Morawiecki oświadczył, że stopień w Siarzewie oznaczać będzie większe bezpieczeństwo mieszkańców, "którzy martwią się, co będzie, jeśli przyjdzie powódź".

- Likwiduje wielkie ryzyka, będzie ubezpieczeniem - mówił o planowanej inwestycji.

Szef rządu stwierdził, że "wbrew obawom niektórych środowisk ekologicznych", odtworzone zostanie 500 ha łęgów, a zapora przyczyni się do poprawy stanu środowiska, bo powstanie przy niej elektrownia wodna, produkująca czysty prąd.

- Dziwnym trafem, gdy my działamy na rzecz rozwoju, to nasi oponenci próbują nam przeszkadzać - dodał.

Morawiecki wyliczał inne zalety budowy stopnia w Siarzewie: miejsca pracy, przystań dla jednostek pływających, krok w kierunku poprawy żeglowności na Wiśle. Zwrócił też uwagę, że okolice te mają jedne z najniższych opadów w całej Polsce, często nawiedza je susza, a dzięki zaporze poziom wód gruntowych się podniesie.