Pożegnano płk. Józefa Zawitkowskiego "Wiernego"

W sobotę 13 października w kaplicy na cmentarzu w Amerykańskiej Częstochowie odbyła się msza pogrzebowa świętej pamięci Józefa Zawitkowskiego pseudonim "Wierny".

zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com/ArturLuczka

Wśród przybyłych na uroczystość gości oprócz rodziny był zastępca Attache Obrony w Waszyngtonie płk. Michał Sprengel, a także przedstawiciele organizacji weterańskich (SWAP pl. 12 i 81- Okręg 10 z kom. Tonim Płotka na czele ), Kadeci Pułaskiego (kom. Stanisław Bańkowski ), członkowie Komitetu Obchodów Rocznicy Katastrofy Smoleńskiej i Ludobójstwa Katyńskiego i organizacji wchodzących w skład komitetu - Kluby Gazety Polskiej z Filadelfii, NJ, NY, Reduty Dobrego Imienia - USA przew. Jacek Szklarski ), Rodziny Radia Maryja (Adam Stępień) i innych organizacji patriotyczno - niepodległościowych. 

Mszę Św. celebrował zastępca przeora z Amerykańskiej Częstochowy ojciec Jan Michalak. W homilii wygłoszonej w czasie mszy św. pogrzebowej wspominał wojenne losy zmarłego, który był ostatnim żołnierzem tego oddziału, który odszedł na wieczną wartę. Ojciec Jan w sposób  szczególny  podkreślił udział śp. pułkownika Zawitkowskiego w największej bitwie partyzanckiej na ziemiach polskich podczas II wojny światowej - Bitwa na Purytowym Wzgórzu. Walki toczyły się od 9 do 25 czerwca w 1944 roku w Lasach Janowskich i w Puszczy Solskiej.

W dalszej części kazania ojciec Jan mówił o realizowaniu przez zmarłego hasła - BÓG HONOR I OJCZYZNA. Po nabożeństwie żałobnym głos zabrał płk. Michał Sprengel, który odczytał list od ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka, w którym między innymi dziękował za służbę dla Ojczyzny przez całe życie.

Następnie głos zabrał Tadeusz Antoniak, który pożegnał płk. Wiernego w imieniu organizacji patriotyczno - niepodległościowych obecnych na uroczystości. Tadeusz Antoniak mówił o tragicznym losie pokolenia “Kolumbów “, które reprezentował Józef Zawitkowski. Pokolenia, które w normalnych czasach powinno było uczyć się, studiować, pracować, zakładać rodziny. Podkreślił również, że wybór pseudonimu nie był przypadkowy - Wierny Bogu i Ojczyźnie, następnie zaznaczył, że pułkownik był również żołnierzem II Konspiracji, za co był więziony w ubeckich kazamatach, a wyjazd do USA w 1966 r. był spowodowany prześladowaniami, których doświadczyła cała rodzina pp. Zawitkowskich w czasach PRL.

Brat zmarłego, śp. Jan Zawitkowski pseudonim “Jonas“ został zamordowany przez komunistów w 1946 r. Tadeusz Antoniak przekazał również kondolencje w imieniu Konsula Generalnego RP w NY - Macieja Golubiewskiego , vice konsula pana Mateusza Gmury oraz dyrektora Muzeum II Wojny Światowej z Gdańska, dr. Karola Nawrockiego. 

Tadeusz Antoniak na koniec swojego wystąpienia wręczył synowi Janowi w imieniu Okręgu 10 SWAP polską flagę.

Po mszy św. kondukt żałobny z urną z prochami, czapką rogatywką i szablą oficerską niesioną przez członków rodziny przemieścił się na cmentarz weterański, gdzie odbyła się ceremonia złożenia prochów do grobu.

Grób bohatera znajduje się w symbolicznym miejscu, pomiędzy pomnikami “Husarza” - poświęconego ofiarom ludobójstwa katyńskiego, popiersiem gen. Władysława Andersa i pomnikiem, który jest poświęcony Żołnierzom Niezłomnym, oraz tablicy poświęconej Tragedii Smoleńskiej.

Nad grobem przemawiał pan Eugeniusz Gołab, prezes Polonii w Rochester, NY, bliski przyjaciel zmarłego, który podkreślił między innymi jak prawym, uczciwym i gorliwym patriotą pozostał do końca swojego długiego życia płk. Józef Zawitkowski "Wierny".

Na koniec głos zabrał syn - Jan Zawitkowski. W przemówieniu podziękował wszystkim zebranym za udział w ostatniej posłudze dedykowanej jego śp. ojcu. Część artystyczną uświetnił występ Mariki Szczepek z Filadelfii, która w kaplicy zaśpiewała Pieśń Konfederatów Barskich, a na cmentarzu pieśń  ”Podziemna Armia Powraca“.

 


Źródło: redakcja,

#Amerykańska Częstochowa #pożegnanie #pogrzeb #Jóżef zawitkowski

redakcja
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo