W Bydgoszczy tylko jedna tura? Urzędujący prezydent z dużymi szansami na reelekcję

Bydgoszcz / pixabay.com/CC0/WikimediaImages

  

Jak wynika z cząstkowych wyników wyborów na prezydenta Bydgoszczy, prawdopodobnie rozstrzygną się one w pierwszej turze. Po zliczeniu głosów w ok. 170 komisjach obwodowych, Rafał Bruski, urzędujący włodarz miasta, może liczyć na poparcie na poziomie ok. 54 proc.

Po zliczeniu protokołów ze 170 na 205 obwodowych komisji wyborczych podano, że Bruski uzyskał 54 proc. głosów, a kontrkandydat - poseł Tomasz Latos z Prawa i Sprawiedliwości - ok. 30 proc.

Z obliczeń sztabu Bruskiego wynika natomiast, że po zliczeniu ok. 190 protokołów uzyskał on 54,57 proc. głosów, a Latos - 29,60 proc.

Przewodniczący Miejskiej Komisji Wyborczej Stefan Pietrzak powiedział, że w protokołach z niektórych komisji obwodowych pojawiły się błędy w obliczeniach oraz inne pomyłki.

Bruski urodził się w 1962 r. w Bydgoszczy. Jest absolwentem nawigacji w Wyższej Szkole Morskiej w Gdyni oraz studiów licencjackich z zakresu finansów i bankowości na Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. Ukończył również studia podyplomowe rachunkowości i finansów na poznańskiej Akademii Ekonomicznej i prawa podatkowego na toruńskim Uniwersytecie Mikołaja Kopernika.

Na początku kariery zawodowej przez sześć lata pracował jako nawigator na statkach Polskich Linii Oceanicznych. Później wrócił do Bydgoszczy, gdzie pracował w urzędzie kontroli skarbowej i przez niespełna rok prowadził własną kancelarię doradztwa podatkowego.

W latach 2006-2007 był zastępcą prezydenta Bydgoszczy odpowiedzialnym za strategię i rozwój miasta, pozyskiwanie środków europejskich, obsługę inwestorów oraz edukację i sport. Przez kolejne trzy lata był wojewodą kujawsko-pomorskim.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Twardy brexit? UE jest na to gotowa

/ Flickr/ Descrier/CC BY 2.0

  

- Po wyjściu na jaw dokumentów z Wielkiej Brytanii, mówiących o tym, że w razie bezumownego brexitu kraj będzie borykał się z brakami żywności, leków, paliwa i chaosem w transporcie, Komisja Europejska zapewniła, że Unia Europejska jest gotowa na twardy brexit i nie ucierpi jak druga strona.

"Sunday Times" opisał wczoraj zbiór niejawnych rządowych dokumentów na temat przygotowań do wyjścia z UE bez umowy.

"Nie będziemy komentować poziomu przygotowań Wielkiej Brytanii do scenariusza bezumownego wyjścia z UE, bo to rola rządu brytyjskiego. Dla nas ten scenariusz oznacza, że prawo pierwotne i wtórne UE przestanie mieć zastosowanie dla Zjednoczonego Królestwa od tego momentu. Nie będzie okresu przejściowego"

- powiedziała na dzisiejszej konferencji prasowej w Brukseli rzecznik prasowa Komisji Europejskiej Natasha Bertaud.

Zaznaczyła, że wywoła to oczywiście znaczne zakłócenia zarówno dla obywateli, jak i dla firm. Dodała, że będzie to miało też poważny, negatywny wpływ na gospodarkę.

"Proporcjonalnie będzie on znacznie większy na Wielką Brytanię niż na kraje <<UE27>>"

 - zaznaczyła.

Komisja Europejska od początku podkreślała, że to Wielka Brytania więcej straci na chaotycznym brexicie niż pozostałe państwa członkowskie.

Według opisywanego przez "Sunday Times" dokumentu aż 85 proc. samochodów ciężarowych transportujących towary najpopularniejszymi trasami przez kanał La Manche "może nie być przygotowanych" na przywrócenie kontroli celnych we Francji, co oznacza, że zakłócenia i opóźnienia w portach mogą potrwać nawet trzy miesiące, nim przepływ samochodów zacznie się poprawiać.

Rząd brytyjski uważa też, że w razie brexitu bez porozumienia prawdopodobnie na granicy Irlandii i Irlandii Północnej powróci tzw. twarda granica, bo obecne plany, by uniknąć powszechnych kontroli na tej granicy, już teraz oceniane są jako nie do utrzymania na dłużej. Władze w Londynie biorą też pod uwagę wzrost świadczeń socjalnych.

Unijna "27" liczy się z tym, że Zjednoczone Królestwo wyjdzie z UE 31 października bez porozumienia. Na razie premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson domaga się renegocjacji porozumienia rozwodowego i usunięcia z niego zapisów o backstopie, czyli mechanizmie awaryjnym zapewniającym brak twardej granicy między Irlandią a Irlandią Północną.

UE odmawia jednak renegocjowania umowy o wyjściu, a dopuszcza możliwość zapisów w dołączonej do porozumieniu deklaracji politycznej. To jednak działo się już wcześniej i nie pomogło byłej już premier Theresie May przepchnąć umowy o wyjściu przez brytyjski parlament.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl