Według sondaży wybory wygrała jego kontrkandydatka, Hanna Zdanowska (PO).

Według wyników opartych na sondażu exit poll na Budę głosowało 24,02 proc. Rządząca od 2010 r. Łodzią Zdanowska miała uzyskać zaś 70,01 proc., co oznacza, że w przypadku potwierdzenia sondażowych wyników nie będzie drugiej tury.

Kandydat Zjednoczonej Prawicy podkreślił, że uzyskany przez niego wynik jest lepszy niż w 2014 roku. Wówczas na kandydatkę PiS Joannę Kopcińską zagłosowało 22,89 proc.

- Te dwadzieścia kilka procent daje naprawdę wielkie pole do działania na przyszłość. Dziękuję łodzianom. To jest początek naszej drogi. Zaprezentowaliśmy świetny program, mieliśmy świetnych kandydatów do Rady Miejskiej i teraz będziemy próbowali ten program realizować

 - powiedział Buda podczas wieczoru wyborczego swojego sztabu w Łódzkiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej.

Poseł PiS występujący na tle napisu "Dalej walczymy dla Łodzi" przyznał, że realizacja postulatów PiS będzie utrudniona, ale - jak zaznaczył - "będziemy domagali się prospołecznych rozwiązań; będziemy chcieli te wszystkie rzeczy wprowadzić w życie".

Gratulując sukcesu swojej głównej rywalce, przyznał, że "nie napawają optymizmem pojawiające się problemy prawne".

- Nie napawają one optymizmem o przyszłość Łodzi. Mam nadzieję, że jak najszybciej wyjaśnimy tę sytuację, tak żeby Łódź się rozwijała. Bo to jest dla nas najważniejsze

 – podkreślił Buda.

W Łodzi o urząd prezydenta miasta ubiegało się dziewięciu kandydatów.