Szef resortu obrony narodowej powiedział, że to ważna chwila dla radomskiego uniwersytetu, ponieważ będą tu kształceni młodzi ludzie, zarówno lekarze, jak i pielęgniarki i ratownicy medyczni.

"Ludzie, którzy będą następnie dbali o życie i zdrowie żołnierzy Wojska Polskiego, ale także będą dostępni osobom cywilnym, bo to przecież na tym polega ten system, że grono osób, które zajmuje się na co dzień opieką medyczną będzie poszerzone" - zaznaczył Błaszczak.

Według niego list intencyjny podpisany w piątek jest korzystny dla obu stron. "Zarówno dla uczelni radomskiej, jak dla Wojska Polskiego, ale przede wszystkim jest korzystny dla pacjentów, bo dostęp do pomocy medycznej będzie większy"- powiedział szef MON.

Dodał, że kształcąca lekarzy radomska uczelnia, "jest odpowiednim miejscem, w którym będzie można realizować zadania związane również z poszerzeniem zdolności obronnych naszej ojczyzny". "Jestem o tym głęboko przekonany, bo opieka medyczna, to jeden z ważnych elementów zdolności obronnych naszej ojczyzny" - zaznaczył Błaszczak.

Podziękował również swojemu zastępcy Wojciechowi Skurkiewiczowi, który - jak zaznaczył szef MON - "był dobrym duchem tego przedsięwzięcia i opiekował się tą inicjatywą".