Kandydaci na prezydenta zrezygnowali z udziału w debacie, bo nie zaproszono mediów

Collegium Maius UO - siedziba rektoratu i Wydziału Filologicznego / By Praca własna, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=966185

  

Kandydaci na prezydenta Opola zrezygnowali z udziału w dzisiejszej debacie zorganizowanej przez Uniwersytet Opolski. Powodem był brak zgody organizatora na udział w niej mediów.

Przed Uniwersytetem Opolskim, gdzie w dzisiejsze popołudnie miała odbyć się debata kandydatów na prezydenta Opola, na wspólnej konferencji prasowej wystąpiła wicewojewoda Violetta Porowska (Zjednoczona Prawica), Barbara Kamińska (Koalicja Obywatelska), Apolonia Klepacz (SLD), poseł Paweł Grabowski (Kukiz'15) i Marcin Gambiec (KWW Marcina Gambca). Wśród uczestników zabrakło starającego się o reelekcję prezydenta Arkadiusza Wiśniewskiego (KWW Arkadiusza Wiśniewskiego), z którego listy - co przypomnieli członkowie innych sztabów wyborczych - startuje do rady miasta rektor Uniwersytetu Opolskiego.

Dowiedzieliśmy się przed chwilą, że debata, dzięki której o naszych planach i propozycjach mogli za państwa pośrednictwem dowiedzieć się mieszkańcy Opola, odbędzie się bez udziału mediów. Nie przyjdzie na nią także urzędujący prezydent Opola. Nie wezmę udziału w debacie, gdzie nie ma starającego się o ponowny wybór prezydenta, ani dziennikarzy

- oświadczyła Apolonia Klepacz.

Zdaniem Violetty Porowskiej dyskusje, podczas których kandydujący na publiczne urzędy osoby mogą zaprezentować swoje programy i przemyślenia, z definicji powinny być obsługiwane przez media.

Chcieliśmy przedstawić nasze przemyślenia, pomysły, programy, dzięki którym mieszkańcy Opola mogliby wybrać - ich zdaniem - najlepszego kandydata. Po raz kolejny urzędujący prezydent, którego udział w takich spotkaniach powinien być obowiązkowy, nie chce w dyskusji zmierzyć się ze swoimi przeciwnikami, a Uniwersytet Opolski zadecydował, że debata odbędzie się bez dziennikarzy. W takiej sytuacji rezygnujemy z udziału w takim spotkaniu

- powiedziała Porowska.

Według Barbary Kamińskiej, Wiśniewski odmawiając udziału w trzecim już spotkaniu pokazuje, że nie zależy mu na dialogu. Kamińska uznała także, że przez wyeliminowanie mediów z udziału w debacie złamano obyczaj praktykowany na przestrzeni ostatnich kilku kampanii wyborczych.

Paweł Grabowski wyraził zdziwienie z udziału Wiśniewskiego w kampanii, w której nie zamierza uczestniczyć w dyskusji z innymi uczestnikami wyborów.

Jako stojący przed państwem kandydaci reprezentujemy różne środowiska, z których składa się miasto Opole. Pan prezydent woli otaczać się jednak klakierami, którzy na portalu społecznościowym wychwalają jego osiągnięcia, a tych którzy ośmielają się mieć inne zdanie, po prostu usunie ze znajomych. Po raz trzeci nie uczestnicząc w debacie, pan prezydent pokazuje, gdzie ma swoich mieszkańców

- uważa poseł.

Marcin Gambiec w imieniu wszystkich uczestniczących w konferencji prasowej kandydatów zapewnił mieszkańców Opola, że są gotowi jeszcze przed wyborami spotkać się na debacie i w obecności mediów podjąć dyskusję nad przyszłością stolicy regionu. "To my jesteśmy dla Opola" - przypomniał Gambiec. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Irlandczycy gotowi na bezumowny brexit?

zdjęcie ilustracyjne / / fotoblend

  

Brytyjski dziennik gospodarczy "Financial Times" poinformował, że projekt irlandzkiego budżetu na 2020 roku oparty będzie o założenie, że Wielka Brytania opuści Unię Europejską bez porozumienia ws. warunków wyjścia ze Wspólnoty.

Według gazety rząd Leo Varadkara jest zdeterminowany, aby sprzeciwić się jakimkolwiek naciskom ze strony Londynu dot. ustępstw w sprawie mechanizmu awaryjnego dla Irlandii Północnej (tzw. backstopu), co może potencjalnie doprowadzić do konfrontacji z brytyjskimi władzami przed planowanym na koniec października br. terminem wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

"FT" przypomniało, że główni kandydaci do zastąpienia ustępującej brytyjskiej premier Theresy May - w tym były minister spraw zagranicznych i były burmistrz Londynu Boris Johnson - argumentowali w ostatnich dniach, że będą w stanie przekonać UE do zmiany dotychczasowego stanowiska dotyczącego przyszłych relacji Wielkiej Brytanii z UE.

"Gotowość Varadkara do przyjęcia budżetu, który zakłada bezumowne wyjście Brytyjczyków z Unii Europejskiej wskazuje jednak, że (irlandzki szef rządu) byłby bardziej skłonny doprowadzić do chaotycznego brexitu niż dokonać w ostatniej chwili jakichś ustępstw ws. granicy"

- zaznaczono.

Jednocześnie redakcja zwróciła uwagę, że decyzja Dublina o przyjęciu konserwatywnych zapisów jest "o tyle znacząca, że pozbawiłaby Varadkara możliwości zabiegania o względy wyborców przez hojne zapisy w budżecie państwa" w kontekście spodziewanych w przyszłym roku wyborów parlamentarnych w Irlandii.

Dziennik podkreślił jednocześnie, że irlandzki minister finansów Paschal Donohoe mówił wcześniej, że jego rząd podejmie decyzję o założeniach budżetowych "w dalszej części roku".

Jak jednak dodano, biorąc pod uwagę, że projekt ustawy o finansach publicznych powinien zostać przedstawiony na początku października - kilka tygodni przed spodziewaną datą brexitu - to władze w Dublinie oprą się najprawdopodobniej o najbezpieczniejszy scenariusz bezumownego wyjścia ze Wspólnoty, który mógłby się poprawić w razie innego rozwoju wydarzeń.

Wielka Brytania powinna opuścić Unię Europejską najpóźniej 31 października br.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl