Nie milkną echa debaty warszawskiej. Jak teraz wyglądać będą sondaże? Politolog ocenia

/ Marcin Pegaz/Gazeta Polska

Lidia Lemaniak

Dziennikarka portalu Niezalezna.pl

Kontakt z autorem

  

– Paradoksalnie odbyła się debata, bardzo wstępna, pomiędzy najpoważniejszymi kandydatami i w moim przekonaniu inicjatywę w tej debacie utrzymał Patryk Jaki. Sprowokował bardzo poważną sprawę – to, czy prezydent może być człowiekiem partii – ocenił w rozmowie z Niezalezna.pl prof. Kazimierz Kik, politolog z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach.

W moim przekonaniu ta debata miała cel bardzo generalny. Pokazanie 14 kandydatów w jednym miejscu to była raczej autoprezentacja, które miała na celu rozeznanie wyborcy. Wydaje mi się, że pytania były bardzo ogólne, a czasu było bardzo mało. Debata miała na celu selekcję dla wyborcy i można ją potraktować jako wstępną selekcję – co najmniej połowa kandydatów została wykluczona, a kilka odpowiedzi zasługiwało na uwagę. Uważam, że cel debaty został osiągnięty – widzowie zobaczyli wszystkich – jeden obok drugiego – i mogli porównać kandydatów – ocenił w rozmowie z Niezalezna.pl prof. Kazimierz Kik, politolog z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach.

Zdaniem politologa "potrzebna będzie druga debata po I turze, która musi mieć inny charakter".

Paradoksalnie odbyła się debata, bardzo wstępna, pomiędzy najpoważniejszymi kandydatami i w moim przekonaniu inicjatywę w tej debacie utrzymał Patryk Jaki. Sprowokował bardzo poważną sprawę – to, czy prezydent może być człowiekiem partii. To, że przez ostatnie lata prezydentem stolicy była wiceprzewodnicząca PO i konsekwencje, jakie z tego wynikały dla dużej części warszawiaków, stawia ogromny problem – prezydent nie powinien być człowiekiem żadnej partii politycznej i to wyszło z inicjatywy Jakiego – dodał.

Prof. Kik zwrócił też uwagę na wypowiedź Piotra Ikonowicza – "jego zdaniem prezydent powinien być dla tych, którzy bardziej potrzebują prezydenta".

Pozostałe wypowiedzi to były schematy – każdy z kandydatów powiedział to, co chciał powiedzieć, a nie to, o co pytano. Zobaczymy, jak będą wyglądały sondaże po tej debacie, ale uważam, że powinny ulec zmianie – podsumował nasz rozmówca.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Unijni dyplomaci uderzają w GRU. Kolejne sankcje w związku z atakiem na Skripala

Pierwsza sesja Parlamenta Europejskiego / fot.Aleksiej Witwicki | Gazeta Polska

  

Czterech funkcjonariuszy rosyjskiego wywiadu GRU zostało dzisiaj objętych unijnymi sankcjami. Dwie z tych osób to podejrzani o zorganizowanie ataku na Siergieja Skripala w brytyjskim Salisbury. Sankcje, które powinny zostać ostatecznie zatwierdzone przez unijnych ministrów spraw zagranicznych w poniedziałek, są pierwszymi w ramach nowego unijnego reżimu sankcyjnego związanego z użyciem broni chemicznej.

Nowe regulacje ułatwiające nakładanie takich restrykcji uzgodniły pod koniec ubiegłego roku państwa członkowskie. [polecam:https://niezalezna.pl/219885-trzy-teorie-zwiazane-z-atakiem-na-skripala-kto-mogl-stac-za-zamachem]

W marcu 2018 roku w Salisbury doszło do próby otrucia bojowym środkiem trującym Nowiczok byłego pułkownika rosyjskiego wywiadu GRU i współpracownika wywiadu brytyjskiego Siergieja Skripala oraz jego córki. Zdaniem władz w Londynie próby zabójstwa dokonali oficerowie rosyjskiego wywiadu wojskowego, którzy musieli działać za przyzwoleniem władz Rosji, czemu Moskwa zaprzecza. [polecam:https://niezalezna.pl/219663-londyn-odpowiada-putinowi-rosja-winna-wyrzucamy-23-rosyjskich-dyplomatow]

Podejrzewani o próbę otrucia są: Aleksandr Miszkin (alias Aleksandr Pietrow) i Anatolij Czepiga (Rusłan Boszyrow).

Zamach wywołał jeden z największych kryzysów dyplomatycznych w relacjach brytyjsko-rosyjskich od zakończenia zimnej wojny i doprowadził do wydalenia w marcu ponad 150 rosyjskich dyplomatów z państw Zachodu, w tym z USA i większości krajów UE. Rosja zareagowała analogicznymi krokami, wydalając kilkudziesięciu dyplomatów reprezentujących wiele krajów. [polecam:https://niezalezna.pl/219743-bialy-dom-stanowczo-o-ohydnym-ataku-na-skripala-stoi-za-tym-rosja]

Z nieoficjalnych informacji wynika, że sankcjami objęto także pięć osób odpowiedzialnych za ataki chemiczne w Syrii. Objęcie sankcjami będzie się wiązało z zakazem wjazdu do UE i zamrożeniem aktywów w Unii.

W październiku unijni ministrowie spraw zagranicznych uzgodnili w Luksemburgu nowy system dotyczący nakładania sankcji za wykorzystanie broni chemicznej. Decyzja ta to konsekwencja konkluzji szczytu UE z czerwca 2018 roku. Przywódcy "28" po próbie zabójstwa przez Moskwę Siergieja Skripala zdecydowali o konieczności ustanowienia nowych ram sankcyjnych. [polecam:https://niezalezna.pl/219666-sekretarz-generalny-rady-europy-zamach-na-skripala-niedopuszczalny]

UE w związku z tym może nakładać sankcje na osoby i podmioty zaangażowane w rozwijanie i stosowanie broni chemicznej w dowolnym miejscu na świecie, bez względu na ich narodowość czy lokalizację.

Sankcje mogą obejmować zakaz wjazdu do UE oraz zamrożenie aktywów wobec osób i wobec podmiotów. Ponadto przewidują zakaz udostępniania funduszy podlegającym sankcjom przez osoby i podmioty z UE.

Decyzja ma pomóc w unijnej walce z rozprzestrzenianiem i stosowaniem broni chemicznej, postrzeganymi przez UE jako poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa międzynarodowego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl