Polska młodzieżówka nie dała szans Gruzji! Zagramy w barażach

/ twitter.com/LaczyNasPilka

  

Polska wygrała w Gdyni z Gruzją 3:0 (0:0) w ostatnim meczu eliminacji piłkarskich młodzieżowych (do lat 21) mistrzostw Europy. Dzięki temu zwycięstwu biało-czerwoni zajęli w grupie trzeciej drugą pozycję i zagrają w barażach.

Gruzini już wcześniej pożegnali się z marzeniami o grze w mistrzostwach Europy, ale nie zamierzali ułatwiać biało-czerwonym zadania. Na początku meczu to goście sprawiali zdecydowanie lepsze wrażenie. Bliski szczęścia, w 3. minucie po uderzeniu z dystansu oraz cztery minuty później w zamieszaniu podbramkowym, był aktywny Irakli Bugridze. Z kolei w 29. minucie po strzale Beki Mikełtadze gospodarzy do straty gola uratował słupek.

Gruzini starali się grać otwarty futbol, ale nie przebierali również w środkach. W 30. minucie przyjezdni mieli już na koncie cztery żółte kartki, a dwie z nich obejrzał Giorgi Kucia (drugą za faul na Pawle Stolarskim) i od tego momentu jego drużyna musiała sobie radzić w „10”.

Liczebną przewagę Polacy wykorzystali w 52. minucie po strzale z dystansu Filipa Jagiełły, który w przerwie zastąpił Jóźwiaka. W tej sytuacji nie popisał się dobrze do tej pory spisujący się golkiper gości Luka Gugeszaszwili. Prowadzenie w 74. minucie sprytnym uderzeniem podwyższył drugi rezerwowy Michalak, a wynik w 90. minucie ustalił Dawid Kownacki – było to 10. trafienie piłkarza Sampdorii w tych eliminacjach.

Bezpośredni awans do finałowego turnieju, który odbędzie się w czerwcu przyszłego roku we Włoszech, wywalczą zwycięzcy dziewięciu eliminacyjnych grup, a cztery najlepsze zespoły z drugich pozycji zagrają w barażach o dwa pozostałe wolne miejsca. Wśród 12 uczestników MME znajdzie się także gospodarz imprezy.

Polska – Gruzja 3:0 (0:0).

Bramki: 1:0 Filip Jagiełło (52), 2:0 Konrad Michalak (74), Dawid Kownacki (90).

Żółta kartka - Polska: Paweł Bochniewicz; Gruzja: Giorgi Kucia, Davit Samurkasowi, Beka Mikełtadze.

Czerwona kartka - Gruzja: Giorgi Kucia (30. minuta za drugą żółtą).

Sędzia: Arnold Hunter (Irlandia Północna). Widzów: 2000.

Polska: Kamil Grabara - Paweł Stolarski, Mateusz Wieteska, Paweł Bochniewicz, Kamil Pestka - Kamil Jóźwiak (46. Filip Jagiełło), Patryk Dziczek, Szymon Żurkowski (89. Maciej Ambrosiewicz), Bartosz Kapustka (68. Konrad Michalak), Sebastian Szymański - Dawid Kownacki.

Gruzja: Luka Gugeszaszwili – Giorgi Kantaria, Andro Giorgadze, Luka Lochoszwili, Guram Giorbelidze (79. Lewan Eloszwili) – Romani Czaczua (54. Akaki Szulaja), Davit Samurkasowi, Beka Mikełtadze, Giorgi Kucia – Irakli Bugridze (41. Nika Ninua), Vato Arweładze.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Superpełnia oraz całkowite zaćmienie Księżyca

Księżyc / youtube.com/print screen

  

W poniedziałek 21 stycznia nastąpi całkowite zaćmienie Księżyca. W Polsce będzie widoczne nad ranem podczas zachodu Księżyca. Dodatkowo na ten sam dzień przypada tzw. superpełnia Księżyca.

Całkowite zaćmienie Księżyca rozpocznie się w poniedziałek o godz. 5:41 i potrwa do 6:43. W tym czasie Księżyc przybierze barwę czerwoną. Dlaczego tak się dzieje? W trakcie zaćmienia całkowitego Ziemia blokuje docieranie promieni słonecznych bezpośrednio do Księżyca. Jednak nasza planeta ma atmosferę, która załamuje i rozprasza bieg promieni słonecznych. W związku z tym mimo wszystko do Księżyca dociera trochę światła. Jest ono jednak przefiltrowane przez atmosferę, która skuteczniej rozprasza światło o falach krótszych (niebieskie) niż dłuższych (czerwone). Skutki przejścia światła słonecznego przez grubą warstwę atmosfery możemy zobaczyć codziennie na przykład przy zachodzie Słońca – ma ono wtedy kolor czerwony.

Na kuli ziemskiej zaćmienie Księżyca jest widoczne wszędzie, gdzie znajduje się on ponad horyzontem. Z tego powodu z danego miejsca na Ziemi całkowite zaćmienia Księżyca można obserwować znacznie częściej, niż całkowite zaćmienia Słońca. Następne zaćmienie Księżyca, tym razem częściowe, będzie widoczne z Polski za około pół roku – 16 lipca 2019 r. Z kolei poprzednie całkowite zaćmienie Księżyca mieliśmy okazję oglądać 27 lipca 2018 r.

Do obserwacji zaćmienia Księżyca nie potrzeba żadnych przyrządów astronomicznych, chociaż lornetka pozwoli bardziej szczegółowo przyjrzeć się zjawisku.

W poniedziałek 21 stycznia miłośników obserwacji nieba czeka też inne zjawisko - pełnia Księżyca, która nastąpi o godz. 6:16.

Jednocześnie tego samego dnia o godz. 20:59 dojdzie do przejścia Księżyca przez perygeum, czyli najbliższy punkt jego orbity wokół Ziemi.

Zbieżność tych dwóch sytuacji określana jest czasem jako superpełnia lub superksiężyc. W praktyce oznacza to, że Srebrny Glob na niebie jest wówczas nieco większy, niż w trakcie zwyczajnej pełni. Różnica pomiędzy dwoma skrajnymi, widocznymi rozmiarami Księżyca (kiedy znajduje się on w skrajnych punktach swojej orbity względem Ziemi - najbliższym i najdalszym) wynosi niemal 14 procent.

Przy okazji obserwacji zaćmienia Księżyca można w poniedziałek spróbować popatrzeć na koniunkcję dwóch jasnych planet: Wenus i Jowisza. Gdy Księżyc będzie zachodził, one w tym czasie będą widoczne bardzo nisko nad południowo-wschodnią częścią horyzontu. Odległość jaka dzieli Jowisza i Wenus na niebie będzie wynosić tylko 2 stopnie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl