Na początku mijającego tygodnia na budynku Sądu Najwyższego zawisł dziś baner Obywateli RP z napisem "KONSTYTUCJA". Rzecznik SN, sędzia Michał Laskowski potwierdził, że dyrekcja Sądu Najwyższego wyraziła zgodę na umieszczenie transparentu. Decyzję podjął sędzia Dariusz Zawistowski.


CZYTAJ:

Skandal w Sądzie Najwyższym. Obywatele RP wywiesili wielki transparent i mieli "zgodę kierownictwa SN"

Mamy potwierdzenie! To sędzia Zawistowski wyraził zgodę, aby wywiesić transparent na gmachu SN


- To spektakularny argument dla wszystkich, którzy twierdzą, że Sąd Najwyższy stał się częścią gry politycznej. Umieszczenie tego transparentu jest jednoznacznym poparciem dla opozycji politycznej. Taka sytuacja nie zdarzyłaby się w jakimkolwiek sądzie czy trybunale Europy Zachodniej

- powiedział w programie "7x24" Ryszard Czarnecki.

Jerzy Wenderlich z Sojuszu Lewicy Demokratycznej ocenił, że transparent "bardzo mu się podoba" i "dobrze zrobiono" wywieszając go na gmachu SN.

- Gdzie napis "konstytucja" ma wisieć - w ogrodzie zoologicznym, w agencji towarzyskiej? Jestem "za" pięknym napisem na światyni polskiej sprawiedliwości

- powiedział Wenderlich.

Tomasz Rzymkowski z klubu Kukiz'15 przyznaje, że doszło do niedobrego precedensu.

- Nie znam sytuacji, która byłaby analogiczna, by na gmachu Sądu Najwyższego zawisł jakikolwiek transparent związany z akcją społeczną. Nie pamiętam takiej sytuacji i dziwię się, że robimy taki precedens, bo niedługo ktoś inny przyjdzie i będzie chciał zawiesić inny baner. Cenię sędziego Zawistowskiego, ale nie rozumiem tej decyzji

- zaznaczył Rzymkowski.

- Sprawa jest jednoznacznie polityczna

- dodał Czarnecki. 

Zbigniew Gryglas z Porozumienia zaznaczył, że nie tylko napis, a wręcz "znak towarowy Obywateli RP i Platformy Obywatelskiej".

- Ten transparent nie powinien znaleźć się na gmachu Sądu Najwyższego

- podkreślił.