Od kwietnia było wiadomo, że urzędujący od 2002 r. w Kielcach bezpartyjny Lubawski (startuje z własnego komitetu Porozumienie Samorządowe) ma poparcie w najbliższych wyborach samorządowych Zjednoczonej Prawicy, ale dopiero pod koniec sierpnia ogłosił on swój start. Jak tłumaczył PAP, musiał "przede wszystkim sobie udowodnić", że jest potrzebny Kielcom, bo jego "osobisty interes nie jest związany z tym, żeby być dalej prezydentem".

Nie chcę wygłaszać krytycznych uwag o moich konkurentach, ale uznałem, że powinienem dalej startować i na pewno +po stole+ tej władzy nie powinienem oddawać

– podkreślił.

Program wyborczy 64-letniego Lubawskiego zawiera kilkadziesiąt propozycji podzielonych na trzy filary: "Rodzina", "Bezpieczeństwo" i "Nowe technologie". Najważniejsze rozwiązania dotyczą budowy w mieście jednego żłobka rocznie, uruchomienia publicznej wypożyczalni rowerów i budowy kolejnych ścieżek dla rowerzystów, przebudowy 59 miejskich ulic, coroczną dotację w wysokości miliona złotych na poprawę infrastruktury Rodzinnych Ogródków Działkowych, budowy kilkudziesięciu mieszkań socjalnych rocznie oraz utworzenia Inteligentnego Systemu Transportowego porządkującego ruch kołowy w mieście.

Lubawski i kandydaci do Rady Miasta z jego komitetu zobowiązali się "do wytrwałego lobbingu u polityków i władz centralnych na rzecz realizacji przez instytucje państwowe" czterech inwestycji: utworzenia lotniska w Obicach, budowy wschodniej obwodnicy Kielc, remontu dworca kolejowego z uwzględnieniem parkingu nad torami oraz budowy fragmentu drogi krajowej nr 74 w Kielcach.

Do tej pory Lubawski trzykrotnie wygrywał w I turze głosowania. Jak podkreślił, jeżeli teraz nie wygra w I turze, będzie miał kłopot w kolejnej. - Jeśli dojdzie do drugiej tury będzie to mobilizować pozostałych kandydatów. To jest oczywiste. To, że praktycznie nikt z prawej strony nie będzie wystawiał kandydata, daje mi argumenty do tego, aby powalczyć - żeby to rozstrzygnąć tak, jak w ostatnich trzech wyborach – ocenił.

Według sondaży przeprowadzonych m.in. przez IBRiS oraz ośrodek "Dobra Opinia", w II turze głosowania rywalem Lubawskiego może być europoseł wybrany z listy PO, b. zawodnik i trener reprezentacji Polski w piłce ręcznej Bogdan Wenta (w jednym z sondaży nawet wyprzedził urzędującego prezydenta). O mandat ubiega się z własnego komitetu "Projekt Świętokrzyskie", który wystawia kandydatów na radnych różnych szczebli do samorządu w całym województwie.

Jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem kampanii, 56-letni Wenta zawarł porozumienie z wymienianym wcześniej jako potencjalny kandydat w wyborach prezydenta Kielc przedsiębiorcą Kamilem Suchańskim, który został liderem jednej z list wyborczych do rady miasta komitetu Wenty.

Wysoko w rankingach przedwyborczych są także: kandydat Koalicji Obywatelskiej, szef świętokrzyskiej PO poseł Artur Gierada oraz b. raper i producent muzyczny, lider stowarzyszenia "Skuteczni", poseł niezrzeszony (wcześniej Kukiz'15) startujący z poparciem partii "Wolność" Piotr Liroy-Marzec (komitet "Wolność w Samorządzie").

Kolejny kandydat, także radny, prezes stowarzyszenia "Czas na Kielce" 49-letni Krzysztof Adamczyk (popierany przez PSL, startuje z partyjnego komitetu) wśród priorytetów swojego programu wyborczego wymienił odbudowę potencjału intelektualnego w Kielcach i zatrzymanie wyjeżdżającej z miasta młodzieży, powołanie rady gospodarczej dla lepszego dialogu z przedsiębiorcami, promocję walorów turystycznych Kielc.

Siódmy kandydat w wyborach na prezydenta Kielc to 54-letni Arkadiusz Jelonek (komitet "Bezpartyjni Samorządowcy"), członek Stowarzyszenia na Rzecz Nowej Konstytucji Kukiz’15 i Stowarzyszenia Rolników i Konsumentów Kukiz’15 (wcześniej działacz ruchu Kukuz'15).