Sad Pamięci w Markowej – Polacy ratujący Żydów

/ rzeszów.uw.gov.pl

  

W bezpośrednim otoczeniu Muzeum w Markowej stworzono Sad Pamięci dedykowany Polakom, którzy w miastach, miasteczkach i wsiach całej przedwojennej Polski w czasie niemieckiej okupacji z narażeniem życia ratowali skazanych na zagładę Żydów. Sad wykonany według projektu Nizio Design International jako integralna część Muzeum, nawiązuje z jednej strony do sadowniczej pasji patrona Muzeum, Józefa Ulmy, a z drugiej – do Ogrodu Sprawiedliwych na Wzgórzu Pamięci Instytutu Yad Vashem w Jerozolimie. Tam, wśród wiecznie zielonych drzew, umieszczono tabliczki z nazwiskami Ratujących i nazwą kraju, z którego pochodzili.

W Sadzie w Markowej skupiono się na samej lokalizacji pomocy. Na podświetlanych tablicach znalazło się półtora tysiąca nazw miejscowości z terenów II Rzeczpospolitej, w których działało łącznie prawie siedem tysięcy polskich Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Przyjęty sposób zapisu nazw miejscowości odpowiada sytuacji w przededniu wojny. Konsekwencją tego jest m.in. pojawianie się na liście nazw miejscowości, których próżno szukać na współczesnych mapach. Przykładowo – na jednej z tablic wymieniono Mokrzyszów, niegdyś wieś, a dziś już dzielnicę miasta Tarnobrzeg.

Decydując się na wybór tylko tych miejscowości, w których działali polscy Sprawiedliwi wśród Narodów Świata, świadomie zrezygnowano z wielu miejsc, w których w czasie okupacji pomocy udzielały osoby nie wyróżnione tym tytułem. Zabieg redukcji podyktowany był przede wszystkim względami praktycznymi, związanymi z rozmiarem inwestycji. Poza tym, polscy Sprawiedliwi wśród Narodów Świata stanowią rozpoznawalną, reprezentatywną i policzalną grupę; stosunkowo łatwo było więc, w oparciu o materiały uzyskane od Muzeum Historii Żydów Polskich Polin, Ambasady Izraela w Polsce oraz Instytutu Yad Vashem, stworzyć rzetelną, aktualną listę na potrzeby przedsięwzięcia. Znacznie bardziej skomplikowane pod względem czasowym i badawczym, a także metrażowym, byłoby zebranie wszystkich przykładów polskiej pomocy udzielanej ludności żydowskiej. Nie oznacza to bynajmniej, iż zapomniano o pozostałych bohaterach. Im również dedykowany jest Sad Pamięci, o czym informuje introdukcja na jednej z tablic.

Dylematy związane z tworzeniem listy miejscowości do markowskiego Sadu Pamięci tylko upewniają w przekonaniu, iż nie da się sporządzić kompletnej mapy pomocy. Nigdy nie poznamy personaliów wszystkich osób jej udzielających. Przeszkód jest kilka, zaś nadrzędną niewątpliwie pozostaje upływ czasu, a z nim odchodzenie kolejnych świadków historii. Niekompletność wiedzy wynika nade wszystko z konspiracyjnego charakteru pomocy, który nie sprzyjał poznawaniu personaliów osób, które się ukrywały i ludzi im pomagających. Innym czynnikiem powodującym brak danych, wynikającym z ograniczeń ludzkiej natury, jest kojarzenie z ratunkiem zazwyczaj jednej lokalizacji, np. stałego azylu, w którym Ratowani przebywali, bądź miejsca, w którym doszło do ocalenia od śmierci. Swoje ocalenie łączą oni z konkretną osobą lub rodziną, a także miejscowością. Na dalszy plan schodzą w ich wspomnieniach inne miejsca czy ludzie, którzy mogli przyczynić się do ich przetrwania. Rola osób trzecich bywa niedostrzegalna, a przecież skuteczne ratowanie wymagało często zaangażowania wielu osób – w tym sąsiadów i znajomych. Bez życzliwości, a przynajmniej bez przyzwolenia, często anonimowych ludzi dobrej woli przetrwanie byłoby niemożliwe. To właśnie takie niepozorne gesty, jak odwrócenie uwagi policjanta pilnującego fragmentu getta, dostarczenie dodatkowego bochenka chleba rodzinie sąsiadów, która nagle się powiększyła o dziecko dalekiego i nikomu nieznanego krewnego, czy wreszcie nieinformowanie granatowej policji, że z gospodarstwa znikają od czasu do czasu magazynowane warzywa, pozwalały przeżyć. Nawet te decyzje wymagały odwagi i poświęcenia. Tym bardziej, że zachowania wprost przeciwne były przez niemieckiego okupanta premiowane albo wymuszane. Konsekwencją tego było współistnienie, często obok siebie całego spektrum postaw ludzkich – od bohaterstwa, przez obojętność, po skrajnie negatywne przykłady zachowań.

Dopiero zrozumienie złożoności uwarunkowań, w jakich funkcjonowali polscy Ratujący wraz z Ratowanymi, ale też złożoności procesów weryfikacji i upamiętnienia aktów pomocy, pozwala zrozumieć, czym jest i co honoruje markowski Sad Pamięci.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: muzeumulmow.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Ostre słowa premiera: „I oni mają czelność nam coś wypominać?!”. Podał też twarde dane

Mateusz Morawiecki / TVP Info/print screen

  

– Każdy Polak powinien zadać sobie pytanie - czy żyje się lepiej teraz, czy 5 lat temu? – pytał premier Morawiecki dziś w Bydgoszczy podczas konwencji wyborczej Prawa i Sprawiedliwości. Mówiąc o finansach publicznych nie szczędził mocnych słów. - Nie dajmy się wciągnąć w pułapkę negatywnych emocji. Nie dajmy się wciągnąć w tę spiralę – mówił.

Zdaniem szefa rządu, po czterech latach rządów PiS, każdy Polak powinien zadać sobie pytanie: czy teraz żyje się lepiej, czy żyło się lepiej cztery, pięć lat temu.

"Teraz jest dobry czas dla Polski, ale na to pytanie muszą odpowiedzieć sobie wszyscy rodacy" - dodał.

"Młodzież, która w okresie 2012-2013 musiała biedzić się ze znalezieniem pracy, bo bezrobocie sięgało 25 proc. wśród młodych ludzi. Dzisiaj jest to około 10 proc. i cały czas spada, bo przyciągamy wszystkich inwestorów z całego świata. To jest część planu na rzecz odpowiedzialnego rozwoju, żeby ściągać inwestorów, bo to tworzy miejsca pracy i wypycha w górę wynagrodzenia, też dla młodych ludzi - to jest w rdzeniu naszego planu"

- podkreślił Morawiecki.

Premier powiedział, że seniorzy powinni zadać pytanie, kiedy była "emerytura plus", kiedy leki były za darmo.

Z kolei pracownicy - jak mówił Morawiecki - powinni odpowiedzieć sobie na pytanie, kiedy było łatwiej znaleźć pracę, kiedy bezrobocie było niższe. Dodał przy tym, że obecnie bezrobocie w Polsce wynosi 5,2-5,3 proc., a według Eurostatu wynosi 3,5 proc. "Osiągnęliśmy poziom praktycznie prawie pełnego zatrudnienia" - dodał.

"Albo kiedy dochód rozporządzalny był wyższy i jak to się kształtowało w poprzednich czterech latach i w naszych czterech latach?" - mówił premier.

Wskazywał, że dochód rozporządzalny przez cztery lata rządów PO-PSL wzrósł o 150 zł, a w czasie rządów PiS będzie to 400 do 450 zł.

"To są fundamentalne pytania, bardzo konkretne, bardzo mierzalne, nie wyłącznie emocjonalne. Bo pułapka, w jaką chcą wciągnąć nas przeciwnicy polityczni to pułapka negatywnych emocji, spirali negatywnych emocji. Nie dajmy się wciągnąć, drodzy rodacy, w tę pułapkę, tylko postarajmy się obiektywnie zmierzyć, określić i odpowiedzieć sobie na te fundamentalne pytania" - oświadczył Morawiecki.

Mogę podpowiedzieć, przez cztery lata naszych poprzedników wzrósł o 150 zł dowód rozporządzalny, w naszym przypadku będzie to 400-450 zł, ten rok jeszcze się nie zakończył, w związku z czym nie mogę precyzyjnie powiedzieć. A więc w tym samym interwale czasowym dochód ten wzrósł blisko 3 razy więcej, przy niskiej inflacji. Kolejne pytanie, kiedy budżet był zrównoważony, kiedy dług publiczny rósł najmocniej? Otóż w czasach naszych poprzedników, oni odziedziczyli dług wielkości 511 miliardów, do tego dołożyli swój dług 380 mld zł nowo wyemitowany, plus 160 mld zł z OFE, plus  60  mld z wyprzedawanych przedsiębiorstw, czyli łączenie zwiększyli dług o około 600 mld zł w ciągu ośmiu lat. Poprzednie 25 lat – doszliśmy do poziomu 511 mld zł – cały dług państwa. Oni przez te osiem lat zwiększyli go o 600 mld. Czasami ten czy ów ma czelność wypominać nam naszą politykę w finansach publicznych, a czołowe gazety niemieckie nie mogą wyjść ze zdumienia, nazywają nasz wzrost gospodarczy małym cudem gospodarczym. Nazywają nasz model gospodarczy modelem zrównoważonych finansów i to jest rzeczywista odpowiedź. Właśnie na tak zadane pytania trzeba by każdy Polak je postawił i sobie odpowiedział, jak jest dzisiaj i jak było cztery lata temu

– mówił premier.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap, TVP Info

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl