S&P znów zamieszał w polityce

  

Podniesienie ratingu kredytowego Polski przez agencję Standard & Poors ma dziś bardzo duże znaczenie polityczne. Nie miałoby, gdyby w styczniu 2016 r. agencja niespodziewanie go nie obniżyła i gdyby opozycja oraz wspierające ją media nie stawały na głowie, żeby o tym fakcie powiadomić każdego Polaka.

Platforma Obywatelska i Nowoczesna bazowały przy okazji na micie, że to tylko w szeregach tych partii są eksperci z monopolem na wiedzę ekonomiczną, których odejście spowoduje krach finansów państwa. A im głośniej było o obniżeniu ratingu, tym większy jest teraz cios wizerunkowy, który zalicza opozycja. Pikanterii tej sytuacji dodaje jeszcze to, że wiadomość o zmianie opinii S&P może odebrać głosy partiom opozycyjnym w przyszłotygodniowych wyborach samorządowych. Dobre wiadomości gospodarcze i optymizm w tej dziedzinie zazwyczaj dodają punktów rządzącym. Kilka nowych może ostatecznie przekonać opinię publiczną, że w sporze o wskaźniki ekonomiczne to jednak rząd miał rację. Te informacje mogą pozyskać dla prawicy cenne głosy wahających się jeszcze wyborców, a taki prezent na finiszu kampanii ma olbrzymie znaczenie. Po raz kolejny okazuje się, że kto sieje wiatr, ten zbiera burzę.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl