Jacek Sasin o Platformie Obywatelskiej: „Mistrzowie szerzenia nienawiści”. Dostało się też Tuskowi

Donald Tusk / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Schetyna chce „strząsnąć ze zdrowego drzewa naszego państwa PiS-owską szarańczę”. M.in. do tych słów odniósł się w rozmowie z Dorotą Kanią na antenie Polskiego Radia 24 szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin. - Nasi oponenci z Platformy Obywatelskiej są mistrzami w szerzeniu nienawiści – ocenił.
– Musimy wygrać wybory i zmobilizować wszystkie pozytywne siły i strząsnąć ze zdrowego drzewa naszego państwa PiS-owską szarańczę – mówił w sobotę w Poznaniu lider PO, Grzegorz Schetyna.

Wczoraj nie dość, że nie wycofał się ze swoich słów, to jeszcze nieudolnie się tłumaczył. Dziś w zaparte szedł inny polityk tej partii – Tomasz Siemoniak, który stwierdził, że... nie ma za co przepraszać.

CZYTAJ WIĘCEJ: Ktoś myślał, że PO wycofa się z „PiS-owskiej szarańczy”? Nic bardziej mylnego. Idą w zaparte!

Nie jest dozwolony każdy chwyt (w kampanii wyborczej – red.), są granice, które powinny jednak obowiązywać. One były wielokrotnie przekraczane. Przecież nasi oponenci z Platformy Obywatelskiej to mistrzowie w szerzeniu nienawiści i budowaniu podziałów, pokazywaniu, kto jest lepszy, a kto gorszy. Gorsi są zawsze ci, którzy nie popierają Platformy. Gorsi są ci, którzy głosują na Prawo i Sprawiedliwość

- powiedział na antenie Polskiego Radia 24.

Jak ocenił, swój udział miał w tym jeszcze Donald Tusk.

- To zaczął Donald Tusk jeszcze w czasie pierwszych rządów Prawa i Sprawiedliwości w latach 2005-07. Wtedy ta kampania nienawiści została nakręcona. Warto przypomnieć Błękitny Marsz, gdzie niesiono szubienicę, a na niej portret prezydenta Lecha Kaczyńskiego. (…) Dziś osiąga to punkt kulminacyjny, a przypomnijmy, że w tych dniach mija rocznica zabójstwa Marka Rosiaka. W Łodzi były członek, sympatyk Platformy Obywatelskiej krzycząc, że nienawidzi PiSu i chciał zamordować Jarosława Kaczyńskiego. Postanowił zaatakować pracowników biura poselskiego PiS w Łodzi i zaatakował Marka Rosiaka. Do tego może taka kampania nienawiści prowadzić

– mówił Sasin.

CZYTAJ WIĘCEJ: Szef Kancelarii premiera zaorał Schetynę. „Ta sama szarańcza skonsumowała środki z OFE?”

Dziś słyszmy kolejne epitety pod adresem, przecież nie polityków Prawa i Sprawiedliwości - my już do tego przywykliśmy - ale do tych, którzy głosują na PiS. Nazwanie szarańczą Polaków, którzy popierają PiS to język nazistowski, znany z hitlerowskich Niemiec

– dodał.

Wczoraj Poseł Platformy Obywatelskiej Grzegorz Furgo zamieścił w mediach społecznościowych skandaliczną grafikę. Na Twitterze opublikował zdjęcie z wizerunkami polityków Prawa i Sprawiedliwości. Politycy partii rządzącej są przedstawieni na nazistowskim plakacie.

CZYTAJ WIĘCEJ: Burza po wpisie posła Furgo. A polityk Platformy nie widzi nic złego i pyta nas: „Po co ta cała afera?”

(W takie tłumaczenie - red.) Nie chce mi się wierzyć. Głupie i naiwne tłumaczenie dla tych, którzy chcą uwierzyć w to tłumaczenie. To się wpisuje w ten cały kontekst, o którym mówimy. Naszych konkurentów charakteryzuje język nienawiści. Zresztą ta kampania wyborcza jest przedziwna. Aż takiej retoryki nie było

– powiedział Jacek Sasin.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wraca batalia piekarzy z parą lesbijek. Poszło o tort na homoseksualne wesele

zdjęcie ilustracyjne / Andrzej Rembowski; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Sąd Najwyższy USA (SCOTUS) cofnął do ponownego rozpatrzenia wyrok przeciwko małżeństwu piekarzy, którzy odmówili obsługi parze lesbijek.

W lutym 2013 r. pewna kobieta próbowała zamówić tort weselny w piekarni Sweet Cakes by Melissa w mieście Gresham w Oregonie. Jej właściciele Melissa i Aaron Kleinowie odmówili obsługi, twierdząc, że przygotowanie tortu na homoseksualne wesele nie zgadza się z ich religią. Kobieta złożyła na nich skargę, zarzucając im dyskryminację z powodu orientacji seksualnej.

Sąd administracyjny nałożył na piekarzy karę w wysokości 135 tys. dol. Klein rozpoczął długą walkę sądową, twierdząc, że ten wyrok narusza jego konstytucyjne prawo do wolności religijnej. Wszystkie kolejne sądy potwierdzały jednak wyrok na korzyść lesbijek i mężczyzna w międzyczasie musiał zapłacić tę karę. To, wraz z protestami środowisk LGBT i groźbami śmierci, zmusiło go do zamknięcia firmy.

Mimo to walki sądowej nie zaprzestał. Po odmowie rozpatrzenia sprawy przez stanowy Sąd Najwyższy trafiła ona przed federalny SCOTUS. Ten z kolei w poniedziałek zdecydował się odesłać sprawę do ponownego rozpatrzenia do sądu niższej instancji. Będzie on musiał wydać wyrok ponownie, biorąc pod uwagę wcześniejszy wyrok SCOTUS w podobnej sprawie Masterpiece Cakeshop z czerwca ub.r., kiedy to uznano, że piekarz miał prawo odmówić upieczenia tortu parze homoseksualistów.

To zwycięstwo dla Kleinów i dla wolności religii wszystkich Amerykanów.
- stwierdził przedstawiciel organizacji First Liberty Insitute, która reprezentowała piekarzy.

Wyrok w ich sprawie jednak nie do końca satysfakcjonuje część amerykańskiej prawicy. Od dawna bowiem zwraca się uwagę, że wprowadzane przez niektóre stany przepisy antydyskryminacyjne naruszają gwarantowaną przez konstytucję USA wolność religijną. Osoby, które nie chcą tego robić z powodów religijnych, są bowiem zmuszane do świadczenia usług homoseksualistom. SCOTUS mógłby skończyć z tym raz na zawsze, stwierdzając, że przytoczone przykłady przepisów stanowych naruszają gwarantowaną przez I poprawkę do konstytucji USA wolność praktyk religijnych. Sędziowie jednak najwyraźniej boją się tego pomimo przewagi konserwatystów w SCOTUS. Wyrok w sprawie Masterpiece Cakeshop był tak szczegółowy, a w dodatku nie zawierał uzasadnienia, że stworzony przez niego precedens nie znajdzie zastosowania w innych podobnych. Dlatego każda następna analogiczna sprawa będzie musiała przejść długą drogę sądową.

Więcej w "Gazecie Polskiej Codziennie"

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl