Niezwykłe odkrycie w Żelechowie. Naukowcy mówią o nim "drugi Biskupin"

Zdjęcie ilustracyjne / fot. Pixabay

  

Chcieliśmy odkryć drugi Malbork, a znaleźliśmy... Biskupin - mówią odkrywcy późnośredniowiecznego zamku w Żelechowie (Mazowieckie). Była to siedziba rodowa możnowładczego rodu Ciołków. Do dziś świetnie zachowały się jego drewniane elementy.

Poszukiwania zamku w Żelechowie trwały kilka lat. O tym, że w średniowieczu w tej miejscowości istniała warownia, historycy wiedzieli z nielicznych wzmianek. Teraz - dzięki zastosowaniu lotniczego skanowania laserowego i innych metod, które nie wymagają nawet wbicia łopaty w ziemię - precyzyjnie zlokalizowali zaginioną budowlę. Znajduje się ona na północny zachód od rynku żelechowskiego, w rejonie stawów rybnych.

Wiedzieliśmy, że zamek istniał, choć nigdzie nie zachowały się informacje dotyczące jego lokalizacji, wielkości i konstrukcji

 - zauważa kierownik badań archeologicznych, Wojciech Bis z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN. 

Zaangażowany w ten projekt historyk - Michał Zbieranowski z Instytutu Historii PAN podkreśla, że zamek był siedzibą rodu Ciołków.

Niestety nie posiadamy na jego temat zbyt wielu wiadomości, bo źródła pisane zostały spalone pod koniec II wojny światowej

 - dodał.

W poprzednich latach naukowcy namierzyli pozostałości budowli. Wykopaliska na niewielką skalę rozpoczęły się w ubiegłym roku, ale dopiero te tegoroczne przyniosły zaskakujące rezultaty. "Chcieliśmy odkryć drugi Malbork, a znaleźliśmy... Biskupin" - mówi Zbieranowski. Nie chodzi oczywiście o wiek zamku (który jest młodszy od grodu w Biskupinie, bagatela, o ok. 2200 lat) - ale o budulec, z jakiego powstał.

Naukowcy uważali wcześniej, że pod ziemią znajdują się masywne ceglane lub kamienne pozostałości fundamentów obiektu. Taki wniosek oparli o wyniki badań geofizycznych. Wykopaliska ujawniły jednak coś innego.

Okazało się, że kompleksu wcale nie otaczał mur, tylko wał ziemny wzmocniony wewnątrz kamiennymi konstrukcjami. Odsłonięto także wiele elementów drewnianych zabudowań. Zachowały się one bardzo dobrze, zwłaszcza podwaliny części domów wokół dziedzińca zamkowego. Było to możliwe dzięki wysokiemu poziomowi wody gruntowej, która utrudnia nam prace, ale dobrze konserwuje materiał organiczny

 - opowiada Bis. Przetrwały m.in. gniazda, w których osadzano drzwi, belki tworzące ściany zewnętrzne i ślady mocowania desek do ścian wewnętrznych. 

Dębowe belki zachowały się tak dobrze, że można odnieść wrażenie, że jest to współczesna konstrukcja

 - podkreśla Zbieranowski. Analiza specjalistyczna umożliwiła precyzyjne określenie wieku drewna użytego do budowy – pochodzi z ok. 1466 r.

Gdy myślimy "zamek", staje nam przed oczami warownia wykonana z kamienia lub cegieł. Ale nie zawsze budowano je z takiego materiału! Równie dobrze swoją rolę spełniały w średniowieczu umocnienia drewniano-ziemne. W przypadku Mazowsza łatwo było sięgnąć po bardzo wytrzymałe dębowe drewno, które w tej okolicy było wówczas łatwo dostępne

 - mówi Bis.

Dzięki najnowszym badaniom wiadomo już, że siedziba Ciołków miała regularny, czworoboczny kształt. Z czasem ją rozbudowano i powiększono. Najpierw był to obiekt o rozmiarach około 50 na 50 metrów, później - 85 na 90 metrów. Walory obronne twierdzy podnosiła szeroka, mokra fosa, okalająca całe założenie. Na razie archeolodzy przeprowadzili wykopaliska na niewielkim obszarze. Mimo, że większość konstrukcji w obrębie zamku wzniesiono z drewna, to badacze natknęli się w jednym miejscu również na masywne kamienne fundamenty.  "Być może są to pozostałości murowanego domu mieszkalnego właściciela tej siedziby" - sugeruje Bis. 

O tym, że w zamku mieszkały zamożne osoby - świadczą, oprócz innych zabytków, kafle piecowe. Różnorodne i zdobione kafle świadczą o istnieniu co najmniej kilku pieców w pomieszczeniach mieszkalnych. Podobne zabytki znane są z innych siedzib możnowładczych. "Kafle o zbliżonej ornamentyce znane są z Podlasia, między innymi z dworu króla Zygmunta Augusta w Knyszynie, a także zamku w Tykocinie" - mówi Bis. Zamek nie miał szczęścia. Powstał zapewne tuż po połowie XV w., ale został najprawdopodobniej opuszczony już na początku wieku XVI. Zdaniem naukowców przyczyniły się do tego niesnaski między możnowładcami. Siedzibę rodu Ciołków przejął na pewien czas Feliks z Zielanki.

Odsłoniliśmy liczne ślady spalenizny, przepalone fragmenty naczyń, a nawet kamienną kulę armatnią. Być może są to ślady po próbie odbicia zamku przez Ciołków. Liczymy na to, że planowane w następnych latach prace wykopaliskowe rzucą na tę kwestie nowe światło

 - dodaje Zbieranowski.

Badacze mają też nadzieję, że ich prace pomogą zmienić wyobrażenie o tym rejonie Mazowsza w średniowieczu i w okresie wczesno nowożytnym. Do tej pory, zapewne z powodu niedostatku źródeł pisanych i braku badań archeologicznych, powszechnie uważano, że w tym czasie na tym obszarze mieszkało niewielu ludzi. Tymczasem ze wstępnego rozpoznania terenowego wykonanego przez badaczy wynika, że podobnych, nieznanych i ufortyfikowanych siedzib z tego okresu może być w tym rejonie co najmniej kilka.

 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Seria obcesowych wpisów rzecznika ludowców. "Pani co dzisiaj doiła?" - to jeden z nich. Ostatecznie przeprosił

Jakub Stefaniak / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Rzecznik PSL Jakub Stefaniak przeprosił za swoje mocno obcesowe wpisy na Twitterze, w których odnosił się m.in. do premiera Mateusza Morawieckiego i posłanki PiS Krystyny Pawłowicz. „Wszystkich którzy poczuli się urażeni moimi wpisami, przepraszam” - napisał na Twitterze. Dość tajemniczo w tej sprawie wypowiedział się szef PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz, podkreślając, że przy następnej takiej sytuacji "wyciągnie konsekwencje"

W niedzielę Stefaniak nawiązał do obchodów Ogólnopolskiego Dnia Sołtysa w Łowiczu, w których brał udział premier Mateusz Morawiecki. Rzecznik PSL opublikował na Twitterze obraz Józefa Chełmońskiego pt. „Bociany” z komentarzem: "dzieła wybrane PiS: „Młody Morawiecki po wydojeniu krowy i pracy cepem wypatruje Boeinga PLL Lot”". W odpowiedzi na uwagę jednej z internautek, która przypomina, że Mateusz Morawiecki w młodości „został porwany przez ZOMO”, Stefaniak napisał, wyraźnie nie czując, że przekracza kolejne granice: „A nie przez Marsjan?”.

Do dyskusji włączyła się posłanka PiS Krystyna Pawłowicz, która oceniła, że rzecznik PSL za swoje wpisy „nie musi” przepraszać, ponieważ - jak napisała – „nie ma zdolności honorowej”. „Ma skojarzenia tylko ze swym najbliższym otoczeniem...” - dodała. „Panno Krysiu a Pani co dzisiaj doiła?” – umieścił kolejną żenującą odpowiedź Stefaniak.

W innym komentarzu, odnoszącym się do rzecznika PSL, jedna z użytkowniczek Twittera stwierdziła, że „pycha kroczy przed upadkiem, to będzie głośny upadek”. „Nie będzie głośny, bo ten człowiek siedzi blisko dna” - odpisała Pawłowicz. „Chyba jednak nie siedzę blisko, by bym słyszał jak Panna Krysia puka od spodu” – ścigał się sam ze sobą Stefaniak.

Dopiero dziś rzecznik PSL zebrał się na przeprosiny. „Wszystkich którzy poczuli się urażeni moimi wpisami przepraszam” - napisał na Twitterze Stefaniak.

Z kolei szef ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz w rozmowie z tvp.info zapowiedział, że jeśli takie zachowanie się powtórzy (dopiero jeżeli się powtórzy), wyciągnie konsekwencje. - Odbyłem rozmowę dyscyplinującą z rzecznikiem. Jeśli sytuacja się powtórzy, wyciągniemy konsekwencje służbowe – powiedział i… zaatakował PiS. - Nie akceptuję takiego języka. Uważam, że nie możemy schodzić do poziomu polityków PiS – stwierdził.

Na pytanie, czy z rozmowy wynikało, że rzecznik PSL powinien przeprosić premiera Morawieckiego i poseł Pawłowicz, Kosiniak-Kamysz odpowiedział, że Stefaniak „zachowa się, jak trzeba”.


 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl