CZYTAJ WIĘCEJ; Prezydent powołał sędziów Sądu Najwyższego. „To kolejny z etapów reformy wymiaru sprawiedliwości”

Decyzje prezydenta skomentował niezwłocznie rzecznik prasowy Sądu Najwyższego sędzia Michał Laskowski.

Nie chcę oceniać praw prezydenta, prezydent ma oczywiście prawo powoływać sędziów, natomiast możemy się zastanawiać, czy ten pośpiech akurat teraz w obliczu i tych postanowień (NSA) i tego, że jest wniosek Komisji Europejskiej do TSUE także z wnioskiem o zabezpieczenie, czy to nie jest taka metoda faktów dokonanych, po prostu zrobić swoje, a potem niech sobie trybunały i sądy orzekają, a my już swój cel osiągnęliśmy

- powiedział Laskowski.

CZYTAJ WIĘCEJ: Laskowski skomentował decyzję prezydenta Andrzeja Dudy

"Za ciosem" poszli sędziowie Sądu Apelacyjnego w Krakowie, którzy przyjęli w piątek dziewięć uchwał, w których m.in. krytycznie oceniają proces powoływania sędziów Sądu Najwyższego oraz kwestionują konstytucyjność nowej Krajowej Rady Sądownictwa. Sędziowie krakowskiej apelacji wyrazili tez dezaprobatę wobec powołania w środę przez prezydenta Andrzeja Dudę 27 sędziów SN, pomimo zabezpieczeń zastosowanych wobec tej procedury przez Naczelny Sąd Administracyjny.

Działanie Prezydenta RP, podejmowane wbrew Konstytucji RP, destabilizuje sytuację prawną i obniża zaufanie do sądów oraz wydawanych przez nie orzeczeń. Ponadto czyni realnym problem odpowiedzialności Prezydenta przed Trybunałem Stanu

- wskazał w uchwale krakowski sąd apelacyjny.

Prezydent odniósł się dzisiaj w Watykanie, w rozmowie z dziennikarzami, do podniesionej przez krakowski sąd kwestii ewentualnego postawienia go przed Trybunałem Stanu.

Podobno ci sędziowie sądu apelacyjnego odnoszą się do postanowień, które zostały wydane przez sąd administracyjny w sprawie, w której ja, jako prezydent RP nie uczestniczyłem

- podkreślił Andrzej Duda.

Prezydent zaznaczył też, że nie był stroną w sprawie, w której Naczelny Sąd Administracyjny wydał we wrześniu postanowienia o zabezpieczeniu w procedurze powoływania sędziów Sądu Najwyższego.

Ja w ogóle nie otrzymałem tych postanowień, ja nie byłem tam w ogóle stroną

- powiedział Andrzej Duda.

Jego zdaniem, uchwała sędziów Sądu Apelacyjnego w Krakowie w przedmiocie odpowiedzialności prezydenta przed Trybunałem Stanu "to absurd i pokazuje głęboki stan niewiedzy tych państwa, co w przypadku sędziów jest żenujące".