"Portugalia pokazała, że jest w świetnej formie. Rywale długo utrzymywali się przy piłce. My mieliśmy dobre 20 minut. W tym czasie strzeliliśmy bramkę. Potem zespół się cofnął. A świetnie dysponowani goście to wykorzystali i wygrali zasłużenie"

- powiedział piłkarz, który w czwartek wszedł na murawę w 64. minucie.

Zawodnik angielskiego Hull City wyraził nadzieję, że w niedzielę, w meczu z Włochami także w LN, selekcjoner Jerzy Brzęczek da mu możliwość dłuższego pobytu na boisku.

"Dla mnie na najważniejszym jest, aby wrócić do optymalnej formy. To jednak trzeba robić w klubie, zaś na kadrę przyjeżdżać gotowym na 120 procent. Mogę powiedzieć, że teraz jestem gotowy tylko na 100 procent. Na pewno dużo pracy przede mną. Jednak myślę, że z meczu na mecz będzie coraz lepiej" - zaznaczył Grosicki, który w zespole narodowym zagrał po 61.

Zdaje on sobie sprawę, że zbliżający się mecz z Włochami może zadecydować o losach biało-czerwonych w rozgrywkach Ligi Narodów i spadku do niższej dywizji. Jednak z humorem podkreślił, że polska reprezentacja "bardzo dobrze wie, jak smakuje mecz o wszystko"