Schetyna podczas konferencji prasowej Koalicji Obywatelskiej w Końskich zadeklarował, że jego ugrupowanie...będzie zdecydowanie bronić samorządu przed "centralistyczną polityką PiS". Cóż, tego mogliśmy się spodziewać, gdyż niemal cała kampania Schetyny i spółki oparta była na straszeniu Prawem i Sprawiedliwością. Politycy Koalicji Obywatelskiej zapomnieli jednak, że to już nie działa na Polaków. Widocznie przegrane wybory prezydenckie i parlamentarne NIC ich nie nauczyły!

"Samorząd musi być niezależny, musi taki pozostać - wtedy będzie skuteczny, wtedy będzie dobrze reprezentował wyborców, czyli mieszkańców, bo to oni powinni mieć wpływ na samorząd, a nie partyjna centrala"

- przekonywał Schetyna.

Straszenie PiS-em zastosowała także Barbara Nowacka, posługując się przy okazji kłamstwem. Zaznaczyła, że te wybory toczą się także o pieniądze europejskie i inwestycje, ponieważ na poziomie sejmików decydowane będzie, czy miasta, miejscowości i przede wszystkim województwa będą się rozwijały. "Dziś PiS mówi: będziemy dawali pieniądze tam, gdzie będą wybrani nasi politycy. My mówimy nie, tak nie będzie. Pieniądze będą szły tam, gdzie są potrzebne" – mówiła Nowacka.

Tu warto sprostować wypowiedź Barbary Nowackiej, gdyż posłużyła się ona ewidentną nieprawdą. Politycy Prawa i Sprawiedliwości oraz współpracownicy rządu jednoznacznie mówią, że rząd nie będzie wspierał samorządów po linii partyjnej.

Chcemy wspierać wszystkie samorządy, niezależnie od tego, jakie barwy polityczne reprezentują, ale uważamy, że dobrą rękojmią do tego, aby dobrze realizować projekty, jest dobra współpraca między rządem a samorządem

- powiedział we wrześniu szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin.