UWAGA! Nowe cyberoszustwo

/ iAmMrRob; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Eksperci informują o rozprzestrzenianiu się nietypowego oszustwa, w którym użytkownicy są podstępnie pozbawiani swojego czasu i danych, a w niektórych przypadkach także pieniędzy, nie otrzymując w zamian nic. Tworząc fałszywe strony internetowe umożliwiające darmowe generowanie kart podarunkowych, cyberprzestępcy mogą „sprzedawać” dane użytkowników zewnętrznym stronom partnerskim, na które przekierowują swoje ofiary. Nowe Cyberoszustwo jest coraz popularniejsze także w Polsce.

Podczas gdy branża bezpieczeństwa i organy ścigania na całym świecie mają ręce pełne roboty, walcząc z cyberprzestępczością, cyberprzestępcy nieustanne poszukują nowych sposobów zarabiania pieniędzy – poza szkodliwym oprogramowaniem. Oferowanie czegoś cennego za darmo od zawsze stanowiło skuteczny wabik i może być chwytem wykorzystywanym również przez przestępców. Strony internetowe oferujące klientom możliwość darmowego wygenerowania kart podarunkowych znanych firm – takich jak iTunes, Sklep Play firmy Google, Amazon czy Steam – nie są niczym nowym. Na przykład legalne aplikacje, kupują od producentów kody kart, aby następnie rozdawać je klientom w formie nagrody za określone działania. Przestępcy najwidoczniej dostrzegli popularność takich stron internetowych i postanowili zwodzić użytkowników przy użyciu prostego algorytmu.
 
Po wejściu na fałszywą stronę internetową użytkownik jest proszony o wybranie karty podarunkowej w celu otrzymania kodu. W ten sposób zostaje uruchomiony oszukańczy mechanizm. Jednak aby otrzymać wygenerowany kod, użytkownik musi udowodnić, że nie jest robotem. W tym celu musi kliknąć sugerowany odsyłacz i wykonać różne zadania, których liczba i rodzaj zależą od sieci partnerskiej, do której przekierowywany jest użytkownik. Może na przykład zostać poproszony o wypełnienie formularza, pozostawienie numeru telefonu lub adresu e-mail, subskrybowanie płatnej wiadomości SMS, zainstalowanie oprogramowania wyświetlającego reklamy itd.
 
Rezultat jest przewidywalny: ofiary będą miały dość wykonywania niekończących się zadań lub w końcu uzyskają bezużyteczny kod. Cyberprzestępcy zarabiają na tym od kilku centów za każde kliknięcie pożądanego odsyłacza po kilkadziesiąt dolarów za wypełnienie formularza lub subskrybowanie płatnych usług. Tym samym przestępcy odnoszą zysk, nie robiąc praktycznie nic – pieniądze otrzymują za działania wykonywane przez użytkowników na stronach internetowych partnerów zewnętrznych, którzy również czerpią z tego korzyści w postaci dostępu do danych osobowych, które mogą zostać wykorzystane do prywatnych celów.
 
Oszustwa tego typu są coraz popularniejsze na całym świecie. W Polsce cyberprzestępcy oferują m.in. telefony z wyższej półki za symboliczną złotówkę oraz kupony do popularnych parków rozrywki i dyskontów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Newsrm.tv

Tagi

Wczytuję komentarze...

Dorota Kania UJAWNIA: Na czym polega polityczna gra emerytowanych generałów?

zdjęcie ilustracyjne / Fot. por. Robert Suchy/CO MON

  

Na początku kwietnia Żandarmeria Wojskowa zatrzymała gen. Lecha M. – byłego dowódcę generalnego rodzajów sił zbrojnych. M. usłyszał zarzut m.in. przywłaszczenia mienia znacznej wartości w związku z organizacją pokazów lotniczych Air Show w Radomiu. Niektórzy emerytowani generałowie postanowili „wziąć w obronę” Lecha M. O grach emerytowanych generałów Dorota Kania rozmawiała z byłym szefem SKW, Piotrem Bączkiem.

Były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego przybliżył mechanizm działania środowiska emerytowanych generałów.  

Gen. Różański na swoim Twitterze pół roku temu napisał, że utworzenie bazy amerykańskiej w Polsce stwarza potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa. (...) Było kilka spotkań czy konferencji organizowanych przez to środowisko. To środowisko stanowi zaplecze dla obecnej opozycji. Zaplecze w zakresie systemu bezpieczeństwa, obronności.
- mówił były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego Piotr Bączek w programie „Koniec systemu” w Telewizji Republika.
 
W dalszej części programu Piotr Bączek zwrócił uwagę na kilka dziwnych „zbiegów okoliczności”.
 
Mieliśmy tego przykład na samym początku kadencji obecnego Sejmu, w Centrum Eksperckim Kontrwywiadu NATO. W tychże pomieszczeniach znaleziono interpelacje poselskie, które były m. in. w tym samym czasie wygłoszone przez posłów opozycji, posłów Platformy Obywatelskiej. (…) Poseł Brejza jest znany z tworzenia takich pytań, w różnym zakresie. Zapewne i w tej sprawie czuł się kompetentny.
- mówił były szef SKW.

W mundurach Bundeswehry

W „Raporcie z weryfikacji WSI” znalazł się opis operacji „Z”, którą rozpoczęto po sygnałach świadczących o założeniu rezydentury obcego wywiadu w Polsce. Chodziło o ustalenie charakteru nieformalnych kontaktów dowództwa jednej z jednostek wojskowych z A.B. – urodzonym w Polsce obywatelem RFN, który w przeszłości był najprawdopodobniej współpracownikiem Stasi. Był on często zapraszany na imprezy z udziałem oficerów. Jak czytamy w Raporcie, „na imprezie zorganizowanej przez płk. M.G. i mjr. M.R. [chodzi o gen. Mirosława Różańskiego] na terenie tzw. willi generalskich A.B. wraz ze swoją żoną F.Z. podczas – jak zanotowano w aktach – »zwykłej libacji alkoholowej« paradowali w mundurach Bundeswehry w obecności całkowicie pijanych oficerów Wojska Polskiego”.

Generał ze „złotego funduszu”

Na początku lat 80. gen Wojciech Jaruzelski powołał tzw. złoty fundusz, czyli Fundusz Przyspieszonego Rozwoju. Trafili do niego młodzi ludzie, wyselekcjonowani na początku lat 80. z kadry oficerskiej jako ci, którzy będą w przyszłości dowodzili polską armią. Wojsko miało czuwać nad ich rozwojem i przygotowaniem do roli dowódców. Ta grupa miała przywileje finansowe, zapewnioną możliwość szkoleń i drogę awansu. W wojskowych służbach specjalnych PRL nazywano ich „kadrą perspektywiczną”. Do tej kadry trafił właśnie Mirosław Różański. Został on powołany do wojska we wrześniu 1982 roku. Rozpoczął naukę w Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu i wstąpił do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, w której był do czasu jej rozwiązania, czyli do 1990 roku.

Więcej na ten temat w najnowszym numerze tygodnika „Gazeta Polska”

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika, Gazeta Polska

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl