Ścieralne długopisy w lokalu wyborczym

Ścieralne długopisy w jednym z lokali wyborczych w Kole / TeroVesalainen CC0

  

W jednym z lokali wyborczych w Kole głosującym udostępniane były ścieralne długopisy. Sprawa jest wyjaśniana – poinformowała sierż. Weronika Czyżewska z KPP w Kole.

Mogę potwierdzić, że taka sytuacja rzeczywiście miała miejsce. Do Komendy Powiatowej Policji w Kole wpłynęło zgłoszenie, że w jednym z lokali wyborczych były używane długopisy zmazywalne

– powiedziała sierż. Weronika Czyżewska z KPP w Kole.

Szczegóły zdarzenia są obecnie ustalane. Na razie jest zbyt wcześnie, by podać więcej szczegółów dotyczących tej sytuacji

– dodała.

Czyżewska wskazała, że o udostępnianiu wyborcom w lokalu długopisów, których ślad można dowolnie zmazać, poinformował policję jeden z wyborców.

Od chwili obowiązywania ciszy wyborczej, liczba incydentów związanych z jej naruszeniem wyniosła w całej Wielkopolsce 55 przypadków. Jak tłumaczył PAP mł. asp. Piotr Garstka z wielkopolskiej policji, zgłoszenia dotyczyły głównie kradzieży, niszczenia oraz zrywania plakatów i banerów wyborczych. Policji zgłoszono także kilkanaście przypadków łamania ciszy wyborczej w internecie.

Przypadki naruszenia ciszy wyborczej zanotowano m.in. w Poznaniu, Pile, Lesznie, Wolsztynie, Wrześni, Jarocinie i w Koninie.

Do naruszenia ciszy wyborczej dochodziło w Wielkopolsce także w sobotę. W Śremie jeden z mieszkańców jeździł po mieście samochodem, na którym naklejony był plakat wyborczy jego żony. Jak poinformowała nadkom. Ewa Kasińska z KPP w Śremie, mężczyzna ukarany został mandatem karnym w wysokości 50 zł. Funkcjonariuszom tłumaczył, że poruszając się samochodem z naklejonym na nim plakatem „nie miał świadomości, że w ten sposób narusza on ciszę wyborczą”.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Liczba ofiar zwiększyła się trzykrotnie

Zdjęcie ilustracyjne / print screen Twitter.com

  

Bilans ofiar wybuchu rurociągu z ropą naftową, do którego doszło w piątek w centralnej części Meksyku, sięgnął 66 - podał dziś gubernator stanu Hidalgo, Omar Fayad. Wcześniej informowano, że zginęło 20 osób, a 54 zostały ranne.

Ofiary to przede wszystkim mieszkańcy okolicznych miejscowości, którzy próbowali kraść paliwo wyciekające z uszkodzonej części ropociągu.

Eksplozja miała miejsce w Tlahuelilpan w meksykańskim stanie Hidalgo na północ od stołecznej aglomeracji. Informacja o wycieku z rurociągu zwabiła mieszkańców Tlahuelilpan, którzy w ten sposób próbowali pozyskać cenne paliwo. [polecam:https://niezalezna.pl/255209-potezny-wybuch-rurociagu-20-osob-ponioslo-smierc-wideo-z-miejsca-tragedii]

Zniszczona przez wybuch część rurociągu znajduje się w pobliżu rafinerii Tula należącej do państwowej firmy naftowej Petroleos Mexicanos (Pemex). Na miejsce zdarzenia przybyło kilkanaście wozów straży pożarnej i karetek pogotowia.

Jak podkreślają agencje, do wybuchu w Tlahuelilpan doszło wkrótce po wdrożeniu przez rząd prezydenta Meksyku Andresa Manuela Lopeza Obradora krajowej strategii walki z kradzieżą paliwa - przestępstwem, które w dwóch poprzednich latach przyniosło straty w budżecie państwa w wysokości około 3 mld dolarów.

W wyniku nielegalnego wykonywania odwiertów w rurociągach, co zdarzyło się w ciągu zaledwie 10 miesięcy zeszłego roku prawie 12600 razy, ginęło średnio 42 ludzi dziennie.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl