Nie jesteśmy sami wobec presji Brukseli! Kraje Grupy Wyszehradzkiej murem za Polską

/ wiget/freeimages.com

  

– Prezydenci państw Grupy Wyszehradzkiej podczas szczytu na Słowacji podkreślali, że jednym z mankamentów współczesnej integracji europejskiej jest nadmierna ingerencja instytucji UE w politykę wewnętrzną państw członkowskich, m.in. Polski i Węgier – poinformował szef gabinetu prezydenta, Krzysztof Szczerski.

Minister Szczerski podkreślił, jako beneficjenci jedności UE oraz przedstawiciele bardzo proeuropejskich społeczeństw głowy państw Grupy Wyszehradzkiej mają "prawo i obowiązek" mówić o tym, co uważają za mankamenty współczesnej integracji europejskiej.

Jednym z takich mankamentów, które wszyscy podkreślali, jest nadmierna ingerencja instytucji europejskich w politykę wewnętrzną państw członkowskich, także wszyscy wspólnie mówili o takich przykładach, jak właśnie ingerencja instytucji europejskich w sytuację na Węgrzech czy w Polsce – mówił.

Ingerencja ta ma - według niego - charakter pozatraktatowy i "powoduje, że mamy do czynienia z sytuacją, w której instytucje same tworzą dla siebie kompetencje".

To jest coś, co powoduje, że Europa traci tę podstawę, która była u jej zarania, czyli że wszystko to, co dzieje się w Europie, dzieje się za zgodą państw, na rzecz narodów europejskich i przy szanowaniu ich politycznych wyborów, przy szanowaniu ich politycznych opinii – dodał.

Grupa Wyszehradzka jest nieformalną, regionalną formą współpracy czterech państw Europy Środkowej: Polski, Czech, Słowacji i Węgier. Za datę jej powstania przyjmuje się 15 lutego 1991 roku. V4 stanowi forum wymiany doświadczeń oraz wypracowywania wspólnych stanowisk w sprawach istotnych dla przyszłości regionu i UE. Prezydencja w Grupie pełniona jest na zasadzie rotacji i trwa rok. Od 1 lipca 2018 roku do 30 czerwca 2019 roku sprawuje ją Słowacja.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Eli Barbur nie ma złudzeń - Katz zupełnie pogrążył sytuację. "Wątpię, by robił to na własną rekę"

Eli Barbur / screen Telewizja Republika

  

- Podejrzewam, że wszystko to się rozkręca wbrew woli obu stron. Mam nadzieję, że wkrótce uda nam się uregulować tę sytuację i myślę, że wspólnota interesów zwycięży w tym konflikcie. Za zbliżeniem między Wyszehradem a Izraelem stoi oczywiście Biały Dom i zapewne pojawi się interwencja z tej strony - mówił w Telewizji Republika szef serwisu telawiwonline.com, Eli Barbur.

W miniony czwartek "Jerusalem Post" podał, że podczas pobytu w Warszawie premier Izraela Benjamin Netanjahu powiedział, iż "Polacy kolaborowali z nazistami w Holokauście". Informację tę zdementowała później m.in. ambasador Izraela w Polsce Anna Azari. W niedzielę przypisywaną Netanjahu wypowiedź skomentował - w sposób skandaliczny - p.o. ministra spraw zagranicznych, Izrael Katz. .

– Nasz premier wyraził się jasno. Sam jestem synem ocalonych z Holokaustu. Jak każdy Izraelczyk i Żyd mogę powiedzieć: nie zapomnimy i nie przebaczymy. Było wielu Polaków, którzy kolaborowali z nazistami i - tak jak powiedział Icchak Shamir (były premier Izraela), któremu Polacy zamordowali ojca, "Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki". I nikt nie będzie nam mówił, jak mamy się wyrażać i jak pamiętać naszych poległych

– stwierdził Israel Katz.

Haniebną wypowiedź izraelskiego dyplomaty komentował dzisiaj na antenie Telewizji Republika Eli Barbur, szef serwisu internetowego telawiwonline.com.

Wskazał, że "z izraelskiego punktu widzenia, to ewidentnie numer wykręcony przez lewicę, która z premedytacją zniekształciła wypowiedź szefa izraelskiego rządu". Nadmienił, że Benjaminowi Netanjahu zależy przecież na stosunkach z Polską. 

Jednodniowy minister spraw zagranicznych [Izrael Katz - red.] zupełnie pogrążył sytuację. Wątpię, by robił to na własną rękę. Izrael nie jest zainteresowany piętrzeniem konfliktu z Polską i całą Grupą Wyszehradzką. Głównie chodzi o cyberwojnę, która jest problemem wspólnym. Nie muszę oczywiście tłumaczyć, że dezorientacja płynie szerokim strumieniem z Moskwy. Ten konflikt to jakieś szaleństwo izraelskiej władzy 

 – komentował Eli Barbur w TV Republika.

Jak zaznaczył szef serwisu telawiwonline.com, "wyborcy obecnego rządu Izraela pochodzą z poprzednich pokoleń z krajów arabskich"

– To są ludzie, którzy masowo obecnie odwiedzają Polskę. Robią zakupy, chodzą do knajp… (...) Nie sądzę, aby do tych wyborców Netanjahu apelował. To się w żaden sposób nie spina w całość

– mówił Eli Babur.

– Podejrzewam, że wszystko to się rozkręca wbrew woli obu stron. Mam nadzieję, że wkrótce uda nam się uregulować tę sytuację. Myślę, że wspólnota interesów zwycięży w tym konflikcie. Za tym zbliżeniem między Wyszehradem a Izraelem stoi oczywiście Biały Dom. Zapewne pojawi się interwencja z tej strony 

- dodał.

[polecam:https://niezalezna.pl/259383-sukces-argumentow-premiera-i-dyplomacji-szczyt-v4-z-izraelem-odwolany-w-gescie-solidarnosci-z-polska] [polecam:https://niezalezna.pl/259385-zdecydowana-reakcja-zwiazku-gmin-zydowskich-w-polsce-ten-zarzut-zniewaza-tez-nas-polskich-zydow]

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Telewizja Republika, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl