Sąd Apelacyjny zakazał także Śpiewakowi i jego komitetowi wyborców rozpowszechniania nieprawdziwych informacji o rzekomym „umoczeniu” Michała Wąsowicza, kandydata na radnego Dzielnicy Warszawa-Włochy w nadchodzących wyborach samorządowych, w aferę reprywatyzacyjną oraz nieprawdziwej informacji jakoby pozwalał on na nielegalne eksmisje.
Ponadto Sąd nakazał Śpiewakowi i jego komitetowi wyborców sprostowania nieprawdziwej informacji. 

Kandydat na prezydenta, ma też opublikować na swoim profilu na Twitterze (analogicznie  komitet jego wyborców – na swoim) ogłoszenia o treści: „Jan Śpiewak – kandydat na Prezydenta m.st. Warszawy w nadchodzących wyborach samorządowych oświadcza, iż nieprawdą jest, że Michał Wąsowicz obecny Burmistrz dzielnicy Włochy, a także kandydat do Rady Dzielnicy Włochy m.st. Warszawy w nadchodzących wyborach samorządowych pozostaje umoczony w aferę reprywatyzacyjną oraz, że pozwalał on na nielegalne eksmisje”. To nie wszystko.

Sąd nakazał też Janowi Śpiewakowi przeproszenie Michała Wąsowicza poprzez „wręczenie własnoręcznie podpisanego oświadczenia o następującej treści: „Ja – Jan Śpiewak, kandydat na Prezydenta m.st. Warszawy w wyborach samorządowych w 2018 roku, przepraszam pana Michała Wąsowicza, że w toku samorządowej kampanii wyborczej rozpowszechniałem nieprawdziwe informacje wskazujące na to, że Michał Wąsowicz – aktualny Burmistrz Włoch ubiegający się o mandat radnego Dzielnicy Włochy m.st. Warszawy w obecnych wyborach samorządowych pozostaje umoczony w aferę reprywatyzacyjną oraz, że pozwalał on na nielegalne eksmisje”.

Michał Wąsowicz jest burmistrzem dzielnicy Włochy od marca 2006 r. Do ubiegłego roku był związany z Prawem i Sprawiedliwością, jednak radni dzielnicy odwołali go ze stanowiska. Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, ustanowiła Michała Wąsowicza szefem komisarycznego zarządu dzielnicy. Jest on obecnie kandydatem na radnego Dzielnicy Włochy, Jan Śpiewak jest natomiast kandydatem na prezydenta Warszawy w obecnych wyborach samorządowych.

Według ustaleń Sądu 3 września podczas konferencji przed urzędem dzielnicy Włochy Śpiewak powiedział m.in: „afera reprywatyzacyjna to nie tylko Śródmieście, Mokotów czy Praga, ale też Włochy. W dzielnicy działy się ludzkie dramaty. Ludzie byli wyrzucani na bruk, odbywały się nielegalne eksmisje, działy się rzeczy absolutnie potworne i dalej się dzieją. Osoby, które dokonywały tych czynów, które umożliwiały działalność czyścicieli kamienic, dalej pełnią najważniejsze urzędy w dzielnicy. Nie ma dzielnic w Warszawie, gdzie tego typu rzeczy by się nie działy, ale tylko w Warszawie, na Włochach, burmistrz, który jest odpowiedzialny za dramat lokatorów, dalej urzęduje i piastuje swoje stanowisko”. Śpiewak dodał, że „Jest to niewyobrażalny skandal, że pan Michał Wąsowicz dalej jest burmistrzem dzielnicy Włochy, jest komisarzem nadanym tutaj przez Hannę Gronkiewicz-Waltz i Hanna Gronkiewicz-Waltz kryje człowieka tak bardzo umoczonego w aferę reprywatyzacyjną”. 

Ponadto, wg Sądu 3 września na koncie WygraWarszawa na Twitterze, umieszczono następujący wpis: „Pojawił się, dzięki protekcji PiS. Teraz Burmistrz Wąsowicz swoją władzę zawdzięcza PO. Pozwalał na dziką reprywatyzację i nielegalne eksmisje. Niektóre osoby przypłaciły za to życiem. Żądamy od radnych, żeby skończyli z kryciem polityków, którzy doprowadzają do ludzkiej krzywdy!”. Pod wpisem umieszczono zdjęcie Michała Wąsowicza z umieszczonym na czerwonym tle komentarzem: Żądamy odwołania burmistrza Włoch Michała Wąsowicza! 

W tej samej dacie na koncie Wygra Warszawa, udostępniono post użytkownika Jana Śpiewaka o następującej treści: „Ludzie byli wyrzucani na bruk, były nielegalne eksmisje i to nadal się dzieje. Osoby, które na to pozwalały wciąż pełnią urzędy. We Włochach był to burmistrz Michał Wąsowicz, który rządzi dalej. Jest komisarzem nadanym przez HGW. To skandaliczne”. Pod powyższą wypowiedzią, umieszczono fotografię ukazującą Wąsowicza.

Sąd uznał, że nie miał on nic wspólnego z jakimkolwiek „umoczeniem” w afery reprywatyzacyjne. Zauważył także, iż reprywatyzacja jest „niejako tematem przewodnim aktualnie toczącej się kampanii wyborczej, samo użycie tego sformułowania zawiera w sobie jednoznacznie negatywną konotację, związaną z niejasnymi kulisami zwracania warszawskich kamienic oraz niejednokrotnie kontrowersyjnymi metodami właścicieli usuwania dotychczasowych lokatorów”. W konkluzji swojej decyzji Sąd stwierdził, że „zarzucanie więc kandydatowi brania udziału w tych działaniach, musiało mieć na celu zniechęcenie wyborców do oddania na niego swojego głosu”.