Milczarczyk został spytany przez Polską Agencję Prasową o to, ile osób zgłosiło chęć głosowania w Warszawie.

- 15 785 osób na wczoraj. Pewne będzie tych osób więcej. Z dnia na dzień widzimy coraz większe zainteresowanie chęcią dopisania się do rejestru wyborców

 - powiedział.

Jak dodał, liczba osób które dopisały się w poszczególnych dzielnicach jest proporcjonalna do ich wielkości.

- Czyli dużo osób dopisuje się na Mokotowie, na Ursynowie, na Pradze Południe, na Woli

 - wymieniał.

Dopytywany, czy liczba osób chcących głosować w stolicy jest porównywalna z poprzednimi wyborami samorządowymi, Milczarczyk odparł, że w tym roku zainteresowanie jest znacznie większe.

- Podczas tamtych wyborów dopisały się 4354 osoby. Tutaj już mamy zdecydowanie, kilkukrotnie większą liczbę

- zaznaczył.


Wniosek o wpisanie do stałego rejestru wyborców składa się w urzędzie gminy; powinien on zawierać nazwisko, imię (imiona), imię ojca, datę urodzenia oraz numer PESEL wnioskodawcy. Do wniosku dołącza się kserokopię ważnego dokumentu stwierdzającego tożsamość wnioskodawcy, pisemną deklarację, w której podaje on swoje obywatelstwo i adres stałego zamieszkania na terytorium Polski. Stałe zamieszkanie oznacza, że stale przebywa się w określonej miejscowości pod konkretnym adresem z zamiarem przebywania w tym miejscu w przyszłości.

Przepisy prawa wyborczego nie określają terminu, do jakiego należy złożyć wniosek o wpisanie do rejestru wyborców. Trzeba jednak pamiętać, że wójt, burmistrz lub prezydent miasta wydaje decyzję w tej sprawie w terminie 3 dni. Stąd też wskazane jest, aby złożenie wniosku nie nastąpiło w przeddzień wyborów.

Wybory samorządowe odbędą się 21 października. Dwa tygodnie później, 4 listopada przeprowadzona zostanie druga tura głosowania tam, gdzie w pierwszej nie zostanie wybrany wójt, burmistrz lub prezydent miasta. Do drugiej tury przechodzi dwóch kandydatów, którzy otrzymali najlepszy wynik. Wybieranych będzie blisko 47 tys. radnych gmin, powiatów i sejmików wojewódzkich oraz blisko 2,5 tys. wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.