Zdaniem Piotra Guziała wybór w Warszawie jest prosty. „Politycy PO zasługują na czerwoną kartkę”

/ Marcin Pegaz/Gazeta Polska

  

Z Piotrem Guziałem, wspierającym Patryka Jakiego w wyścigu o prezydenturę w Warszawie, kandydatem na prezydenta stolicy, tuż przed zakończeniem kampanii samorządowej rozmawia Niezależna.pl.

Jak ocenia pan kończącą się właśnie kampanię samorządową w Warszawie? Już za chwilę cisza wyborcza, a w niedzielę wszystko stanie się jasne...

Jest to najbardziej intensywna kampania, w jakiej dotychczas uczestniczyłem. Wcześniej brałem udział w kilkunastu kampaniach - samorządowych, parlamentarnych i prezydenckich. W tej widać  ogromną determinacją ze strony Patryka Jakiego, żeby wygrać ten bój o Warszawę i o to, co obiecuje w kampanii - czyli Warszawę ambitną i uczciwą. Uważam, że tak naprawdę głosowanie w tych wyborach nie jest za PiS-em, Platformą, czy innymi partiami - bo jest głosowaniem na uczciwą Warszawę albo na złodziejską Warszawę. To będzie głosowanie na Warszawę pełną fałszywych, niezrealizowanych obietnic, albo na Warszawę, która będzie miała prezydenta z prawdziwego zdarzenia, który da temu miastu nowy impuls, których popchnie Warszawę na ścieżkę szybkiego rozwoju. 

Co będzie priorytetem dla Patryka Jakiego i jego współpracowników, jeśli wygra w tych wyborach?

Tym priorytetem będzie przede wszystkim pomyślność mieszkańców - czyli godne i wygodne życie w Warszawie. I jest pytanie, jakiej Warszawy chcemy - bo akurat tak się złożyło, że głos oddany na Patryka Jakiego ze Zjednoczonej Prawicy to jest głos za uczciwą Warszawą. Głos oddany na Rafała Trzaskowskiego to jest głos za Warszawą, która zamyka oczy na największa złodziejstwo w historii samorządu w Polsce! Politycy Platformy Obywatelskiej zasługują na czerwoną kartkę, bo powinni dostać ją za tę deprawację - za ratusz opleciony korupcyjnymi układami, za tę gigantyczną grabież publicznego majątku.

Uważa pan, że nazbierało się wystarczająco  na czerwoną kartkę dla rządzących z PO w warszawskim ratuszu?

Oczywiście, a jeśli to zsumować - to w takim razie za co polityka odsunąć? Co musieliby jeszcze zrobić, żeby mieszkańcy ich odsunęli - zabijać? No bo w tym momencie naprawdę brak słów…Więc sytuacja jest taka, że nawet jeżeli ktoś nie jest zwolennikiem Zjednoczonej Prawicy czy PiS-u - powinien zagłosować przeciwko Trzaskowskiemu i Platformie Obywatelskiej, ponieważ im się to po prostu należy, bo ciąży na nich odpowiedzialność za takie niegodziwości, jakich samorząd nie widział, a jednocześnie oszukali wyborców wielokrotnie i nie zrealizowali swojego programu wyborczego.

Do pewnego momentu obserwował pan to z boku, jako kontrkandydat Jakiego, dziś jako potencjalny współpracownik. Co może pan powiedzieć o dwóch głównych pretendentach do fotela prezydenta Warszawy?

Co do samych kandydatów - to pomimo, że Patryk Jaki jest o dekadę młodszy od Trzaskowskiego, to jest od niego bardziej doświadczony politycznie, bo wcześniej zaczął swój polityczny życiorys, i jest bardziej doświadczony samorządowo, bo w Opolu był przez dwie kadencje radnym, natomiast Rafał Trzaskowski nie ma był w samorządzie ani minuty. Jaki ma niekwestionowane dokonania -  jest autorem kilku projektów ustaw, gdzie nie był tylko jednym z wielu sygnatariuszy, ale ich autorem. Natomiast Rafał Trzaskowski odszedł w niesławie z Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji, bo nie zrealizował nawet programu cyberbezpieczeństwa - tak ważnego w tamtym czasie -co wykazała zresztą Najwyższa Izba Kontroli zawiadywana przez jego partyjnego kolegę.Zatem albo Warszawa chce mieć dobrego i pracowitego prezydenta - o czym świadczy choćby akcja "36 impulsów' dla Warszawy" - czyli 36 godzin na nogach… Ja właśnie towarzyszę w niej Patrykowi Jakiemu.


Całkiem dobrze pan wygląda po niemal 36 godzinach bez spania.

Bo w pewnym momencie organizm dochodzi do zobojętnienia i chociaż wszystko mnie boli, to chyba ta niesamowita atmosfera trzyma mnie w ryzach. Gorzej było między 4:00 a 7:00 rano, mniej więcej w połowie całego 36-godzinnego dystansu. Wtedy był kryzys, ale przed nami jeszcze są 3 godziny do finału i te godziny wytrzymamy - bo chcemy pokazać warszawiakom, że potrafimy być ambitni i pracować  na ich rzecz bez wytchnienia - czyli robić to, czego nie robi kandydat Platformy Obywatelskiej, Rafał Trzaskowski.

No właśnie - Rafał Trzaskowski też zrobił swój maraton - 24-godzinny przemarsz i przejazd, co pokazywał na Twitterze.

Ale proszę zwrócić uwagę na '24hdlaWarszawy' Rafała Trzaskowskiego: każda jego kolejna godzina dla Warszawy jest o niczym. Kandydat PO wrzuca na przykład na Twittera post  'spotkanie na Ursynowie' -  no i co? I to jest to jego bohaterstwo, że pojechał na Ursynów - zresztą tam, gdzie mieszka - i stanął z trójką ludzi, którym rozdał autografy? To jest żenujące i śmieszne. Uważam go za polityka, który nie dotrzymał swoich żadnych zobowiązań wyborczych z 2015 roku, kiedy ubiegał się o mandat posła z Krakowa. Nie stoją za nim żadne dokonania. 

Każdy ma takiego kandydata, na jakiego go stać, ale potyczka wyborcza w Warszawie między PO a Zjednoczoną Prawicą zapowiada się ciekawie.

Jeśli ktoś głosuje, co do zasady, za Platformą - to trzeba to uszanować,  bo PO też ma swoje pozytywy, ale może  głosujcie na PO np. w wyborach do europarlamentu czy do parlamentu, a w wyborach do samorządu  - może innym razem. Warszawie naprawdę należy się zmiana i jeśli teraz warszawiacy wybiorą Trzaskowskiego i po raz kolejny Platformę Obywatelską, to będzie naprawdę wstyd za to miasto.  

W Warszawie PO rządzi 12 lat, ma rzeszę wiernych ,,fanów'' w urzędach i spółkach miejskich - to nie lada wyzwanie dla kogoś, kto chce tu wygrać.

Owszem, choć w każdej grupie są zawsze i czarne charaktery, i pozytywne postacie -  tak i w Platformie Obywatelskiej pewnie też są kompetentni ludzie, którzy mogą pracować dla naszego miasta jeżeli będą mieli światłe przywództwo i wyraźnie wskazane kierunki.  I nie o to chodzi, żeby robić czystki w urzędach czy zwalniać urzędników,  natomiast wszyscy ci, którzy dostają swoje wysokie dyrektorskie pensje - a są wyłącznie z politycznego namaszczenia i nie stoją za nimi kompetencje - już mogą się pakować.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Przez epidemię brytyjskie rolnictwo czekają trudne czasy. „Nie będzie owoców i warzyw w sklepach”

/ pixabay.com

  

Brytyjskie rolnictwo czekają trudne dni. Okazuje się, że przez epidemię koronawirusa nie będzie miał kto zebrać plonów. Pandemia zakłóciła pracę linii lotniczych, sprawiła, że wiele państw zamknęła swoje granice oraz spowodowała, że wiele osób po prostu boi się wyjeżdżać za granicę.

Zbiory warzyw i owoców w państwach Europy Zachodniej od lat opierają się na pracy robotników tymczasowych z biedniejszych państw, zarówno z UE, jak i spoza Wspólnoty. Od pewnego czasu są z tym jednak coraz większe problemy. Rozwój gospodarczy Polski i reszty państw Europy środkowo-wschodniej sprawił, że coraz mniej osób uważa pracę na zachodnich farmach za odpowiednio atrakcyjną finansowo. W Wielkiej Brytanii nałożyło się na to również zamieszanie wokół Brexitu. 

Prawdziwą tragedię spowodowała jednak epidemia Covid-19. Zakłóciła pracę linii lotniczych, sprawiła, że wiele państw zamknęła swoje granice oraz spowodowała, że wiele osób po prostu boi się wyjeżdżać za granicę. "Guardian" informuje, że efektem tego jest to, że do pracy na brytyjskich farmach w tym sezonie brakuje aż 90 tysięcy osób. Najgorsza sytuacja jest w przemyśle owocowym – tutaj aż 98% siły roboczej stanowią obcokrajowcy. 

Sytuacja jest poważna. Niektóre zbiory zaczynają się bowiem już za kilka tygodni. Jeżeli do tego czasu właścicielom farm nie uda się znaleźć pracowników, to plony mogą się zmarnować, co przełoży się na braki w zaopatrzeniu.

„Nie będzie owoców i warzyw w sklepach”

- stwierdziła Stephanie Maurel z organizacji Concordia

 „Szparagi i fasola zaczynają się za kilka tygodni, ogórki na początku kwietnia, pomidory przez cały rok"

- dodała.

Chcąc poradzić sobie z widmem braku pracowników właściciele farm usiłują rekrutować pracowników branży gastronomicznej, która z powodu koronawirusa spotkała się z falą zwolnień. Wątpliwe jednak aby to wystarczyło. Większe farmy wynajmują loty czarterowe, które mają przywieźć robotników z np. Ukrainy czy Białorusi, ale to bardzo drogie rozwiązanie, godzina lotu takiego samolotu na jedną osobę to ok. 250 funtów. Przedstawiciele organizacji zrzeszających rolników coraz częściej mówią, że w poniesieniu kosztów tych lotów powinien pomóc rząd. 
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Guardian, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts