Szef MON mianował nowego Inspektora Sił Powietrznych

/ CO MON

  

Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej powołał z dniem 19 października 2018 roku generała brygady pilota Jacka Pszczołę na stanowisko Inspektora Sił Powietrznych w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych.

Generał bryg. pil. Jacek Pszczoła jest absolwentem Wyższej Oficerskiej Szkoły Lotniczej w Dęblinie i Akademii Obrony Narodowej w Warszawie, studia podyplomowe kończył w Maxwell w USA i na Uniwersytecie Obrony Narodowej w Waszyngtonie. Jest też pilotem klasy mistrzowskiej na samolotach myśliwskich. W powietrzu spędził łącznie 2230 godzin, w tym za sterami samolotów F-16 blisko 1130 godzin.

Zawodową służbę rozpoczął w 10. Pułku Lotnictwa Myśliwskiego w Łasku, gdzie latał samolotami MiG-21. W 2001 roku, po reorganizacji pułku, płk Pszczoła został szefem sztabu 10. Eskadry Lotnictwa Taktycznego, a później zastępcą  dowódcy w tej Eskadrze. W 2007 roku ukończył kurs szkoleniowy na myśliwcu F-16 w Tucson w Stanach Zjednoczonych. Trzy lata później został dowódcą Grupy Działań Lotniczych w 32. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku. W 2011 roku został dowódcą 31. Bazy Lotnictwa Taktycznego w poznańskich Krzesinach. W 2016 roku został zastępcą dowódcy 2. Skrzydła Lotnictwa Taktycznego w Poznaniu, a po kilku miesiącach jego dowódcą. Ostatnio pełnił funkcję szefa Zarządu Wojsk Lotniczych - zastępcy Inspektora Sił Powietrznych w Dowództwie Generalnym RSZ.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: CO MON
Tagi

Wczytuję komentarze...

"Było wiadomo, że to stajnia Augiasza". Jak reforma wymiaru sprawiedliwości rozpętała hejt?

Zdjęcie ilustracyjne / screen z TV Republika

  

Czy sprawa "hejterki Emi" to rzeczywiście poważna afera? Czym jest mowa nienawiści? W jaki sposób Polacy powinni "hejtować"? - te tematy omówiono w dzisiejszym "Salonie Prasowym" na antenie TV Republika i Polskiego Radia 24. Redaktor Adrian Stankowski zaprosił do programu Marka Króla ("Sieci"), Jacka Łęskiego (TVP), Miłosza Lodowskiego (niezależny komentator) i Jerzego Mosonia (fundacja "Libre").

Sprawa "małej Emi" zdominowała informacje medialne w ostatnim czasie. Sprawa rzekomej "farmy trolli", którą tworzyć miała kobieta o imieniu Emilia, jest podtrzymywana przez polityków opozycji. Omówili ją też goście dzisiejszego programu "Studio Prasowe" redaktora Adriana Stankowskiego.

"To kolejna szajba lewacka, która nas opętała. Zawsze komuniści operowali na przekręcaniu pojęć. Przykład mamy z mową nienawiści, którą się lansuje. W zależności od tego, kogo nie lubię, to mogę przypisać komuś, że w sposób nienawistny hejtuje. Myślę, że ta historia minie, bo to próba wprowadzenia cenury. Od zawsze ludzie pisali na murach, kiedy nie było jeszcze internetu"

- powiedział Marek Król, publicysta "Sieci".

Jak w takim razie zdefiniować hejt?

"Hejt to przesadna krytyka, której celem jest wywołanie negatywnych odczuć, takich jak nienawiść. To wszystko, co dziennikarz może ujawnić w interesie społecznym, powinno być ujawnione"

- uważa Jerzy Mosoń z fundacji "Libre".

Według Jacka Łęskiego z Telewizji Polskiej, opór środowiska sędziowskiego i kolejne sytuacje, które będą miały na celu przerwanie reformowania wymiaru sprawiedliwości, były wręcz pewne w momencie, gdy PiS zdecydował się przeprowadzić zmiany w sądownictwie.

"Od samego początku, kiedy okazało się, że PiS poważnie potraktował reformę wymiaru sprawiedliwości i było wiadomo, że to stajnia Augiasza i dotknięcie tego środowiska spowoduje opór. Jako pierwsi z nagonką spotkali się ci sędziowie, którzy stwierdzili, że warto zaangażować się w reformie sądownictwa"

- zaznaczył.

Inny głos dotyczył oświadczeń majątkowych, jakie muszą składać ludzie władzy. Według gościa "Studia Prasowego", niektórzy uważają, że śledzenie oświadczeń może prowadzić do hejtu. Ale...

"W dzisiejszych czasach nawet matematyka może być narzędziem hejtu, bo wystarczy dodać kilka pozycji w oświadczeniu majątkowym i już się jest hejterem. Zachęcam, by Polacy masowo czytali oświadczenia majątkowe i zamienili się w takich hejterów. To przejaw obywatelskości. Państwo polskie powinno w tym pomóc. Wszystkie dokumenty powinny być digitalizowane"

- dodał niezależny komentator Miłosz Lodowski.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl