Jak Polak potrafi uciekać? Ta KSIĄŻKA to prawdziwy hit!

Słynne ucieczki Polaków / fot. ksiegarniagazetypolskiej.pl

  

Dewiza „Polak potrafi” sprawdza się w naszym codziennym życiu. Każdy z nas z dumą kwituje w ten sposób małe i wielkie sukcesy. Ale to, jak Polak potrafi uciekać swoim prześladowcom stało się artyzmem wśród naszych dokonań.

Nie mówimy oczywiście o pospolitych ucieczkach przed sprawiedliwością. Te warte są potępienia! Mam na myśli brawurowe rejterady naszych przodków, którzy umykali niesprawiedliwości. Najciekawsze i najbardziej szalone zebrał w swojej książce „Słynne ucieczki Polaków” Andrzej Federowicz.

Biografie-wytrychy

Samo wydawnictwo zaskoczone jest sukcesem książki. „Mam jeden egzemplarz, będzie dodruk niebawem” - dowiaduję się we Frondzie. Popularność tytułu nie jest jednak niespodzianką dla czytelnika, który postanowił po niego sięgnąć. A to za sprawą autora, który trafnie wyselekcjonował najciekawsze postaci znane ze swych ucieczek: Maurycy Beniowski, Ferdynand Ossendowski, Józef Światło czy Wanda Pawłowska. To tylko kilka nazwisk, którym zrobił wielką przysługę. Dotychczas bowiem byli niczym słowo-wytrych. Popularne i znane, ale gdyby próbować dociec, dlaczego… No właśnie. Wtedy pojawia się Gombrowicz i jego nieśmiertelne „Słowacki wielkim poetą był”. Ta sama przypadłość dotyka wielu bohaterów książki.

Galeonem z Kamczatki na Madagaskar

Dzięki „Słynnym ucieczkom Polaków” takie postaci, jak Józef Światło czy Maurcy Beniowski nabierają treści. O ile jeszcze biografia Światły jest dość dobrze znana, o tyle Beniowski kojarzy się nam tyko z dziełem wzmiankowanego Słowackiego. Już brzmi to zniechęcająco. Tymczasem Beniowski to pełen sprytu i brawury podróżnik. Został zesłany na Syberię za udział w konfederacji barskiej. Nie w smak było mu jednak zakończyć swoje życie na Kamczatce Tak też się nie stało, bo zmarł… na Madagaskarze. Jak do tego doszło? Wzniecił bunt, opanował statek i ruszył w długą podróż. Odwiedził Japonię, później trafił do Francji, by na końcu życia znaleźć się na Madagaskarze.

Wola ducha – być wolnym

Książka ta ukazuje dwie prawdy o naszym narodzie. Po pierwsze, że Polak potrafi. Jest zdeterminowany i uparty w dążeniu do celu. Aby osiągnąć to, co zaplanował wykażę się niebywałym sprytem i wyobraźnią. Po drugie kocha wolność i nie pozwoli się niewolić. Dla tej wartości gotów jest uciekać przez Syberię, czy podszyć się pod swojego oprawcę.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, nazywowkinach.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Podwyżki i nowe umowy. Radni PiS domagają się zmian

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/PublicDomainPictures

  

Zwiększenia o dziesięć procent stawek wynagrodzeń za usługi opiekuńcze oraz zmiany umów śmieciowych dla pracowników na umowy o pracę chcą wrocławscy radni Prawa i Sprawiedliwości. Złożą w tej sprawie interpelację do prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka.

We wtorek na konferencji prasowej szef klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Miejskiej Wrocławia Michał Kurczewski poinformował, że interpelacja do prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka zostanie złożona w środę.

- Złożymy interpelację wzywającą do zmiany warunków umowy. Chodzi a zwiększenie stawek godzinowych w ramach usług opiekuńczych o co najmniej 10 procent w stosunku do legalnego minimum 14,70 zł brutto oraz o zaoferowanie opiekunom możliwości świadczenia usług w ramach umowy o pracę na czas określony

 - powiedział Kurczewski.

Jak wyjaśnił, Gmina Wrocław od lat zleca podmiotom zewnętrznym usługi związane z organizacją i realizacją usług opiekuńczych dla podopiecznych MOPS-u w miejscu zamieszkania klienta; osoby wykonujące te usługi pracują na minimalnych stawkach w ramach umów śmieciowych.

- Z analizy umowy podpisanej przez miasto na lata 2017-2020 wynika, że głównym kryterium konkursu musiało być kryterium cenowe. Stawki godzinowe założone w ofercie to stawki minimalne, a część z nich jest już nieaktualna w związku z podniesieniem stawek godzinowych w rozporządzeniu przez rząd

 - podkreślił Kurczewski.

Radny zaznaczył, że opiekunowie z powodu takiego trybu zatrudnienia w konsekwencji nie mają zapewnionego płatnego urlopu.

- Pod okiem i najwyraźniej przy aprobacie obecnego prezydenta Jacka Sutryka, a byłego dyrektora Departamentu Spraw Społecznych, są podpisywane umowy, które nie gwarantują nawet standardów obowiązujących w dyskontach. Solidarny Wrocław lansowany przez prezydenta Sutryka, to na pewno nie Wrocław, który znają opiekunowie zatrudnieni w ramach wspomnianej umowy

- ocenił Kurczewski.

Jak podał, stawki w innych miastach wynoszą od 17,65 zł do nawet 26 zł

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl