Tu rodzą się innowatorzy!

zdjęcie ilustracyjne / media.synertime.pl, mat. pras.

  

Rozszerzona rzeczywistość, sztuczna inteligencja, programy do zarządzania globalnym łańcuchem dostaw oraz systemy bezpieczeństwa chroniące najważniejszych europejskich premierów i prezydentów – to nie lista projektów realizowanych w tajnych laboratoriach Googla czy Facebooka, a codzienność białostockich informatyków. O 5 globalnych projektach realizowanych przez naszą lokalną firmę opowiadają programiści, którzy na co dzień mierzą się z wyzwaniami, stając w szranki ze światowymi konkurentami.

Podróżnicza sztuczna inteligencja
Dziś podróż samolotem, szczególnie do dalszych zakątków globu, to wyzwanie logistyczne. Wiele przesiadek, różne linie lotnicze i systemy rezerwacyjne, to tylko niektóre trudności, z jakimi trzeba się mierzyć podczas podróży służbowej. Panaceum na to może okazać się inteligentny asystent podróży. AutomatedCheckin to aplikacja w formie chatbota, dostępna z poziomu najpopularniejszych komunikatorów sieciowych (tj. Skype, Messenger itd.), będąca wirtualnym asystentem osób podróżujących liniami lotniczymi. – Celem bota jest pomoc użytkownikowi w przejściu przez cały proces odprawy online. System jest w stanie sam automatycznie przeprowadzić odprawę przez Internet. Najciekawszą częścią tej aplikacji było użycie sztucznej inteligencji w celu analizy języka naturalnego – dzięki temu bot jest w stanie zrozumieć zamiary i intencje użytkownika, natomiast z perspektywy użytkownika jest to zupełnie nowy sposób komunikacji z aplikacją, możliwie zbliżony do zwykłe,j tekstowej rozmowy z innym człowiekiem – opowiada  Mariusz Dobrowolski, .NET Developer.
 
Globalne łańcuchy dostaw
Nie opuszczając biura w Białymstoku, programista może mieć wpływ na codzienne działanie światowych potentatów o miliardowych obrotach. A wszystko to dzięki platformie do zarządzania dostawcami oraz ryzykiem w łańcuchu dostaw firmy Procurence. Platforma jest używana między innymi przez niemieckie koleje (Deutsche Bahn), duńskiego producenta elektrowni wiatrowych Vestas czy amerykańskie AGCO.

- Oprogramowanie, które współtworzymy dla klienta ma na celu np. pomóc brazylijskim fabrykom w koordynacji zakupów komponentów od chińskich wytwórców, które zostały wcześniej zaprojektowane w USA – mówi Karol Łapiński, .Net Developer.

Bezpieczeństwo na najwyższym poziomie
 Pracując w Białymstoku można czuwać nad bezpieczeństwem głów największych europejskich państw.

- System, nad którym pracujemy, zajmuje się ostrzeganiem o niebezpieczeństwie. Gdy pojawia się jakieś zagrożenie (wybuch wulkanu, zamieszki, atak terrorystyczny) odpowiednie osoby są o nim informowane, oraz otrzymują instrukcję na temat tego, jak mają postępować. Dodatkowo przed wyprawą do mniej bezpiecznych rejonów świata, zespół czuwający nad bezpieczeństwem VIP-a otrzymuje maila z najważniejszymi informacjami przydatnymi przy wyjeździe do danego kraju. System korzysta również z aplikacji na telefony. Obecnie przetwarza on dziennie kilka tysięcy podróży oraz obsługuje globalnie ponad 100 tys. pracowników różnego szczebla. Z naszego systemu korzystają także służby odpowiedzialne za ochronę VIP-ów europejskich państw – mówi  Tomasz Karelus, Project Manager, Team Leader.

Rozszerzona rzeczywistość
Rozszerzona rzeczywistość jest jednym z najważniejszych trendów przyszłości. Nasi lokalni programiści mają z nią styczność poprzez tworzenie oprogramowania wykorzystywanego w laboratoriach badawczych.

- Praca w specjalistycznym laboratorium wymaga wysokiej staranności i stosowania się do ściśle określonych procedur, przestrzegania standardów jakości, czy skrupulatnego wypełniania dokumentacji. Tu znajduje zastosowanie rozwiązanie HoloLens, czyli specjalne gogle, które w połączeniu z systemem klasy LIMS – oprogramowaniem do zarządzania przepływem informacji w laboratoriach, wspiera laboranta w codziennych czynnościach. HoloLens to gogle wyposażone w zestaw sensorów, wyświetlacze oraz specjalny procesor do przetwarzania obrazów w rozszerzonej rzeczywistości. Laborant, który patrzy przez Hololensy na konkretną probówkę, będzie widział w goglach dokładny opis jej zawartości, co zminimalizuje ewentualne błędy. System sam skanuje kod paskowy danej probówki, wyświetla informacje o jej zwartości, sposobie przechowywania oraz zaplanowanym dalszym działaniu – opowiada Paweł Żywalewski, .Net Developer.

 
Mobilna analiza ryzyka
Analiza ryzyka biznesowego w firmach produkcyjnych to ważne zadanie mające wpływ na funkcjonowanie przedsiębiorstw. Zadanie to jest wspierane przez specjalistyczne oprogramowanie  Meercat. Ten zaawansowany system zarządzający ryzykiem w firmach produkcyjnych w dobie smartfonów wymaga wersji mobilnej i to na obu systemach operacyjnych.

- Najciekawszym aspektem tego projektu był dobór technologii. Dość niekonwencjonalnym krokiem było wykorzystanie oprogramowania Xamarin Forms. Dzięki temu mogliśmy stworzyć jedną aplikację, która mogła być uruchomiona zarówno na urządzeniach z androidem, jak i na smartfonach z iOS. Udało się osiągnąć stan, gdzie zdecydowana większość kodu źródłowego była uniwersalna dla obu najpopularniejszych platform mobilnych – tłumaczy Mariusz Dobrowolski, .NET Developer.

Podlasie to region, który posiada doświadczonych programistów, realizujących globalne projekty. Przyszłość rozwoju regionu w obszarze IT wspierają także inicjatywy takie, jak lokalny Klaster Technologiczny InfoTech oraz ogólnopolska inicjatywa zrzeszająca producentów oprogramowania SoDA.


TenderHut
www: http://tenderhut.pl/
biuro prasowe: http://media.synertime.pl

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, tenderhut.pl, media.synertime.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Szef ABW zeznawał przed komisją o Fundacji Otwarty Dialog. Bo „pojawiły się nowe informacje”

Kozłowska i Kramek / TVP Info print screen

  

Sejmowa komisja ds. służb specjalnych wysłuchała dziś informacji szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego o Fundacji Otwarty Dialog - poinformował przewodniczący komisji Marek Opioła (PiS). - Pojawiły się nowe informacje ze świątecznego brytyjskiego „Sunday Times”, dlatego chcieliśmy poznać opinie i nowe wiadomości ze strony Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego - powiedział.

Opioła powiedział dziś, że po publikacji "Sunday Times" postanowił kontynuować posiedzenie w sprawie Fundacji z zeszłego roku.

- Pojawiły się nowe informacje ze świątecznego brytyjskiego Sunday Times, dlatego chcieliśmy poznać opinie i nowe wiadomości ze strony Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego

- powiedział Opioła.

[polecam:https://niezalezna.pl/269024-kolejna-komisja-przyjrzy-sie-sprawie-fundacji-kozlowskiej-sytuacja-jest-bezprecedensowa]

Zaznaczył, że od tamtego posiedzenia komisji ABW prowadzi śledztwo w sprawie finansowania Fundacji Otwarty Dialog, którego jednym z efektów było wpisanie jej szefowej Ludmiły Kozłowskiej na listę osób, których pobyt w Polsce i strefie Schengen jest niemile widziany.

- ABW poinformowała nas o tym, że prokuratorskie śledztwo zostało powierzone w całości Agencji. ABW potwierdziła niektóre informacje znajdujących się w tym artykule, jako warte uwagi. Co do niektórych wskazała, że są mniej wiarygodne

- powiedział PAP po zamkniętym posiedzeniu przewodniczący komisji.

- Skupialiśmy się głownie na pochodzeniu pieniędzy i na tym, skąd Fundacja je pozyskiwała - poprzez jakie spółki płynęły one do niej

- zaznaczył.

Podkreślił, że "te wszystkie działania idą w stronę osób, które posiadają obywatelstwo lub są związane z Federacja Rosyjską".

Opioła powiedział PAP, że wątki opisane w gazecie zostaną ujęte w obecnym śledztwie ABW.

- Jedna z kwestii jest bardzo poważna - te przepływy pieniędzy są bardzo niepokojące i należy zwrócić uwagę na pochodzenie tych pieniędzy - ocenił. Dodał, że należy się również zastanowić nad nadzorem nad takimi fundacjami i sprawozdawczością takich instytucji.

- Widać, że te organy kontrolne nie wyłapują niuansów takich rozliczeń i tutaj wydaje się, że należy wprowadzić jakieś zmiany systemowe

- uważa Opioła.

- Różnego rodzaju działania można podpiąć pod działania hybrydowe, lub też elementy wojny informacyjnej, która jest prowadzona ze Wschodu i którą obserwujemy w mediach i we współczesnym świecie

- powiedział.


Brytyjski "Sunday Times" w niedzielę napisał o zarzutach komisji parlamentu Mołdawii wobec Fundacji Otwarty Dialog - o przyjęcie 1,5 mln funtów od szkockich firm-słupów w zamian za lobbing na rzecz oligarchów. Fundacja odrzuca te oskarżenia, jako bezpodstawne.

"Sunday Times" powołując się na dokument komisji parlamentarnej Mołdawii z lutego br. wskazuje, że według ustaleń posłów dwie szkockie firmy - Kariastra Project LLP i Stoppard Consulting - miały zaksięgować na swoich kontach ponad 26 mln funtów pochodzących z budzących wątpliwości źródeł, a część tej kwoty mogła docelowo trafić do Fundacji Otwarty Dialog.

Według sugestii zawartych w mołdawskim raporcie, które przytacza gazeta, pieniądze miały być przekazane fundacji dla sfinansowania kampanii lobbingowej na rzecz mołdawskiego oligarchy Veaceslava Platona oraz bankiera z Kazachstanu, Muchtara Ablazowa.

W raporcie mołdawskiej komisji stwierdzono m.in., że Fundacja Otwarty Dialog ingerowała w wewnętrzne sprawy Mołdawii, a środki finansowe organizacji pochodziły m.in. z "rosyjskich instytucji wojskowych, pieniędzy z rajów podatkowych".

"Sunday Times" przytoczył też znane od kilku miesięcy zarzuty, sugerując ze swej strony, że fundacja ma "obowiązki wobec" agentów rosyjskich służb wywiadowczych, jako "narzędzie soft power" Kremla.

Cytowany przez "Sunday Times" rzecznik Fundacji Otwarty Dialog stanowczo odrzucił te zarzuty, podkreślając, że "sugestie (...) pracy na rzecz rosyjskich interesów są tak absurdalne, jak to tylko możliwe w przypadku teorii spiskowych".

W sierpniu ub.r. szefowa organizacji Ludmiła Kozłowska została deportowana z Polski do Kijowa po alercie, jaki polskie władze zamieściły w Systemie Informacyjnym Schengen, SIS. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego tłumaczyła wówczas, że negatywną opinię w jej sprawie wydano ze względu na "poważne wątpliwości”, co do finansowania fundacji, co skutkowało objęciem jej zakazem wjazdu do Polski i UE.

We wrześniu ub.r. Kozłowska dostała ograniczoną czasowo wizę od władz belgijskich, dzięki czemu mogła przyjechać do Parlamentu Europejskiego. Była też w Wielkiej Brytanii oraz w Radzie Europy w Strasburgu.

Do celów statutowych powstałej w 2009 roku Fundacji Otwarty Dialog należy obrona praw człowieka, demokracji i praworządności na obszarze postradzieckim, w tym zwłaszcza w Kazachstanie, Rosji i na Ukrainie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl