamachu stanu - poinformował Diosdado Cabello, przewodniczący Zgromadzenia Konstytucyjnego, organu lojalnego wobec prezydenta Nicolasa Maduro.

W północnym Caracas aresztowano 25 osób, dwóch żołnierzy zatrzymano w innym miejscu 

- powiedział dziennikarzom Cabello.

Wcześniej o aresztowaniu grupy wojskowych, którzy nawoływali do buntu, informowała Associated Press. Według tej agencji komunikat armii Wenezueli zdawał się potwierdzać doniesienia o rebelii w jednostce Gwardii Narodowej, która wywołała zamieszki w ubogiej dzielnicy Caracas, kilka kilometrów od pałacu prezydenckiego.

Według wojska o godzinie 2.50 czasu lokalnego (godz. 7.50 w Polsce) "mała grupa atakujących" z Boliwariańskiej Gwardii Narodowej ukradła "partię broni" na posterunku wojskowym w Petare w dzielnicy nędzy Caracas i uwięziła czterech żołnierzy.

Następnie grupa udała się do koszar w Cotiza, na północ od Caracas, gdzie nagrała film wideo, który rozpowszechniła na portalach społecznościowych. Na nagraniu buntownicy mówią, że nie uznają prezydenta Maduro i wzywają ludność do udzielenia im poparcia.

Siły policyjne i wojsko, rozmieszczone wokół koszar, użyły gazu łzawiącego wobec okolicznych mieszkańców, którzy przybiegli, by wesprzeć buntowników. Według mediów po aresztowaniu ci ostatni zostali przewiezieni do Fuerte Tiuna, głównego kompleksu wojskowego w kraju.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl