Niewidzialni pracownicy. Technologie mobilne zmieniają sposób naszej pracy

zdjęcie ilustracyjne / Free-Photos; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Technologie mobilne zmieniają wzorce pracy i życia pracowników – wynika z najnowszego badania przeprowadzonego na zlecenie firmy Samsung na 10 rynkach europejskich. Zmiany te dotyczą także godzin pracy, lokalizacji i nawyków, które są uznawane za „normalne” w warunkach europejskich.

W zgodnej opinii respondentów zaciera się granica między czasem pracy i prywatnym, a dzień pracy staje się coraz bardziej elastyczny. Niemcy chwalą się, że najwcześniej wstają – 21% po raz pierwszy melduje się w pracy (poprzez pocztę elektroniczną lub telefonicznie) pomiędzy 6.00 a 7.00 rano. Niewiele później niż Niemcy pracę rozpoczynają również Polacy. Blisko 1/3 respondentów z naszego kraju zadeklarowała rozpoczęcie pracy między 7.00 a 8.00 rano. Jest to istotna przewaga w porównaniu do 36% pracowników w Europie, którzy rozpoczynają dzień roboczy pomiędzy 8.00 a 9.00 rano.
 
Dziś, dzięki technologiom mobilnym, pracę możemy wykonywać z dowolnego miejsca. Przykładowo, podczas podróży do biura najchętniej pracują Szwajcarzy – zajmuje im to średnio blisko 2 godziny tygodniowo. Dla odmiany, obywatele Wielkiej Brytanii i Francji lubią pracować z domu – w obu krajach nieco ponad 8 godzin pracy tygodniowo wykonuje się w ten sposób (2 godziny powyżej średniej europejskiej). Polscy pracownicy także wpisują się w te trendy, deklarując zarówno pracę w drodze do biura (1.6 godziny w tygodniu) oraz pracę z domu (6.7 godziny tygodniowo). W obu przypadkach są to wyniki powyżej średniej europejskiej.
 
Podczas gdy pracownicy dopasowują swoje życie do pracy mobilnej, opinie o skuteczności i efektywności poszczególnych rodzajów pracy pozostają mieszane. Chociaż 58% europejskich respondentów (63% polskich respondentów) stwierdziło, iż elastyczna i mobilna praca czyni ludzi bardziej produktywnymi, prawie trzy czwarte (73%) twierdzi, iż największą wydajność osiągają w fizycznym miejscu pracy. Francuzi, Szwajcarzy i Brytyjczycy to najwięksi zwolennicy pracy mobilnej – między 67% a 68% badanych nie zgadza się z tym, że fizyczne miejsce pracy jest konieczne, aby wydajnie pracować.
 
Nowe wzorce pracy mają duże znaczenie także dla przedsiębiorców, zwłaszcza w kontekście wprowadzenia przepisów RODO. Firmy szukają rozwiązań, które z jednej strony wspierają nowe „mobilne” przepływy pracy, a z drugiej zapewniają pełną kontrolę nad wrażliwymi danymi służbowymi. Odpowiedzią firmy Samsung na te potrzeby jest Samsung Knox, czyli kompleksowa platforma zabezpieczeń wbudowana w urządzenia tej marki na poziomie sprzętowym i oprogramowania. Prosta konfiguracja, możliwość zabezpieczenia danych oraz zdalnego zarządzania funkcjami sprawiają, że Samsung Knox pomaga firmom czerpać korzyści z nowej mobilnej ekonomii, jednocześnie zapewniając, że ich dane pozostają bezpieczne.

- Technologia mobilna zmieniła nasz sposób pracy i zachowania, zarówno w biurze, jak i poza nim. Granice między światem prywatnym a służbowym rozmyły się. Postrzegamy tę nową Mobilną Ekonomię jako źródło wielu ekscytujących możliwości zarówno dla konsumentów, jak i firm. Urządzenia marki Samsung i cały ekosystem usług stworzony wokół nich pozwala tworzyć nowe wzorce i przepływy pracy. Doskonałym przykładem jest Samsung Knox, który zapewnia otwartość i elastyczność niezbędne do funkcjonowania w Rozmytym Świecie, minimalizując jednocześnie zagrożenia dla danych i prywatności - przekonuje Phil Lander, Head of Group ETO-Mobile B2B w firmie Samsung Electronics Europe.


Badanie „Blurred World” jest elementem poznawania przez Samsung Nowej Mobilnej Ekonomii. Badanie koncentruje się na zachowaniach ludzi związanych z korzystaniem z technologii we współczesnym miejscu pracy. Zostało ono przeprowadzone na grupie ponad 5000 respondentów w 10 krajach Europy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, infowire.pl, samsungmedia.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kiedy „mieszkanie plus” ruszy pełną parą? Wiceminister uchyla rąbka tajemnicy

/ smasia

  

Wiceminister inwestycji i rozwoju Artur Soboń poinformował, że rządowy program "Mieszkanie plus" ruszy pełną parą po nowelizacji ustawy o Krajowym Zasobie Mieszkaniowym. Wiceminister dodał, że do połowy roku powinny być gotowe projekty około 50 tys. mieszkań.

Wiceminister wyjaśnił, że ustawa o KZN wymaga zmian, ponieważ wtedy gdy była tworzona, rynek nieruchomości - a zwłaszcza rynek ziemi - wyglądał zupełnie inaczej. 

Przypomniał, że ustawa zakładała bezpłatne przekazanie ziemi należącej do skarbu państwa do Krajowego Zasobu Nieruchomości. Miał powstać bank ziemi, na której budowane byłyby osiedla w ramach programu Mieszkanie plus. KZN miał też organizować przetargi, do których stawałyby firmy budujące a następnie zarządzające mieszkaniami. Ustawa zakładała też, że opłaty ponoszone przez najemców nie mogą przekraczać wysokości określonych w przepisach. Za naruszenie wymogów dotyczących wysokości czynszu zostały przewidziane kary administracyjne, nakładane przez prezesa KZN.

W efekcie ziemia, która za darmo trafiała do KZS, w większości przypadków nie nadawała się pod budownictwo mieszkaniowe, a inwestorzy, którzy mieli budować na gruntach pochodzących z zasobu, nie chcieli tego robić na warunkach określonych ustawą

 – wyjaśnił.

Dodał, że z 500 tys. działek, które do tej pory przekazano do banku ziemi, tylko 500 nadaje się pod budowę lokali z programu Mieszkanie plus.

Soboń podkreślił, że żadne z osiedli oddanych do użytku w Jarocinie, Kępnie czy Białej Podlaskiej (480 lokali) nie powstało na ziemi z KZN. Wyjaśnił, że wszystkie zbudowano na gruntach, które są w dyspozycji Polskiego Funduszu Rozwoju Nieruchomości. Część z nich została np. wniesiona aportem przez samorządy czy spółki skarbu państwa, które z PFRN pozakładały spółki celowe.

To właśnie na tych gruntach - jak mówi Soboń - najszybciej można będzie uruchomić kolejne realizacje programu Mieszkanie plus.

Do połowy tego roku powinny być gotowe projekty na ok. 50 tys. mieszkań

 - zapewnił. 

Podkreślił jednak, że milowym krokiem w przyśpieszeniu realizacji programu Mieszkanie plus będzie wejście w życie nowelizacji ustawy o KZN, która obecnie jest procedowana w Sejmie. Zakłada ona m.in., że agencje państwowe czy spółki, które będą przekazywały do KZN ziemię, otrzymają za nią 90 proc. ceny rynkowej, natomiast 10 proc. jej wartości trafi do KZN. To - zdaniem Sobonia - bardzo istotna zmiana, ponieważ zwiększy ona podaż gruntów nadających się pod "mieszkaniówkę".

Płatność za grunty jest dużo bardziej mobilizująca do transakcji, na których nam zależy

 - wyjaśnił.

Zapytany w jakim stopniu nowelizacja przyśpieszyłaby realizację Mieszkania plus, Soboń powiedział, że w pół roku po wejściu w życie ustawy KZN mógłby "przekazać do programu tych kilkaset działek, po analizach sozologicznych, goelogicznych, prawnych, rynkowych i architektonicznych, które nadają się pod budownictwo mieszkaniowe". Podkreślił, że jest to 115 lokalizacji, na których mogłoby powstać 63 tys. lokali.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl