Sędzię Gersdorf można zobaczyć w gmachu SN, stojącą przy kilkuosobowej grupie pikietujących obrońców demokracji. Prowadzą oni w budynku Sądu swoją manifestację sprzeciwiającą się reformom sądownictwa. Choć trzymają pokaźnej długości transparent o treści mającej uderzać w rządzących i stoją w przejściu, żadnemu przedstawicielowi najwyższej kasty z SN to nie przeszkadza. Zamiast usunąć agitatorów prof. Gersdorf przemieszczając się po gmachu SN zatrzymuje się i miło gawędzi z uczestnikami protestu oraz pozuje do zdjęć z nimi na tle transparentu.

Sama wpisuje się w ten protest prezentując na fotkach swoją nową torbę - z napisem Konstytucja. Na szyi zaś nosi "konstytucyjne" korale, które miała dostać od pikietujących.

Jedna z sesji zdjęciowych I prezes SN w stanie spoczynku odbyła się na tle umieszczonych na ścianie w hallu SN tablic z podobiznami aparatczyków komunistycznych, którzy w Polsce Ludowej stali na czele tego sądu, tacy jak Wacław Barcikowski, Jan Wasilkowski, Zbigniew Resich, Adam Łopatka, Włodzimierz Berutowicz czy Jerzy Bafia.

Z protestującymi rozmawia też przyjaźnie rzecznik SN Michał Laskowski, a kierujący obecnie SN Dariusz Zawistowski wydał osobiście zgodę na rozwieszenie na fasadzie gmachu SN dużej płachty z napisem „Kon-sty-tuc-ja”.

Warto przypomnieć, że gdy w 2016 r. przed Sądem Najwyższym stanęło miasteczko Adama Słomki, wówczas prezes Gersdorf szukała paragrafów, by je zdelegalizować. Groziła, że sama rozjedzie je samochodem. Dążyła też do zlikwidowania miasteczka podając jako argument względy higieniczne. [polecam:https://niezalezna.pl/87205-kuriozalne-zawiadomienie-sedzi-chce-zamknac-usta-obroncom-miernika]

W lutym 2018 r. ruszył proces przeciwko organizatorom miasteczka sprzed SN. Jeden z manifestantów ma niezależnie od tego proces, za to, że oparł na chwilę swój transparent (z hasłem dotyczącym uzdrowienia sądownictwa) o ogrodzenie stojące przed SN. Skarżący urzędnicy uznali, że dopuścił się on uprawiania agitacji niedozwolonej na terenie należącym do Sądu Najwyższego. Proces ten toczy się choć okazało się, że płot nie należał do sądu.

Prezes Gersdorf prezentuje w ostatnich dniach kolekcję gadżetową zwolennika najwyższej kasty.