Jarosław Kaczyński był pytany w Polsat News o apele polityków, aby 11 listopada, w Święto Niepodległości odbył się wspólny marsz w związku z setną rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości.

I to jest świetna inicjatywa i my bardzo ku temu idziemy, i chcemy, żeby był po prostu jeden, wspólny, wielki marsz - Marsz Niepodległości, gdzie będą wszyscy, którzy tę polską niepodległość sobie cenią, gdyby 11 listopada był takim dniem, nazwę to, zawieszenia broni, chociaż to niewłaściwa nazwa, bo nie powinno być w Polsce żadnej wojny. My nie chcemy wojny, my chcemy zgody i pracy – powiedział.

Dopytywany, czy widzi siebie w jednym marszu obok szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska i innych polityków, odparł:

Tak, widzę oczywiście siebie w takim marszu razem z tymi wszystkimi, którzy dzisiaj reprezentują różne, ale istotne z polskiego punktu widzenia kierunki polityczne.

Prezes PiS, odpowiadając na kolejne pytania, powiedział, że nie będzie kandydował w wyborach prezydenckich.

Nie, nie będę kandydował, czasem spieramy się z naszym prezydentem, ale to jest nasz prezydent i jestem przekonany, że wygra kolejne wybory – mówił.