Kampania wyborcza trwa - emocje biorą nierzadko górę. Niektórzy jednak przekraczają miarę.

Dzisiaj wieczorem na profilu twitterowym byłej minister nauki w rządzie Platformy Obywatelskiej Leny Kolarskiej-Bobińskiej pojawił się komentarz, w którym "podała dalej" wpis internauty.

"Warto rozpowszechniać wypowiedzi posłanki pisorgpl przed wyborami, tymi i kolejnymi. Niech wyborcy zobaczą czystą pogardę i nienawiść" - napisała Kolarska-Bobińska.

W ten sposób rozpowszechniła wpis z fejkowego, czyli nieprawdziwego konta poseł PiS Krystyny Pawłowicz. Chodziło o wulgarne słowa o Kaszubach.

Gdyby jednak polityk Platformy chciała to zweryfikować, to po kilku sekundach by wiedział, że adres prawdziwego konta poseł Pawłowicz jest całkiem innym. Ne zrobiła tego.

Bardzo szybko pod wpisem Kolarskiej-Bobińskiej pojawiły się ostrzeżenia, że kolportuje fejka, ale przez kilkanaście minut nie zareagowała.

W końcu usunęła ohydny wpis.

Skontaktowaliśmy się z poseł Krystyną Pawłowicz - od nas dowiedziała się o wpisie polityk Platformy. Nie ukrywała zdenerwowania.

- To już jest zwykła gangsterka. Nie wiem, czy ta Pani prowadzi jeszcze działalność dydaktyczną, ale to ciężkie naruszenie etyki. Świadome oczernianie, poniżanie

- powiedziała nam prof. Pawłowicz, która w trakcie rozmowy z naszym reporterem odkryła, że już ktoś "podaje dalej" tego samego fejka.

A kilka godzin wcześniej poseł Pawłowicz zamieściła taki wpis.